Ludzie z misją. Sylwetki europejskich liberałów.

Drukuj

Ryzykując zarzut o nieobiektywność, zacząć należy od konstatacji, że liberalizm z wielu powodów zajmuje wyjątkowe miejsce w historii rozwoju prądów intelektualnych, hierarchii wartości i światopoglądów człowieka cywilizacji łacińskiej. Spoglądając na jego istotę wyłącznie z ahistorycznej perspektywy współczesności, łatwo ulec wrażeniu, że jest tylko stylem myślenia, jednym z wielu, analogicznym do konkurencyjnych alternatyw z prawa i lewa. Rzeczywiście, ostatnie 50, 60 lat europejskiego życia politycznego było czasem relatywnie statycznego współistnienia w poszczególnych systemach partii politycznych, mieniących się „oficjalnymi” reprezentantkami któregoś ze światopoglądowych nurtów, często zresztą arbitralnie interpretowanych i dowolnie modyfikowanych w zależności od politycznych potrzeb chwili, konieczności koalicyjnych czy planów taktycznych liderów partii. W tej rzeczywistości politycznej łatwo mogło powstać wrażenie zwyczajności liberalizmu pośród innych nurtów ideologicznych, a w dodatku – przez wzgląd na centryzm stronnictw liberalnych – jego małej wyrazistości. Jednak jeśli cofnąć się w czasie o kolejne 100 lat i spojrzeć na niepoddającą się wielu prawidłowościom genezę liberalizmu, nie jako filozofii politycznej, ale jako ruchu społeczno-politycznego, angażującego do działania ludzi o określonym typie umysłowości, mentalności i charakterystycznych postawach, wówczas dostrzec można pewną różnicę pomiędzy modelem motywacji aktywistów angażujących się w ten ruch, a typowymi przyczynami podjęcia działalności publicznej przez ich adwersarzy. Z biegiem czasu znaczenie tej różnicy naturalnie malało, ale niekiedy dawała ona jeszcze o sobie znać (nie u wszystkich liberałów, co prawda), gdy w sytuacjach kryzysu instynktownie stawiano interes partii i jej wyborców na drugim miejscu, za interesem państwa, racją stanu, interesem ogółu.

http://www.flickr.com/photos/lac-bac/6348497252/sizes/m/in/photostream/
by BiblioArchives / LibraryArchives

Źródła woli

Partie konserwatywne, socjalistyczne lub socjaldemokratyczne, agrarne, reprezentujące tzw. katolicyzm polityczny (poprzednicy późniejszej chadecji) i regionalne/mniejszościowe były powoływane w celu zorganizowania i wzmocnienia politycznej reprezentacji interesów określonych grup społecznych. W przypadku ich aktywistów motywem osobistego zaangażowania w ruch była więc obrona określonych i najczęściej materialnych interesów tych członów społecznej stratyfikacji, do których sami należeli, bądź z którymi byli ściśle związani relacjami lojalnościowymi. Pierwotny charakter takiego czy innego interesu społecznego w procesie genezy zorganizowanej formy ruchu politycznego oznaczał przyjęcie przez warstwę aksjologiczną roli drugorzędnej i podporządkowanej. Ideologia w praktyce politycznej i pracy programowej tych stronnictw, o ile była w ogóle obecna (partie agrarne i regionalne mogły ją całkowicie pomijać), była dopasowana do wymogów i oczekiwań stawianych przez interesy wyborczej klienteli. Jej funkcja była definiowana w kategoriach idealnie utylitarnych, rozumiana jako filozoficzna podstawa materialnych roszczeń, odwołująca się do odpowiednio dobranych i zmanipulowanych wartości uniwersalnych w celu uzasadnienia i ugruntowania przekonania o słuszności roszczeń w kręgach społecznych szerszych od pierwotnej i bezpośrednio zainteresowanej klienteli, dających przeto widoki na zdobycie sankcji większościowej, a więc polityczny sukces i realizację programu w postaci zabezpieczenia interesów.

