Polsko – rosyjskie rozmowy energetyczne

Drukuj

Grudniowa wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa w Polsce odczytywana jest przez wielu komentatorów jako zbliżenie w stosunkach polsko – rosyjskich. Nie należy spodziewać się jednak znaczących przełomów, gdyż trzeba pamiętać, że Rosja w stosunkach bilateralnych będzie dbać przede wszystkim o własny interes. Zmiana retoryki rosyjskiej w odniesieniu do Polski mogła wynikać ze zbliżającego się 26. szczytu UE – Rosja. Moskwa miała świadomość znaczenia tego szczytu, podczas którego podpisany został „ad memoire” odnośnie zakończenia negocjacji związanych z akcesją Rosji do Światowej Organizacji Handlu.

W interesie Rosji było zakończenie przed szczytem przeciągających się kwestii tj. negocjacje gazowe, a także wywarcie na przywódcach UE wrażenia ocieplenia relacji Moskwa – Warszawa. Podczas wizyty prezydenta Rosji w Polsce ministrowie gospodarki obu państw podpisali deklarację o współpracy gospodarczej, co stanowić może pewien krok w stronę korzystniejszej dla obu stron współpracy energetycznej. Można przypuszczać, iż grudniowe rozmowy polsko – rosyjskie w zakresie energetyki mogły dotyczyć kilku zasadniczych kwestii.

Po pierwsze rosyjskie firmy zainteresowane są prywatyzacją polskich podmiotów energetycznym, w tym Grupy Lotos mogącej zwiększyć moce rafineryjne podmiotów rosyjskich. Przejęcie kontroli nad Lotosem mogłoby w perspektywie czasu oznaczać wzrost konkurencji dla PKN Orlen, który posiada rafinerie w Polsce, na Litwie oraz w Czechach. Należy zauważyć, iż zgodnie z kierunkiem działań wobec rynków zagranicznych wyznaczonym przez „Strategię energetyczną Rosji do 2030″ Moskwa zmierza do zwiększenia inwestycji i przejmowanie kontroli podmiotów umożliwiających transport, przetwórstwo oraz sprzedaż ropy naftowej. W zakresie ropy naftowej dokument ten jasno określa, iż strategicznym działaniem na rynkach międzynarodowych będzie zwiększenie aktywności rosyjskich firm w zakresie wydobywania, przerabiania oraz sprzedaży ciekłych węglowodorów. Rosja będzie dążyć do przejęcia za wszelką cenę kontroli nad Lotosem, który dzięki programowi modernizacyjnemu zwiększy swoją efektywność oraz moce przerobowe rafinerii do ponad 10 mln ton rocznie.

Atrakcyjność Grupy Lotos podnosi ich spółka zależna Lotos Petrobaltic S.A., która ma wyłączną koncesje na poszukiwania i eksploatację surowców energetycznych na polskim obszarze morskim, posiada dostęp do ropy naftowej pod norweskim szelfem Morza Północnego i Norweskiego oraz jest udziałowcem spółki AB Geonafta (działa na Litwie). Należy zauważyć także, że Rosja budując Bałtycki System Rurociągów 2 (BTS-2) do portu Ust-Ługa zyska możliwość alternatywnej trasy dostaw ropy naftowej aniżeli rurociągiem „Przyjaźń”. Jak zauważa Przemysław Wipler, realizacja takiego scenariusza oznaczałaby konieczność zmiany zaopatrywania Polski w ropę naftową, zaś jedynie Lotos posiada bezpośredni rurociąg do naftoportu w Gdańsku. Przejęcie kontroli nad Lotosem jest dla Rosji strategicznym celem, który Kreml stara się zrealizować od kilku ostatnich lat.

