Polska 2008 – perspektywa przedsiębiorców

Drukuj

 Nie wolno nam przejadać owoców wzrostu gospodarczego. Trzeba inwestować, aby zrealizować marzenie Polaków o życiu w dostatnim, nowoczesnym kraju, który należy do pierwszej ligi państw europejskich. To marzenie jest realne – pod warunkiem, że podejdziemy do reform gospodarczych z większą energią i bardziej systemowo.


Diagnoza sytuacji ekonomicznej w Polsce

W roku 2008 na pierwszy rzut oka sytuacja ekonomiczna Polski wydaje się być dobra. Polska od czasu wejścia do Unii Europejskiej rozwija się bardzo dynamicznie. Sprzyjała temu zarówno dobra do niedawna koniunktura gospodarcza na świecie, jak i czynniki bezpośrednio wynikające z przystąpienia Polski do Wspólnoty – wzrost inwestycji zagranicznych, napływ środków z funduszy europejskich oraz emigracja, która złagodziła zjawisko bezrobocia w Polsce. Dobrze ilustruje to dynamika wzrostu PKB Polski w poszczególnych latach.
 

Sytuacja przestaje jednak wydawać się tak komfortowa, gdy porównamy tempo wzrostu gospodarczego w Polsce z wynikami innych krajów, które przystąpiły do Unii Europejskiej w 2004 i 2007 roku.

Wniosek wydaje się więc jasny: Polska nie wykorzystuje w pełni szansy, jaką otrzymała wraz z wejściem do Unii Europejskiej. Możemy rozwijać się szybciej. Dziś de facto korzystamy z do niedawna dobrej koniunktury na świecie, ale w żaden sposób nie próbujemy tendencji wzrostowych utrwalić. Rozwijamy się zbyt wolno, aby dogonić poziomem dobrobytu kraje Zachodniej Europy. Wprawdzie PKB na jednego mieszkańca wzrósł w Polsce od czasu wstąpienia do UE o 22%, nie zmieniło to jednak faktu, że Polska nadal zajmuje 8 miejsce pod względem wysokości PKB na mieszkańca wśród 10 postsocjalistycznych krajów, które przystąpiły do Wspólnot. Za nami jest jedynie Rumunia i Bułgaria.

W ostatnich latach udało nam się znacząco obniżyć bezrobocie – z 19,9% w roku 2002 do 9,6% w roku 2007. To duże osiągniecie. Pytanie brzmi jednak: jaki wpływ miała na to emigracja? Nie widać natomiast znaczących zmian w stopie zatrudnienia; w przedziale wiekowym 15-64 lata wciąż wynosi ona jedynie 57%! Fatalne skutki dla ekonomii i procesów społecznych w kraju ma też zjawisko dezaktywacji zawodowej ludzi w wieku 55+. To osłabia budżet państwa oraz rynek pracy. Polski nie stać na utrzymywanie ludzi zdolnych do pracy i mimo to przechodzących na wcześniejsze emerytury.

Inne negatywne tendencje, które mogą zaważyć na naszym przyszłym rozwoju, to niski udział inwestycji przedsiębiorstw w PKB oraz – co szczególnie ważne – rozerwanie związku między wzrostem płac ze wzrostem wydajności pracy, co powoduje narastającą presję inflacyjną. W latach 1998-2006 wzrost wydajności pracy był szybszy niż wzrost płac. Niestety tendencja ta odwróciła się w roku 2007, co grozi nam spadkiem konkurencyjności polskich przedsiębiorstw i niebezpieczną inflacją.

Polska potrzebuje stałego wzrostu produktywności pracy. Potrzebuje także zwiększenia wydatków na badania i rozwój, co jest jednym z najważniejszych warunków większej innowacyjności polskich przedsiębiorstw. Polska gospodarka zbyt mało wydaje na badania i rozwój – 0,56% PKB przy średniej dla EU27 wynoszącej 1,84%. Przedsiębiorstwa wydają na B+R tylko 0,18% PKB. Oznacza to, że polska gospodarka stara się konkurować nie jakością i innowacją, lecz ceną, co w obliczu ofensywy taniej siły roboczej z Indii i Chin skazuje nas na porażkę. Zaniechania dotyczą zarówno przedsiębiorców, jak i przede wszystkim polityki państwa, które nie czyni nic, aby tę sytuację zmienić.