W opozycji do tego modelu genezy ruch liberalny kiełkował na fundamencie odwróconej kolejności zdarzeń i listy priorytetów. W okresie początkowym źródłem motywacji dla zaangażowania przeciętnego aktywisty liberalnego nie była ochrona lub zabezpieczenie interesów grupy, ale niezgodna na zastaną rzeczywistość, w której określone grupy uprzywilejowane tradycyjnym porządkiem feudalnej gospodarki, społeczeństwa stanowego, arbitralnej władzy monarszej i sojuszu tronu z ołtarzem zabezpieczały swoje interesy, odmawiając tego samego innym grupom. Z negatywnej diagnozy świata i poczucia niesprawiedliwości wyrósł kanon klasycznych wartości liberalnych i to przełożenie ich na język konkretnego programu politycznego, a następnie podjęcie próby jego urzeczywistnienia stanowiło pierwotne wezwanie do działania w przypadku liberalnym. W drugiej dopiero kolejności ujawniały się grupy społeczne, często bardzo różne i nietworzące żadnej spójnej kategorii, które zauważały w realizacji tego programu – a konkretnie w radykalnej zmianie istniejących, niekorzystnych dlań relacji społecznych – szansę na zaspokojenie swoich aspiracji. Jest to o tyle istotne, że pozwala na postawienie tezy, iż idee liberalne były – jako jedyne – u swego zarania (gdy kształtował się kanon tych aksjologicznych wyobrażeń) wolne od manipulacji i przymusu modyfikacji, wynikającego z okoliczności istnienia a priori materialnych interesów wpływowych lobbies. Ten przejściowy brak czynnika, który dziś można by nazwać oportunizmem PR-owskim związanym z targetingiem politycznego produktu, uczynił te idee bardziej autentycznymi i uniwersalnymi, co zresztą znalazło oddźwięk w postaci łapczywego przyswajania wielu z nich przez konkurencyjne partie i nurty światopoglądowe XX w. W liberalizmie idea była pierwotna wobec interesów społecznych, które miała reprezentować. To nie idea dopasowywała się do interesów, to interesy, które dostrzegły zbieżność z ideą, przyłączały się do niej. Naturalnie, aktywiści najwcześniejszych struktur liberalnego ruchu w celu uprawdopodobnienia przetrwania idei i tworzonych partii także aktywnie poszukiwali tego rodzaju sojuszy. Dwa dowody na pierwotność idei wobec interesów w przypadku liberalizmu można znaleźć w wyborczej socjologii XIX-wiecznej. Po pierwsze, inaczej niż w przypadku środowisk konserwatywnych, agrarnych, a zwłaszcza katolickich i socjalistycznych, nigdy nie wykształcił się elektorat partii liberalnych, który byłby jasno definiowalny w kategoriach podziałów społecznych na klasy, wyznania czy miejsce zamieszkania. Liberałowie nierównomiernie czerpali ze wszystkich środowisk, a ich powodzenie w nich podlegało wyjątkowo silnym wahaniom, co wiązało się z większym prawdopodobieństwem zmiany przekonań i poglądów niż zmiany wyznania lub klasy przez danego człowieka. Po drugie, w tej samej epoce w różnych krajach, odwołujący się do tego samego zasadniczego kanonu wartości i programu, ruch liberalny zyskiwał znaczące poparcie w bardzo odmiennych środowiskach. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii liberałowie mieli silne poparcie w kręgach robotniczych, w Niemczech było ono nieznaczne i tamtejszy ruch liberalny był w zasadzie ruchem mieszczańskim, dodatkowo pozbawionym szans na zdobycie poparcia katolików. W Holandii i Francji wielu katolików wspierało liberałów, natomiast w Belgii i we Włoszech liberałowie i katolicy byli do siebie nastawieni antagonistycznie. Wreszcie we wszystkich tych krajach poparcie dla liberałów było nieduże pośród chłopów i arystokracji ziemskiej, a jednak ci pierwsi stanowili bazę elektoratu liberalnego w Skandynawii, drudzy zaś w wielu regionach Austrii.

