Podsumowanie filmowe dekady 2000–2009 PDF Drukuj Email
Kasia Wolanin   
Spis treści
Podsumowanie filmowe dekady 2000–2009
Pozycje 100-91
Pozycje 90-81
Pozycje 80-71
Pozycje 70-61
Pozycje 60-51
Pozycje 50-41
Pozycje 40-31
Pozycje 30-21
Pozycje 20-11
Najlepsze 10
Wszystkie strony

Dodaj do:

Facebook    Wykop   

Wybór stu najlepszych filmów dekady do prostych wcale nie należał, a uszeregowanie konkretnych tytułów w precyzyjnej kolejności było iście karkołomnym zadaniem. Najważniejsze czynniki, jakie zdecydowały o zaistnieniu tytułu w rankingu i jego pozycji były dwa: wartość artystyczna i czasowa. Pierwsza wydaje się być dość jasna. Pod tym względem rozumiemy kunszt twórców filmu, ich artystyczną wrażliwość i techniczno-formalną biegłość, walory scenariusza, aktorką grę, sposób narracji, ale również podejmowany temat i sposób opowiadania o nim. Drugie kryterium jest dość trudniejsze do uszczegółowienia, gdyż chodzi o pewne oddziaływanie danego filmu, o to, co ten tytuł wniósł do kinematografii w ogóle w momencie, w którym trafiał na kinowe ekrany, ale też z perspektywy czasu, jak dzisiaj jest odbierany i czy w ogóle został zapamiętany. W najlepszym przypadku niespełna 10 lat to i tak zbyt krótki czas na decyzję, czy jakąś produkcję uznać można za ponadczasową. Niemniej próbowaliśmy.

Mamy nadzieję, że czytelnicy tego zestawienia są świadomi, iż istotnym czynnikiem w percepcji filmów (nawet wszelakich dzieł sztuki w ogóle) jest geografia. Inną listę ułożyliby Amerykanie, inną Francuzi i tak dalej. Nasz ranking stworzony został przez pryzmat widza polskiego, dlatego też chociażby zaistniały w nim nasze rodzime produkcje, niestety ciągle w śladowych przypadkach nie przejawiające żadnych kompleksów w stosunku do kinematografii światowej. W wielu krajach Zachodu w ostatnich latach zaobserwować również można było przecenianie kina azjatyckiego, w naszym zestawieniu filmy ze Wschodu także się pojawią, ale nie w przesadnie dużej ilości. Na poniższej liście nie odnajdziecie też zbyt wielu tytułów filmów animowanych. Doceniamy wielki postęp, jaki zrobili twórcy animacji w tym dziesięcioleciu, ale skupiliśmy się jedynie na naprawdę istotnych produkcjach.

W ubiegłym miesiącu na łamach LIBERTÉ! zaprezentowaliśmy pięćdziesiątkę filmów z lat 2000-2009, które nie zmieściły się do głównego podsumowania dekady. Teraz przedstawiamy całą setkę, od miejsca numer sto do pierwszego. Wszystkie wymienione poniżej tytuły to szalenie wartościowe produkcje, praktycznie każda z tych fabuł wniosła coś nowego do filmowego pejzażu tego dziesięciolecia. Każdy z tych filmów warto obejrzeć, nad każdym się zastanowić. Mamy nadzieję, że ten werdykt zadowoli choć część naszych czytelników, ale wszystkich zapraszamy do polemiki i dyskusji.



 
Komentarze (2)
ee?
2 Sobota, 13. Luty 2010 17:13
meloman
A gdzie "Into the wild"?
machete
1 Wtorek, 26. Styczeń 2010 21:50
machete
zaszkoczenie, żeby nie napisać ostrzej.
Film z pierwszego miejsca wyłączyłem po kilkunastu minutach, powracałem kilka razy ale takich smutów nie zdołałem dokończyć.
co do innych pozycji nie będe się wypowiadał, bo braknie mi czasu a za te kilka godzin planowałem iść spać.
Szacunek za aktykuł i wyrażenie własnego zdania.

Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twoja strona WWW:
Tytuł:
Komentarz:

Liberte w tok.fm

Bronisław Geremek: Numer Specjalny Liberte poświęcony profesorowi

ROAD Polityka czasu  przełomu

Kultura popularna - tożsamość - edukacja

Polskie ugrupowania liberalne

Newsletter Liberté!

Poprzednie numery