Sprzedaż Lotosu Rosji w okresie kryzysu nie ma uzasadnienia ekonomicznego, zaś politycznie jest sprzeczne z koncepcją wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz budową coraz silniejszej pozycji na rynkach energetycznych Europy Środkowo – Wschodniej. Skutkiem tej błędnej decyzji mogłaby być wojna cenowa, gdyż Rosja mogłaby wówczas dostarczać ropę naftową Lotosowi po niższych cenach, aby przysporzyć konkurencji Orlenowi i docelowo krok po kroku planować kolejne przejęcia w tej części Europy. Prywatyzacją Grupy Lotos zainteresowanych jest kilka podmiotów, spośród których oprócz Rosjan i funduszu private equity Klesch & Co. wymienia się amerykańskie koncerny ConocoPhillips, Chevron i Exxon Mobil. Z pewnością błędem byłby pośpiech związany z prywatyzacją Grupy Lotos.

Po drugie, koncepcja wspólnego budowania przez Gazprom i PGNiG S.A. elektrowni gazowych w Polsce stanowi odpowiedź na rosnące potrzeby nowych mocy produkcyjnych. Przypuszczalnie polsko – rosyjskie elektrownie zaopatrywane byłyby tańszym gazem zwiększając swoją konkurencyjność i rentowność. Wskazane jest, aby Polska posiadała kontrolę decyzyjną dotyczącą tej infrastruktury. W zamian PGNiG S.A. mógłby starać się o udziały w koncesjach surowców energetycznych oraz współpracować przy poszukiwaniach i eksploatacji surowców na terytorium Federacji Rosyjskiej. Rozwinięcie współpracy mogłoby oznaczać dla PNiG Kraków (spółka zależna PGNiG S.A.) zlecenia od rosyjskich firm na prowadzenie prac poszukiwanych oraz odwierty. Potencjalne zwiększenie aktywności PGNiG S.A. na rosyjskim rynku energetycznym powinno obejmować aktywność inwestorską oraz wykonawczą. Federacja Rosyjska ma świadomość rosnącego znaczenia gazu łupkowego oraz potencjalnych zasobów tego surowca w Polsce. Realizowane obecnie poszukiwania gazu łupkowego na terytorium Polski m.in. przez amerykańskie koncerny energetyczne może przyczynić się do zainteresowania Rosji współpracą z Polską w zakresie poszukiwań surowca na jej terytorium. Rosja będzie dążyć do rozwoju technologii wydobywania gazu łupkowego, gdyż na jej terytorium znajdują się najprawdopodobniej znaczące pokłady tego surowca.

Po trzecie, Federacja Rosyjska zainteresowana jest budową Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej w Kaliningradzie, która jest projektem konkurencyjnym wobec planowanej budowy elektrowni jądrowej Ignalina II oraz elektrowni jądrowej na Białorusi. Moskwa przedstawia projekt tej inwestycji jako projekt zaawansowany, próbując jednocześnie przekonać do niego Polskę. Rosja byłaby skłonna sprzedawać energię elektryczną z elektrowni połączeniem elektroenergetycznym z Kaliningradu do Olsztyna, które można byłoby wybudować. Można przypuszczać, iż rosyjski prąd byłby tańszy od energii elektrycznej produkowanej w Polsce, co w perspektywie czasu mogłoby przyczynić się do wzrostu konkurencyjności polskiej gospodarki. Zdaniem litewskiego ministra energetyki rosyjska propozycja budowy połączenia elektroenergetycznego z Kaliningradem została odrzucona przez Polskę. W przypadku wybudowania Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej Rosja mogłaby sprzedawać energię elektryczną bezpośrednio do Niemiec poprzez gazociąg północny lub próbując wykorzystać planowane połączenie elektroenergetyczne pomiędzy Polską a Litwą. W interesie Polski jest produkowanie energii elektrycznej na własnym terytorium ze względu na strategiczne znaczenia energii elektrycznej dla bezpieczeństwa publicznego oraz minimalizacji ryzyka przerw w dostawach prądu w przypadku sporu politycznego z potencjalnym dostawcą energii.

