Pogromcy mitów: Ridesharing na Litwie nie jest złem wcielonym

Drukuj

W ostatnim czasie Litwa odnotowała znaczący wzrost popularności platform rideshareingowych, co stało się bodźcem dla dostawców usług taksówkarskich. Ridesharing stał się szczególnie atrakcyjny dla pasażerów, zaś coraz większa liczba kierowców angażuje się w ten biznes by uzyskać dodatkowe źródło dochodów. Pomimo niekwestionowanego wzrostu popularności, prym wciąż wiodą oskarżenia o rynkową anarchię. Taki klimat sprzyja powstawaniu wokół ridesharingu mitów, które niejednokrotnie nie mają pokrycia w rzeczywistości. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.

Mit #1: Kierowcy nie muszą spełniać żadnych wymogów. Fałsz. Na Litwie istnieją wymogi, które kierowcy operujący w ramach platform ridesharingowych muszą spełnić. Różnica polega na tym, że wprowadzają je administratorzy poszczególnych aplikacji, a nie rząd. Samochody muszą być schludne i czyste, względnie nowe, a samo kierowcy nie są dopuszczani do świadczenia usługi jeśli zostali w przeszłości ukarani mandatem za nadmierną prędkość lub jeśli byli karani. Ponadto, istnieje mechanizm oparty na informacji zwrotnej – jeśli jakiś samochód nie jest dostatecznie zadbany, kierowca jest niemiły lub zabłądzi w trakcie kursu, pasażer ma prawo dać mu niską ocenę w aplikacji. Jeśli suma ocen spadnie poniżej określonego progu minimalnego, administrator aplikacji po prostu wyrzuca takiego kierowcę z systemu. Dlatego też twierdzenie, iż kierowcy operujący w ramach platform rideshareingowych nie muszą spełniać żadnych wymogów jest, delikatnie mówiąc, nadinterpretacją.

Z drugiej strony, taksówkarze muszą zdać egzamin, przejść badania lekarskie i otrzymać licencję od magistratu. Samochody muszą przechodzić kontrole stanu pojazdu znacznie częściej oraz muszą być wyposażone w widoczne oznakowanie i certyfikowane taksometry. W zasadzie, zarówno regulacje dotyczące taksówkarzy, jak i wymogi dla kierowców ridesharingowych mają ten sam cel: bezpieczeństwo pasażerów i dokładne wyliczenie kosztu przejazdu. Różnica polega na tym, że te same cele są osiągane albo za pomocą prostej aplikacji, albo skomplikowanych regulacji.

Mit #2: Nie ma możliwości skontrolowania nieoznakowanych pojazdów. Prawda. Samochody operujące w ramach platform ridesharingowych nie mają zewnętrznej identyfikacji wizualnej. Czy jest ona jednak niezbędna w przypadku, gdy cały proces odbywa się za pośrednictwem aplikacji? Wymóg oznakowania został na Litwie nałożony na taksówki w latach 30. XX wieku, gdy dzikie taksówki (tzw. „nighthawks”) podszywały się pod certyfikowane pojazdy i wywoziły pasażerów poza granice miasta by ich okraść. Pasażerowie stawiający opór byli porzucani w nieznanych im miejscach. Wprowadzenie identyfikacji wizualnej pomogło wówczas wyeliminować ten proceder, jednak czy jest ono w dalszym ciągu niezbędne? Dziś, każdy kurs jest śledzony przez GPS, a każdy użytkownik aplikacji mobilnej tego typu jest zobowiązany do podania danych osobowych. Znakowanie aut dla samego faktu ich znakowania wydaje się być przestarzałe, podobnie jak i ten mit.

Mit #3: Magistraty nie są w stanie zadbać o jakość usług ridesharingowych. To częściowo prawda. Jednak o ile bezpieczeństwo i jakoś usług to domena, w której administratorzy aplikacji są specjalistami, to instytucje rządowe często ewidentnie nie są w stanie skutecznie rozwiązać tych kwestii. Wielu pasażerów taksówek jest niejednokrotnie wożonych w kółko, podczas gdy najkrótsza trasa ma nie więcej niż 2 km. Nie jest to możliwe w przypadku ridesharingu. Proste rozwiązanie w postaci śledzenia trasy przez GPS skutecznie wyeliminowało ten problem z naciąganiem na dodatkowe koszta.

