Fiński wybór – ciąg dalszy

Drukuj

Zaskakujący wynik pierwszej tury wyborów na fińską głowę państwa. Oprócz spodziewanego faworyta, Sauli Niinistö, do drugiej tury rozgrywanej  5 lutego, niespodziewanie przeszedł reprezentant Partii Zielonych, Pekka Haavisto.

http://www.flickr.com/photos/nlipsane/253146457/sizes/m/in/photostream/
by nlipsane

Niedzielny wieczór 22 stycznia okazał się wyjątkowo emocjonujący dla trzech głównych kandydatów prezydenckiego wyścigu wyborczego w Finlandii. Faworyt niemal wszystkich rankingów przedwyborczych, reprezentant Partii Narodowej Koalicji, Sauli Niinistö, zajął w pierwszej turze  pierwsze miejsce, otrzymując 37 %. Wynik ten nie tylko nie zapewnił mu bezwzględnej wygranej w pierwszym terminie, ale również okazał się stosunkowo niski w porównaniu z danymi zawartymi w wielu sondażach, które dawały mu nawet 60 %  poparcia. Niinistö udało się jednak zdobyć znaczną większość głosów, m.in. elektoratu socjaldemokratów oraz pozostać faworytem drugiej tury, która odbędzie się w najbliższą niedzielę

O wiele większym zaskoczeniem okazało się drugie miejsce, o które walkę toczyło dwóch kandydatów, reprezentant Partii Centrum, Paavo Väyrynen oraz Partii Zielonych, Pekka Haavisto. Ten drugi, dzięki zdobyciu 18,8 % głosów, czyli o 1,5 % więcej od Väyrynena, nieoczekiwanie stał się kontrkandydatem Niinistö w drugiej turze.

Pekka Haavisto uznawany za jednego z najpopularniejszych  fińskich polityków, swoją działalność polityczną od początku wiązał z kwestiami ekologii. Działając w kraju, między innymi na stanowisku Ministra Środowiska, oraz poza granicami Finlandii, udowodnił szerszej publiczności swoje całkowite oddanie tej sprawie. W sferze polityki zagranicznej Pekka Haavisto jest zwolennikiem idei europejskiej. Jego zdaniem metodą zażegnania kryzysu strefy euro jest ścisła współpraca w ramach wspólnoty pod przewodnictwem  Niemiec i Francji. Obecny kształt stosunków Finlandii z NATO uważa on za zadowalający, formułując jednocześnie tezę, według której członkostwo w tej organizacji nie jest obecnie Finom niezbędne. W kwestiach wewnętrznych Haavisto jest zwolennikiem lewicowych idei równości społecznej, tolerancji oraz praw mniejszości, także seksualnych. Jest on pierwszym w historii Finlandii otwarcie zadeklarowanym homoseksualistą, żyjącym w oficjalnym związku z innym mężczyzną, który bierze udział w wyborach prezydenckich. Fakt, że zdobył tak znaczące poparcie świadczyć może o zmianie, która zaszła na przełomie ostatnich lat w społeczeństwie fińskim. Jeszcze bowiem na początku kadencji dotychczasowej prezydent Finlandii, Tarji Halonen, kontrowersje wzbudzał fakt jej życia w niezarejestrowanym związku partnerskim, co ostatecznie doprowadziło do zawarcia przez nią ślubu ze swoim długoletnim partnerem w 2000 roku. Obecnie, jak widać, Finowie stali się o wiele bardziej liberalni, jeżeli chodzi o życie osobiste polityków.

Druga tura wyborów prezydenckich będzie, biorąc pod uwagę zaplecze partyjne obu kandydatów, rozgrywką między wartościami konserwatywnymi a liberalno-lewicowymi. Z dużym prawdopodobieństwem jako zwycięzcę wskazuje się niezmiennie Niinistö. Kampania wyborcza trwa, a obaj kandydaci, jeżdżąc po całym kraju, walczą o głosy wyborców, których faworyci odpadli w pierwszej turze. Timo Soini z Partii Finów oficjalnie ogłosił, że poprze kandydata Narodowej Koalicji, nie wiadomo jednak, co z głosami pozostałych kontrkandydatów.

Jak sugeruje największa fińska gazeta, „Helsingin Sanomat”, najistotniejsze, że w drugiej turze wybory straciły charakter referendum nad członkostwem Finlandii w strefie euro. Zarówno bowiem Sauli Niinistö, jak i Pekka Haavisto, mimo pewnego zróżnicowania w sposobie postrzegania roli Unii w Finlandii, są zwolennikami udziału swojego kraju w tej wspólnocie oraz chcą przyczynić się do poprawy jej sytuacji. Nikt nie mówi już o powrocie do starej waluty oraz o złym wpływie Unii Europejskiej na fińską gospodarkę. Taka postawa gwarantuje zaś Finom pewność, że nie staną się ponownie peryferiami Europy, z których ich głos byłby w Brukseli niemal niesłyszalny.

Oto oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w Finlandii:

Sauli Niinistö (Partia Narodowej Koalicji) 37.0% – 1,131,126 głosów

Pekka Haavisto (Partia Zielonych) 18.8% – 573,871 głosów

Paavo Väyrynen (Partia Centrum) 17.5% – 536,731 głosów

Timo Soini (Partia Finów) 9.4% – 287,405 głosów

Paavo Lipponen (Partia Socjaldemokratów) 6.7% – 205,020 głosów

Paavo Arhinmäki (Sojusz Lewicy) 5.5% – 167,358 głosów

Eva Biaudet (Szwedzka Partia Ludowa) 2.7% – 82,581 głosów

Sari Essayah (Chrześcijańscy Deomkraci) 2.5% – 75,755 głosów[1].



[1] Żródło, Helsingin Sanomat, www.hs.fi/eng.

Czytaj również
O autorze
*
EwaLitke
Absolwentka nauk politycznych na WSMiP na Uniwersytecie Łódzkim, ekspertka Fundacji Naukowej Norden Centrum.