Agata Bielik-Robson i Jan Hartman o książce Marka Migalskiego

Drukuj

Bielik-Robson: Marek Migalski bez taryfy ulgowej obchodzi się z intelektualnymi słabościami nacjonalizmu „etnicznego”, „naturalistycznego”. Hartman: Dla osób niezaznajomionych z tymi sprawami lektura książki Migalskiego może być nie lada wstrząsem.

(…) [C]zy naród jest tożsamością „naturalną”? Oczywista odpowiedź brzmi – nie. Naród jest kulturowym konstruktem. Ma swój początek, swoją historię i jak każda historyczna tożsamość może mieć swój koniec.

W swojej dojrzałej postaci jest to wytwór europejskiego romantyzmu, później modernizujący się (moim zdaniem na gorsze) pod wpływem darwinizmu. Plemienne czy etniczne – tak czy inaczej naturalistyczne – patologie nowoczesnego nacjonalizmu zatruły europejską filozofię polityczną, politykę, a później nasz kontynent po prostu zniszczyły.

Marek Migalski bez taryfy ulgowej obchodzi się z intelektualnymi słabościami nacjonalizmu „etnicznego”, „naturalistycznego”. Jednocześnie jednak stara się wytłumaczyć, dlaczego nacjonalizm i naród pozostały w intelektualnej i politycznej grze nowoczesności. Więcej, dlaczego są w dalszym ciągu graczem bardzo silnym. (…)

Agata Bielik-Robson – filozofka, publicystka, pracuje na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nottingham oraz w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN

***

Niezbyt obszerna praca Marka Migalskiego jest błyskotliwie napisanym pamfletem przeciwko nacjonalizmowi. (…) Książkę czyta się dobrze. Jest napisana sprawną polszczyzną, w zajmujący sposób. (…)

Z twierdzeniami autora, że naród jest „bytem solipsystyczno-wolicjonalnym”, że jest tworem względnie nowym, że procesy narodotwórcze były najczęściej dość sztuczne i sterowane przez władzę itd. w pełni się zgadzam.

Syntetyczne charakterystyki różnych wątków propagandy narodowej, udziału systemów edukacyjnych, mediów, religii (i jej zaniku) w budowaniu świadomości narodowej i nacjonalistycznych emocji etc. są dużą zaletą pracy.

Dla osób niezaznajomionych z tymi sprawami lektura książki Migalskiego może być nie lada wstrząsem. Na zakończenie przeczyta, że naród „jest urojeniem – sztucznym, niebezpiecznym, groźnym, fałszywym, fantomowym i prymitywnym urojeniem”.

Osobiście nie byłbym taki radykalny, ale rozumiem potrzeby retoryczne dzieła. Swoją drogą nieco mnie dziwi, że pisze to osoba do niedawna kojarzona z braćmi Kaczyńskimi czy Jarosławem Gowinen. Jednak ludzie zmieniają poglądy i należy się z tego cieszyć (jeśli zmieniają je na mądrzejsze).

(…)

Jan Hartman – profesor filozofii i publicysta

***

Marek Migalski, „Naród urojony”, Biblioteka „Liberté!”, Łódź 2017.

Od redakcji: 5 lipca w Warszawie o narodzie dyskutować będą dr Marek Migalski i Rafał Ziemkiewicz. Tytuł i lead powyższych fragmentów recenzji wydawniczych od redakcji.

Migalski_okladka_sklep

Czytaj również
O autorze
*
RedakcjaLiberté!