Mit #4: Kosztów przejazdu nie da się skontrolować. Fałsz. Nawet, gdy ceny rosną wraz z wzrostem zapotrzebowania na usługi ridesharingowe, dynamiczny cennik jest kluczem do ridesharingu. Platformy tego typu nie mają stałej liczby użytkowników, dlatego też tymczasowy wzrost ceny pozwala zachęcić do dołączenia większą liczbę kierowców. Dodatkowo, aplikacja zawsze upewnia się, czy pasażerowie są skłonni zapłacić więcej. W ten sposób ridesharing jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu gdy, na przykład, na dworze jest -20°C i ludzie są zmuszeni czekać na taksówkę ponad godzinę. Czy ceny mogą wzrosnąć? Jasne. Jednak twierdzenie, że nie da się ich skontrolować jest przesadą. Nie zapominajmy, że sami taksówkarze często nie mają stałego cennika i taki argument z ich ust brzmi, delikatnie mówiąc, wątpliwie. Ceny przejazdów taksówkami także się różnią – inną kwotę pasażer zapłaci w dni robocze, a inną w weekendy. Wzięcie taksówki spod lotniska to już też zupełnie inna historia.

Mit #5: Kierowcy ridesharingowi mogą uniknąć płacenia podatków i świadczyć usługi nielegalnie. Fałsz. Unikanie płacenia podatków w tym przypadku jest praktycznie niemożliwe. By korzystać z aplikacji, zarówno kierowca, jak i pasażer, muszą połączyć się z własnym kontem w aplikacji i banku. By mieć uprawnienia do operowania w ramach platformy ridesharingowej, litewscy kierowcy muszą zarejestrować działalność gospodarczą oraz odprowadzać podatki. Gdy wszystkie te elementy połączymy w całość, unikanie podatków nie jawi się już jako problem. W zasadzie, platformy ridesharingowe upraszczają administrowanie podatkami. Dlatego też są wspierane przez Unię Europejską.

Mit #6: Nieuczciwa konkurencja wyeliminuje część podmiotów. To, niestety, prawda. Przedsiębiorstwa podlegają na Litwie nieco innym regulacjom. To z kolei tworzy inne warunki dla konkurencji. W trakcie dążenia do stworzenia równych zasad gry istotną kwestią nie jest jednak to, jak stworzyć ścisłe ramy regulacji dla kierowców ridesharingowych, lecz to jak uprościć regulacje dla taksówkarzy by sektor ten mógł operować na podobnych zasadach co ridesharing. Dlaczego by nie zacząć od ewaluacji czy faktycznie konieczne jest operowanie regulacjami, które mają ponad 80 lat? Jeśli zasady te nie zostaną uproszczone i ujednolicone, część tradycyjnych taksówek wypadnie z rynku.

Zawsze, gdy nowe rozwiązanie technologiczne wprowadza zamęt na rynku, urzędujące na nim dotychczas podmioty doznają szoku. Telefony stacjonarne i komórkowe, prasy drukarskie i komputery, telegrafy i internet, nic nowego. Ważne jest by nie ulegać rozpowszechnianym fałszywym informacjom. Przyznanie, iż część regulacji jest przestarzała może być trudne, ale jest też niezbędne. Umożliwienie taksówkarzom pracy na tych samych warunkach jest, po prostu, konieczne.

Atykuł pierwotnie ukazał się na: http://4liberty.eu/ridesharing-mythbusters-examinig-6-common-misconceptions/

Z angielskiego przełożyła Olga Łabendowicz

Czytaj również
O autorze
*
DominykasSumskis
Młodszy analityk w Lithuanian Free Market Institute
O autorze
*
RE:wolucje
Przegląd zagranicznych artykułów poświęconych tematyce digitalizacji, mediów i współczesności. W oczekiwaniu na igrzyskawolnosci.pl