Udane reformy – nowe interesy

Pierwotna przewaga idei nad interesami stanęła jednak oczywiście przed trudną próbą czasu. Była to – być może paradoksalnie – próba tym cięższa, że ruch liberalny na początku swego istnienia odniósł znaczące sukcesy w większości państw Europy, a zasadnicze postulaty jego klasycznego programu zostały zrealizowane, nie tylko schodząc tym samym z agendy, lecz także wytwarzając nową sytuację, w której liberalizm przestawał być czystą ideą zmiany rzeczywistości, a stawał się – w naturalny sposób – siłą chroniącą niektóre elementy współtworzonej przezeń rzeczywistości przed dalszymi zmianami. Z punktu widzenia modelu motywacji do zaangażowania liberalnych aktywistów można wskazać trzy etapy procesu zmian, których jednak nie sposób w chronologii wyraźnie od siebie oddzielić. W pierwszym etapie, gdy kształtuje się kanon liberalnych wartości klasycznych, liberalizm jest ruchem intelektualnego zaangażowania w życie publiczne, w którym wyraźnie dominują przesłanki moralne. Jest ruchem intelektualnym, nie partyjnym. Jego zasadą funkcjonowania są struktury organizacyjne o bardzo niskim poziomie sformalizowania lub ich całkowity brak (za wyjątkiem Belgii, liberałowie długo angażowali się w życie polityczne, nie powołując partii politycznych, wielu uważało wręcz taką strukturę za obcą liberalizmowi jako takiemu). Siłą napędową są indywidualiści, jednostki o niezależnych umysłach, liderzy niełatwo poddający się mechanizmom frakcyjnej dyscypliny czy wpływom lobbystycznym. Kryterium kluczowym jest ich jednostkowy osąd i moralna ocena zgodności danych przedsięwzięć politycznych ze zinternalizowanym przez nich liberalnym credo oraz szerszymi kategoriami przyzwoitości. Tego rodzaju umysłowość idealnie pasuje do etapu generalnej kontestacji i zdecydowanej opozycji wobec istniejącego układu sił społecznych oraz wobec modelu relacji pomiędzy władzą a rządzonymi. Nieprzejednanie, odwaga cywilna i silny kręgosłup moralny są konieczne dla rzucenia wyzwania koteriom władzy.

Etap drugi jest etapem przejściowym. Konstytuuje go generalna kapitulacja sił ancien régime’u przed naporem liberalnej krytyki, gdy jednak przeprowadzone zostały jeszcze dość nieliczne zmiany, zaś kręgi wcześniej uprzywilejowane nadal wierzą w utrzymanie swoich wpływów pod fasadą zmian ustrojowych. Trwa wówczas spór polityczny na poziomie bardziej szczegółowych rozwiązań konstytucyjnych, a także w wielu dziedzinach życia ekonomicznego, społecznego i wyznaniowego. Na tym etapie wzmaga się rekrutacja i ruch liberalny rozrasta się, poszerzając szeregi o ludzi, którzy postanowili zaangażować się osobiście dopiero w momencie, gdy upadek wcześniejszego systemu stał się nieunikniony lub nieodwracalny. Oczywiście na tym etapie dyskryminowane wcześniej grupy społeczne także angażują się po stronie ruchu liberalnego, upatrując swojej szansy na przejęcie roli wpływowych lobby w nowej rzeczywistości. Rozpoczyna się proces formalizowania struktur partyjnych. Wpływową pozycję zachowują inspirujący liderzy intelektualni, ale rośnie także wpływ sprawnych organizatorów poparcia wewnątrzstrukturalnego.