Tragiczny w skutkach okazać się może również fakt, że w latach wzrostu gospodarczego nie jesteśmy w stanie zrównoważyć deficytu budżetowego. Obciążamy następne pokolenia nawet wtedy, gdy wiedzie nam się całkiem nieźle. Wciąż rośnie dług publiczny; wśród dziesiątki nowych krajów Unii jest najwyższy obok Węgier.

Rozwój polskiej gospodarki krępują też regulacje prawne dotyczące działalności gospodarczej. Z naszych badań wynika, że konieczność dopełniania różnych formalności urzędniczych pochłania szefom firm 16,6% ich czasu pracy (1,2 godz. dziennie). Oto kilka klasycznych już przykładów zaniedbań w dziedzinie ustawodawstwa w polityce poszczególnych rządów, które negatywnie wpływają na polską gospodarkę:

. Polska znajduje się na 10 miejscu wśród krajów UE-10 pod względem łatwości prowadzenia działalności gospodarczej. W rankingu prowadzonym przez Bank Światowy zajmujemy 74 pozycję wśród 178 zbadanych krajów.

. Polska znajduje się na 10 miejscu wśród krajów UE-10, a na 129 wśród 178 krajów badanych przez Bank Światowy, pod względem łatwości rozpoczynania działalności gospodarczej. Rozpoczęcie działalności gospodarczej trwa przeciętnie 31 dni i wymaga dopełnienia 10 różnych formalności.

. Polska znajduje się na 10 miejscu wśród krajów UE-10, a na 156 wśród 178 krajów badanych przez Bank Światowy, pod względem łatwości uzyskiwania pozwoleń na budowę. Uzyskanie pozwolenia na budowę trwa przeciętnie 308 dni i wymaga dopełnienia 30 różnych formalności.

. Polska znajduje się na 7 miejscu wśród krajów UE-10, a na 68 wśród 178 krajów badanych przez Bank Światowy, pod względem możliwości dochodzenia należności z umów. Dochodzenie należności z umów trwa w Polsce 830 dni i wymaga dopełnienia 38 formalności. 

Komentarz do powyższych danych wydaje się zbędny.

Propozycje przedsiębiorców

Wszystkie opisane powyżej zaniedbania i zagrożenia należy rozwiązać jak najszybciej. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan proponuje pewne uporządkowanie tego procesu. Uważamy, że należy skoncentrować się na czterech priorytetach.

1. Wzrost zatrudnienia. Nie stać nas na to, aby tylko 57% dorosłych osób w Polsce pracowało. Dlatego niezbędna jest po pierwsze skuteczna realizacja programów aktywizujących osoby w wieku 50+, po drugie likwidacja wcześniejszych emerytur oraz wprowadzenie emerytur pomostowych. Likwidacja wcześniejszych emerytur zapobiegnie w znaczącym stopniu wzrastającym kosztom utrzymania emerytów, które ponosi dziś państwo, a więc pośrednio my wszyscy. Sprawi też, że emerytury przyznawane w 65 roku życia będą wyższe i będą pozwalały ludziom na godniejsze życie. Niezbędna wydaje się być również aktywna polityka prorodzinna owocująca powszechnym łączeniem funkcji zawodowych i rodzinnych, a także głębokie zmiany w systemie edukacji, czyli rozwój kształcenia zawodowego oraz kształcenia ustawicznego. Państwo powinno uelastycznić formy zatrudnienia i prawo pracy; pozwoli to na likwidację strachu przedsiębiorców przed zatrudnianiem kolejnych osób przy nieprzewidywalnej przyszłości firmy. Państwo musi być również zdecydowanie silniej zdeterminowane do obniżenia podatków oraz do zmiany struktury wydatków publicznych na bardziej prorozwojowe.   

2. Modernizacja gospodarki. To modne hasło; niestety zwykle pozostaje jedynie sloganem podczas kampanii wyborczych. Partie polityczne nie przekładają potem tego postulatu na konkretne działania modernizacyjne. Co zatem proponujemy? Po pierwsze – zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej oraz prawami zdrowej gospodarki – należy niezwłocznie zlikwidować sektorową pomoc publiczną świadczoną przez państwo. Jest to niczym nie uzasadniona ingerencja państwa w gospodarkę, która owocuje utrzymywaniem nierentowanych i niekonkurencyjnych przedsiębiorstw. Polski rynek wciąż w niektórych dziedzinach jest deformowany poprzez praktyki monopolistyczne. Zadaniem państwa jest zatem stworzenie warunków do szybkiej demonopolizacji rynków sieciowych.

