Wybór stu najlepszych filmów dekady do prostych wcale nie należał, a uszeregowanie konkretnych tytułów w precyzyjnej kolejności było iście karkołomnym zadaniem. Najważniejsze czynniki, jakie zdecydowały o zaistnieniu tytułu w rankingu i jego pozycji były dwa: wartość artystyczna i czasowa. Pierwsza wydaje się być dość jasna. Pod tym względem rozumiemy kunszt twórców filmu, ich artystyczną wrażliwość i techniczno-formalną biegłość, walory scenariusza, aktorką grę, sposób narracji, ale również podejmowany temat i sposób opowiadania o nim. Drugie kryterium jest dość trudniejsze do uszczegółowienia, gdyż chodzi o pewne oddziaływanie danego filmu, o to, co ten tytuł wniósł do kinematografii w ogóle w momencie, w którym trafiał na kinowe ekrany, ale też z perspektywy czasu, jak dzisiaj jest odbierany i czy w ogóle został zapamiętany. W najlepszym przypadku niespełna 10 lat to i tak zbyt krótki czas na decyzję, czy jakąś produkcję uznać można za ponadczasową. Niemniej próbowaliśmy.
Mamy nadzieję, że czytelnicy tego zestawienia są świadomi, iż istotnym czynnikiem w percepcji filmów (nawet wszelakich dzieł sztuki w ogóle) jest geografia. Inną listę ułożyliby Amerykanie, inną Francuzi i tak dalej. Nasz ranking stworzony został przez pryzmat widza polskiego, dlatego też chociażby zaistniały w nim nasze rodzime produkcje, niestety ciągle w śladowych przypadkach nie przejawiające żadnych kompleksów w stosunku do kinematografii światowej. W wielu krajach Zachodu w ostatnich latach zaobserwować również można było przecenianie kina azjatyckiego, w naszym zestawieniu filmy ze Wschodu także się pojawią, ale nie w przesadnie dużej ilości. Na poniższej liście nie odnajdziecie też zbyt wielu tytułów filmów animowanych. Doceniamy wielki postęp, jaki zrobili twórcy animacji w tym dziesięcioleciu, ale skupiliśmy się jedynie na naprawdę istotnych produkcjach.
W ubiegłym miesiącu na łamach LIBERTÉ! zaprezentowaliśmy pięćdziesiątkę filmów z lat 2000-2009, które nie zmieściły się do głównego podsumowania dekady. Teraz przedstawiamy całą setkę, od miejsca numer sto do pierwszego. Wszystkie wymienione poniżej tytuły to szalenie wartościowe produkcje, praktycznie każda z tych fabuł wniosła coś nowego do filmowego pejzażu tego dziesięciolecia. Każdy z tych filmów warto obejrzeć, nad każdym się zastanowić. Mamy nadzieję, że ten werdykt zadowoli choć część naszych czytelników, ale wszystkich zapraszamy do polemiki i dyskusji.
Film z pierwszego miejsca wyłączyłem po kilkunastu minutach, powracałem kilka razy ale takich smutów nie zdołałem dokończyć.
co do innych pozycji nie będe się wypowiadał, bo braknie mi czasu a za te kilka godzin planowałem iść spać.
Szacunek za aktykuł i wyrażenie własnego zdania.