O etapie trzecim można mówić w momencie ustanowienia w najważniejszych przedziałach rzeczywistości społeczno-politycznej oraz gospodarczej wolnościowego ustroju i uchwalenia legislacji zgodnej z programem i aksjologią liberalną. Krzepnie nowa struktura społeczna ukształtowana w warunkach kapitalizmu i liberalnego konstytucjonalizmu, stopniowo ewoluującego w kierunku liberalnej demokracji. W oczywisty sposób niektóre grupy społeczne są w stanie wykorzystać szanse nowego ustroju lepiej niż inne i stają się jego zaangażowanymi obrońcami w imię już nie pierwotnych wartości liberalnych, ale własnych interesów. Grupy niezadowolone postulują dalsze zmiany, tym razem jednak przeciwstawione systemowi liberalnemu. Ruch liberalny przechodzi więc na zupełnie nowe pozycje, od roli siły radykalnej żądającej zmian do roli siły konserwatywnej (a raczej, aby uniknąć nieporozumień – konserwującej), nastawionej na utrzymanie zasadniczych zrębów status quo. To zadanie wymaga już nie tyle intelektualnej kreatywności w projektowaniu reformatorskiej legislacji, ile organizacji silnej struktury partyjnej, która będzie w stanie zapewnić istniejącemu ustrojowi poparcie wyborców w liczbie wystarczającej do zablokowania próby jego demontażu. Kluczową rolę w ruchu muszą więc odgrywać organizatorzy i działacze partyjni, także demagodzy, następuje pełna formalizacja struktur partyjnych w imię maksymalizacji ich wyborczej efektywności. Liberalne partie ostatecznie przekształcają się – na wzór innych – w reprezentacje określonych interesów społecznych, z tą jednak nadal istniejącą różnicą, że interesy i grupy te ukształtowały się w efekcie inspiracji ideowej, a nie były pierwotne względem ukształtowania partyjnej aksjologii.

Z powyższych uwag wynika istnienie dwóch heurystycznych modeli politycznego zaangażowania w ruch liberalny w odniesieniu do intelektualisty lub aktywisty. W przypadku większości z nich modele te będą się oczywiście mieszać, zwłaszcza że w zasadzie oba źródła inspiracji do udziału w życiu publicznym nie wykluczają się wzajemnie. Z jednej strony jest model etyczno-ideologiczny, reprezentujący człowieka niesionego wartościami, podejmującego wysiłek aktywności politycznej w celu ukojenia własnego weltszmercu, człowieka głęboko wierzącego w swój własny obowiązek niesienia pomocy tym, którzy są krzywdzeni. Liberalizm jest bogaty w wartości mogące inspirować tego rodzaju postawy. Należą do nich: wolność jednostki, jej autonomia i godność, sprawiedliwość, tolerancja, neutralność religijna, równość wobec prawa i inne. Z drugiej strony jest model utylitarny, reprezentujący ludzi angażujących się w procesy decyzyjne w celu utrzymania lub zmiany ram prawnych w sposób, który ułatwi określonym grupom społecznym zaspokajanie swoich potrzeb. Rola tego modelu motywacji w liberalizmie narosła wraz z poszerzaniem się obszaru zreformowanej przezeń skutecznie rzeczywistości, podczas gdy w przypadku innych prądów ideowych była dominująca od samego początku.