Pozytywny wpływ na polską gospodarkę mogłaby mieć zmiana struktury wydatków z budżetu państwa. Środki podatników są w tej chwili zdecydowanie źle lokowane. Państwo, poprzez politykę budżetową, powinno sprzyjać przede wszystkim innowacjom i nowoczesnej edukacji.

Wydaje się, że nadal silną barierą na drodze ku modernizacji gospodarki jest zbyt wolne wykorzystywanie przez firmy ogromnego wsparcia, jakim są środki unijne. Niezbędne są zatem pilne, dalsze uproszczenia systemu wdrażania funduszy unijnych. Polskie państwo, jak też polskie firmy, nie potrafią skutecznie korzystać z partnerstwa publiczno-prywatnego. To kolejne wyzwanie, jakie stoi przed rządzącymi.

Wielkim zagrożeniem dla rozwoju gospodarki, z którego nie tak dawno nie zdawaliśmy sobie jeszcze w pełni sprawy, jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Modernizacja linii energetycznych, zwiększenie potencjału wytwórczego, rozwój nowych źródeł zaopatrywanie kraju w energię to absolutne priorytety dla rządu.

3. Rozwój przedsiębiorczości i swobody gospodarowania.  Ta część naszych propozycji to postulaty, o których mówimy od lat; od lat również żaden rząd nie zdołał przełamać impasu w tej sprawie. Należy przeprowadzić szeroką deregulację przepisów krępujących swobodę gospodarowania w Polsce. Racjonalnym krokiem będzie ograniczenie do minimum liczby koncesji i zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej. W fatalnym stanie jest również sądownictwo gospodarcze. Wyroki sądów w sprawach kluczowych dla wielu przedsiębiorstw zapadają często po wielu latach procesu. Powoduje to, że Polska nie zapewnia przedsiębiorcom skuteczności w dochodzeniu ich praw.

Relacje własnościowe w Polsce wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Należy szybko i skutecznie dokończyć prywatyzację. Bardzo ważne jest dla nas również przeprowadzenie reprywatyzacji w taki sposób, aby na trwałe uregulować stosunki własnościowe w kraju. Dziś utrudnia to wiele inwestycji.    

4. Budowa kapitału społecznego.  Zaufanie, aktywność obywatelska, udział obywateli w wyborach i debacie publicznej – to baza dla przedsiębiorczości i potencjał rozwojowy państwa. Dlatego państwo powinno w ten kapitał inwestować, tak jak zresztą w kapitał intelektualny, co wykazuje raport na ten temat przygotowany przez ekspertów pod kierunkiem ministra Boniego. Budowa klimatu zaufania i otwartości zaowocuje większą gotowością do kooperacji między ludźmi, większą inicjatywą skierowaną na realizację wspólnych projektów i zakładanie nowych firm – co jest podstawą trwałego wzrostu gospodarczego. Należy zatem w taki sposób przeprojektować edukację, aby zaszczepiać w młodym pokoleniu takie wartości jak otwartość, kooperacja i przedsiębiorczość. Te wartości mają siłę zmieniania świata. Działania państwa w wielu sferach powinny uwzględniać promocję udziału w życiu obywatelskim oraz wsparcie dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwo obywatelskie to inwestycja zarówno w lepszą demokrację, jak też większy potencjał przedsiębiorczości. Jednocześnie wzrost poczucia obywatelskości wśród Polsków powinien być powiązany z rozwojem samorządów i decentralizacją władzy w państwie. Samorządy powinny być  jak najbliżej obywateli, a jednocześnie ich prestiż i realna władza powinny przyciągać do władz i urzędów samorządowych aktywne i wybitne jednostki.

To jest nasza wizja reform gospodarczych, które mogłyby zapewnić Polsce szybszy i trwały rozwój, a tym samym dojście do pierwszej ligi państw europejskich. Czy dla takiego celu nie warto popracować?

Czytaj również
  • http://liberte.pl Konrad B

    Wszystko sie zgadza
    Bardzo to ladnie brzmi Pani Bochniarz, ale niech mi Pani powie dlaczego jest tak trudno kazdemu kolejnemu rzadowi wprowadzic te zdawaloby sie proste rozwiazania? Co stoi na przeszkodzie?

*
HenrykaBochniarz
@ HBochniarz