Ludzie z misją

Historia europejskiego ruchu liberalnego obfituje w znaczące postaci, ilustrujące model etyczno-ideologicznego zaangażowania. Richard Cobden był brytyjskim fabrykantem, przez wiele lat inspirującym liderem lewego skrzydła Partii Liberalnej, czyli radykałów, przedstawicielem klasycznie liberalnej szkoły manczesterskiej. Był politykiem wszechstronnym, ale jego najważniejszą aktywnością było zaangażowanie w motywowaną moralnymi przesłankami kampanię przeciwko cłu na zboże, a więc na rzecz wolnego handlu. Cobden przeciwstawił się potężnym interesom lobby właścicieli ziemskich, reprezentowanego przez Partię Konserwatywną, które dzięki protekcji uzyskiwało pokaźne zyski materialne. Działo się to jednak kosztem wysokich cen podstawowych produktów spożywczych, a w przypadku ponawiających się gorszych zbiorów oznaczało podwyżki cen do pułapu, który skazywał na głód ubogą część społeczeństwa. Cobden powołał tzw. Ligę Przeciw Ustawom Zbożowym[WK1] . Kampanii politycznej w jej ramach poświęcił kilkanaście lat życia, był stale w drodze, zaniedbał swój własny biznes (nieomal zbankrutował) i naraził zdrowie na szwank. Wydrukowano dziesiątki tysięcy pamfletów, zorganizowano setki rautów. Walka z „grabieżą chleba” przez ziemiańskie lobby skończyła się sukcesem w 1846 r., gdy nawet część torysów – z premierem Robertem Peelem na czele – uległa argumentacji Cobdena. Lider radykałów uznał to za pierwszy krok w procesie demontażu starego systemu przywilejów. Wolny handel uznawał za kluczowy element polityki zapobiegania wojnom. Dlatego wybrał się w tournée po Europie, by przekonywać do rezygnacji z protekcjonizmu handlowego. Jego pacyfizm miał także wpływ na politykę wewnętrzną i ekonomiczną. Cobden był radykalnym zwolennikiem leseferyzmu, oszczędności budżetowych i zdrowych finansów państwa. Wydatki na wojskowość stale były jednym z głównych celów jego politycznych ataków. W 1848 r. zaproponował nawet projekt budżetu, w którym wydatki państwa zostały obcięte o jedną piątą kosztem armii i marynarki wojennej, z czego sfinansowana miała być likwidacja ceł na wiele towarów. Pacyfizm Cobdena korespondował z jego sprzeciwem wobec polityki imperializmu.

Rudolf Virchow był wybitnym lekarzem, który jako pierwszy ustalił istotę białaczki. Sam fakt wykonywania tego zawodu zapewne ukształtował moralne fundamenty postawy tego intelektualisty. Jego droga do polityki wiodła przez uznanie poprawy ogólnego stanu zdrowia ludności za główny cel swej misji życiowej. Polityka była z punktu widzenia Virchowa „medycyną w dużej skali”. Angażował się więc w tworzenie publicznych szpitali, placów zabaw i parków. Poprawa stanu higieny w wielkich miastach i zapobieganie epidemiom były obszarami, w których uzyskał pozycję eksperta o znaczeniu międzynarodowym. Do wielkiej polityki Virchow wkroczył w 1861 r. jako jeden z założycieli i przewodniczący niemieckiej Partii Postępowej[WK2] . Jego działalność od tego momentu stała się wieloaspektowa. Virchow zaczął podkreślać znaczenie edukacji dla wolnego społeczeństwa, w dalszym ciągu opowiadał się za minimalizacją wydatków na cele wojskowe, jako pacyfista proponował wielostronne rozbrojenie międzynarodowe i rozstrzyganie konfliktów na drodze arbitrażu. Był przeciwnikiem kolonializmu, już w na początku drugiej połowu XIX w. sugerował powstanie Stanów Zjednoczonych Europy. Był więc przeciwnikiem polityki kanclerza Otto von Bismarcka, za wyjątkiem kulturkampfu[WK3] , którego zasadność rozumiał jako uwolnienie szkoły i kultury spod wpływów konfesyjnych (był nawet autorem hasła Kulturkampf). Angażował się w działania na rzecz tolerancji, w kampanię przeciwko antysemityzmowi oraz wspierał prawa mniejszości narodowych w Prusach, zwłaszcza Polaków. Wiązało się z tym poparcie idei szerokiej autonomii samorządu terytorialnego.

Jules Ferry był zdecydowanym przeciwnikiem porządku ustrojowego II Cesarstwa. Wykazał się znaczną odwagą, krytykując – jako zaangażowany publicysta i polemista – rządy dyktatorskie. Po upadku cesarstwa w 1870 r. zaangażował się w budowę III Republiki jako działacz umiarkowanego stronnictwa liberalnych republikanów. Stał się jednym z symboli francuskiego republikanizmu za sprawą swojej działalności na rzecz skutecznej realizacji kompleksowej reformy edukacji. Pochodzący z katolickiej rodziny Ferry upowszechnił edukację wśród dziewcząt, zaś w latach 1881–1882 doprowadził do przyjęcia ustawy o bezpłatnym nauczaniu, laickiej szkole publicznej oraz obowiązku szkolnym. Tym samym zrealizował cel wynikający z nauk humanistycznego racjonalizmu francuskiego Oświecenia, który inspirował całe pokolenia francuskich działaczy liberalnych.

Jan Rudolf Thorbecke[WK4]  był legendarnym liderem pierwszego pokolenia holenderskich liberałów, tzw. doktrynerów. W polityce pojawił się jako umiarkowany konserwatysta, jednak w latach 40. XIX w. przeszedł na stronę liberałów. Jego najważniejszym dziełem był projekt liberalnej konstytucji, przyjęty w Holandii w 1848 r. Stanowił on realizację podstawowych postulatów liberalizmu w odniesieniu do kształtu ustroju państwa: zniesienie arbitralnego charakteru władzy monarchy i ograniczenie jego prerogatyw, wzmocnienie pozycji parlamentu i gabinetu, bezpośredni wybór posłów. Thorbecke był przykładem liberała o umiarkowanych poglądach, który swoimi działaniami chciał ukształtować nie tylko system polityczny kraju, lecz także etos obywatelski. Wizja tego pokolenia liberałów zakładała pewien ideał wspólnoty obywatelskiej, przywiązanej do wartości i cnót liberalnych, stroniących od skrajności wykluczających jakiekolwiek grupy. Koncepcja ta miała dwa wymiary. Pierwszy był wymiarem wyznaniowym. W podzielonej pod względem religijnym Holandii istotnym celem było uniknięcie antagonizmów i nietolerancji religijnej. W epoce przypadającej na sprawowanie przez Thorbecke najwyższych stanowisk rządowych oznaczało to działania sprzyjające emancypacji katolickiej mniejszości, w późniejszym okresie natomiast osłabianie radykalnych postaw po obu stronach nasilającego się sporu konfesyjnego. Drugim wymiarem był wymiar ekonomiczny. Thorbecke pragnął rozpowszechnienia produktywnych cnót, wiążących się z warstwą mieszczańską, w całym społeczeństwie. Uważał, że prawdziwego obywatela charakteryzuje finansowa niezależność, która jest warunkiem wstępnym dla nabycia praw politycznych.

W postawie Thorbecke można już więc zauważyć obecność obu modeli motywacyjnych, zarówno etyczno-ideologicznego (rządy prawa i wolność obywatelska w konstytucji, tolerancja religijna), jak i utylitarnego (promowanie i sprzyjanie postawom, a więc i interesom typowym dla grupy społecznej przedsiębiorców). Znaczącym politykiem liberalnym, nawiązującym bardzo wyraźnie do modelu utylitarnego w swojej działalności był na początku XX w. włoski premier Giovanni Giolitti[WK5] . Podejście do polityki jako do narzędzia realizacji określonych interesów w przypadku Giolittiego było dwuwymiarowe. Z jednej strony Giolitti stosował mechanizm udzielania koncesji różnym grupom w celu uzyskania ich wsparcia lub neutralności wobec jego rządów, także w celu zaprowadzenia pokoju społecznego. Przełom XIX i XX w. był czasem poważnych wystąpień robotniczych o charakterze roszczeniowym nie tylko we Włoszech. Giolitti przejął władzę po ekipie odpowiadającej na protesty przemocą i restrykcjami, dlatego jego polityka oznaczała wyjście naprzeciw niektórym postulatom, a przede wszystkim była polityką rezygnacji z pokazów siły i tłumienia strajków. W ten sposób uzyskał przychylność środowisk lewicowych, także w parlamencie. Ponadto był pierwszym liberałem zjednoczonych Włoch, który pozytywnie odniósł się do wychodzenia z dobrowolnie narzuconej sobie izolacji politycznej przez siły stronnictwa katolickiego, których kilku posłów zwykł włączać do swojej parlamentarnej większości. Ta polityka sojuszy oznaczała konieczność programowych koncesji i w niejednej sytuacji powodowała rezygnację z liberalnego programu. Z drugiej strony Giolitti był oportunistycznym technokratą, który zrezygnował z dokończenia procesu formalizacji struktur partii liberalnej (powstała ona dopiero po I wojnie światowej), a zamiast tego budował swoje zaplecze parlamentarne ze zatomizowanej frakcji pojedynczych posłów zaliczających się do szeroko pojętego ruchu liberalnego, którzy najczęściej ograniczali się w swojej polityce do zapewnienia określonych korzyści własnym okręgom wyborczym. Owe korzyści mogli zaś uzyskać, mając przychylność Giolittiego i jego rządu, który w efekcie mógł do pewnego stopnia cieszyć się pozycją pana reelekcji danego polityka bądź jej braku.

Jednak jeszcze bardziej wyrazistym przykładem polityka liberalnego traktującego aktywność polityczną w kategoriach utylitarnych był austriacki liberał działający na terenie dzisiejszych Moraw Alfred Skene. Skene pochodził z rodziny potężnych przemysłowców, aktywnych w branżach tekstylnej i spożywczej. Sam Skene był wielkim magnatem tekstylnym i lokalnie bardzo wpływowym człowiekiem, który pełnił m.in. urząd burmistrza Berna. W 1865 r. wraz z lobby austriackich przemysłowców zaangażował się w torpedowanie na wskroś liberalnego projektu rządu Antona von Schmerlinga, dotyczącego zawarcia umowy o wolnym handlu z niemieckim Związkiem Celnym. Skene zapewniał, co prawda, o swoim generalnym poparciu dla idei wolnego handlu, jednak dopiero w sprzyjających warunkach osiągnięcia przez rodzimą produkcję odpowiednio wysokiego poziomu rozwoju. Było to dość nieprecyzyjne sformułowanie pozwalające podejrzewać, iż preferencja obrony konkretnych interesów nad realizacją abstrakcyjnych założeń teoretycznego liberalizmu była esencją jego polityki. Zauważyć należy, że ten sam polityk, zaangażowany w reprezentowanie określonych interesów w jednej dziedzinie, mógł oczywiście być ideowcem na innych polach. Alfred Skene w istocie był klasycznym liberałem niemieckojęzycznej Austrii swojej epoki, gdy stał na stanowisku objęcia wieloetnicznej społeczności zachodniej części Austro-Węgier w spajające ramy idei austriackiego obywatelstwa, opartego nie na etniczności, ale na ideach konstytucyjnego etosu. Jednak kwestie pragmatyczne były dlań decydujące. Gdy w 1876 r. negocjowano przedłużenie traktatu o unii państwowej z Węgrami, ujawnił swoją gotowość do rozbicia państwa i likwidacji wszelkich związków z Budapesztem, jeśli węgierscy politycy nie odstąpiliby od żądań prowadzenia przez państwo Habsburgów polityki wolnego handlu, a w proteście opuścił umiarkowane stronnictwo liberałów Lewica i przyłączył się do zmierzającej w kierunku nacjonalistycznym frakcji progresywnej.

Liberalizm reloaded

Życiorysy Giolittiego i Skene są oczywiście tylko przykładami w gąszczu liberalnych biografii ówczesnej Europy. Wraz z urzeczywistnieniem najważniejszych postulatów, zrealizowaniem głównych celów partii liberalnych napotykały one na poważne trudności w szarzyźnie codzienności politycznej. W wielu przypadkach nie były w stanie odnowić swojego programu politycznego i stawały się artefaktami przeszłości. W okresie międzywojennym zjawisko to stało się wręcz prawidłowością. Gdy politykę wielkich celów (reforma ustroju, zjednoczenie państwa, budowa podstawowych instytucji społecznych, ekonomicznych i politycznych) zastępowało politykierstwo celów partykularnych, liberałowie się gubili. To kolejne potwierdzenie tezy, że ten prąd myślowy i jego partie nie były predestynowane do polityki w rozumieniu konkurencji „kto kogo?”. Jednak ujęcie problemu w kategoriach jednorazowego procesu „ustalenie kanonu liberalnych wartości – realizacja ich w rzeczywistości społecznej – przekształcenie się partii w zwykłe reprezentacje partykularnych interesów” byłoby nazbyt trywialne. Ten proces zachodził w historii liberalizmu i jego partii parokrotnie, przy czym w kolejnych odsłonach musiał uwzględniać aktualną kondycję i dotychczasowy dorobek istniejącego już uprzednio ruchu liberalnego. W skomplikowanych dziejach europejskiego liberalizmu pojawiły się czterokrotnie impulsy potencjalnie odnawiające ideę i ruch. Reakcje na nie różnie można oceniać i na pewno wielu określało je jako odejście od prawdziwego liberalizmu. Jeśli jednak spojrzy się na zdarzenia nie przez wąski pryzmat, ale uznając pewną ciągłość szeroko pojętego ruchu europejskiego liberalizmu, zauważy się trzy udane próby nadania mu nowej energii. W tych wtórnych wobec aktu założycielskiego ruchu liberalnego zdarzeniach intelektualnych odnajdujemy ślady i motywacji etyczno-ideologicznej, i utylitarnej, przy czym instynktownie każdorazowo odczuwa się jednak pierwotność idei przed interesem. Pierwszym odnowieniem ruchu liberalnego była ewolucja socjalliberalna pierwszych lat XX w., która wyszła od diagnozy o niezdolności leseferystycznego rynku do zagwarantowania wszystkim jednostkom realnego dostępu do wolności. Drugim była moralna reakcja na zdarzenia w toku II wojny światowej oraz trwającą sytuację zniewolenia połowy Europy w czasie zimnej wojny, kiedy to liberalizm przejął etyczno-ideologiczne przywództwo jako najprostsze i najbardziej oczywiste indywidualistyczne zaprzeczenie obu wielkich, kolektywistycznych totalitaryzmów. W końcu ofensywa neoliberalna, koniec zimnej wojny i pojawienie się perspektywy rynków globalnych odbudowało po raz pierwszy od około 1890 r. wiarę w ekonomiczną efektywność i adekwatność recept liberalnych.

Ta sytuacja obecnie się zmienia. Aktualny kryzys stanowi czwarty impuls, kolejną zmianę sytuacji, która od ruchu liberalnego wymaga odpowiedzi. Zakwestionowanie liberalizmu ekonomicznego może okazać się niebezpieczne, zwłaszcza wtedy, gdy w konsekwencji będzie oznaczać podanie w wątpliwość jego wartości w warstwie etycznej, czyli antytotalitarnej. Bez wątpienia jest to kolejne wyzwanie intelektualne dla zaangażowanych publicznie liberałów. Kolejna modyfikacja programów, pozwalająca na określenie bezpiecznej ścieżki zmiany polityki, bez ulegania pokusie gwałtownego zerwania i obrócenia liberalno-demokratycznego porządku do góry nogami, wydaje się potrzebna. Jest to podstawowe wyzwanie programowe na najbliższe lata.


 [WK1]http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3932514/liga-przeciw-ustawom-zbozowym.html

 [WK2]Fortschrittliche Volkspartei

 [WK3]http://so.pwn.pl/lista.php?co=kulturkampf

 [WK4]http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3987174/thorbecke-jan-rudolf.html

 [WK5]http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3905567/giolitti-giovanni.html

Czytaj również
O autorze
*
PiotrBeniuszys
Politolog i socjolog, mieszka w Gdańsku. Członek zespołu redakcyjnego i autor licznych publikacji w „Liberté!".
@ piotr_beniuszys