Po czwarte, podpisana przez Polskę i Rosję deklaracja o współpracy gospodarczej zakłada ożywienie współpracy dotyczącej rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE) oraz wzrostu efektywności energetycznej w Rosji. Zdecydowanie lepszą pozycję dotyczącą współpracy w tym zakresie posiada Berlin. Polska powinna dążyć do powoływania wspólnych polsko – niemieckich podmiotów mogących realizować działania w Rosji w zakresie OZE oraz efektywności energetycznej. Jedynie nieliczne polskie firmy będą mogły faktycznie zaoferować produkty mogące stanowić konkurencję wobec zachodnich liderów technologii oraz podzespołów urządzeń OZE. Rosyjska gospodarka wymaga nie tylko modernizacji, lecz również usprawnienia procedur prawnych oraz zmian systemowych, w czym zasadniczą rolę mogłaby odgrywać Polska dzieląc się z Rosją swoimi doświadczeniami. Współpraca pomiędzy obydwoma państwami mogłaby się poszerzać. Nie tylko Polska może być dla Rosji krajem tranzytowym, lecz również Rosja dla Polski w zakresie przestrzeni powietrznej oraz połączeń kolejowych z Azją.

Podsumowując hipotetyczne rozważania na temat rozmów polsko – rosyjskich w sektorze energetycznym podczas ostatniej wizyty prezydenta Federacji Rosyjskiej należy zaznaczyć, iż relacje te cechuje wzajemna nieufność. Wynika to przede wszystkim ze „Strategii energetycznej Rosji do 2030″ oraz jej dotychczasowej polityki realizowanej wobec poszczególnych państw. Zmiana retoryki rosyjskiej nie zmienia jej zasadniczych celów w postaci dążenia do uzyskania kontroli nad polskimi aktywami infrastruktury energetycznej, a także obniżania roli Warszawy w strukturach NATO i UE.

Dochodzenie do sytuacji osiągania większych korzyści dla Warszawy w sektorze energetycznym w relacjach bilateralnych z Rosją będzie procesem długotrwałym. Relacje gospodarcze obu państw uwarunkowane są geopolitycznymi zależnościami związanymi z aktywnością USA, UE oraz Rosji. Niektóre obszary współpracy mogą „spinać się” biznesowo, lecz wykluczać się ze względów politycznych. Odpowiednie ułożenie relacji polsko – rosyjskich stanowiące większe korzyści dla Polski z jednoczesnych nie obniżaniem bezpieczeństwa energetycznego kraju stanowi wyzwanie dla współczesnej klasy politycznej. Oddanie kontroli nad Grupą Lotos Rosji będzie błędem. Nie jest wskazanym uzależnianie się od dostaw energii elektrycznej z żadnego z państw, które mogłoby wykorzystywać dostaw jako instrument presji politycznej. Wspólne projekty związane z modernizacją gospodarki rosyjskiej, wzrostem efektywności energetycznej oraz rozwojem OZE mogłyby być realizowane na szerszą skalę w przypadku odpowiedniego partnerstwa polsko – niemieckiego w tym zakresie. W przypadku realizacji wspólnych inwestycji w nowe moce produkcyjne ważne jest, aby działania te podejmowane były równolegle obu państwach.Uwzględniając rosyjską strategię ekspansji energetycznej w Europie należy rozważnie decydować się na współpracę, aby nie dopuścić do przejmowania pełnej kontroli nad infrastrukturę energetyczną przez Rosję. Zapewne Moskwę niepokoi aktywność amerykańskich koncernów szukających gazu łupkowego oraz ich zainteresowanie Grupą Lotos. Istotne jest, aby kontynuowana prywatyzacja polskiej energetyki nie pozbawiała Polskę kontroli decyzyjnej nad tymi strategicznymi podmiotami.

Nie ulega wątpliwości, że Polska powinna także nieustannie zwiększać swoją rolę i znaczenie w Unii Europejskiej. Nadchodząca prezydencja Polski w Radzie Unii Europejskiej stanowić będzie ogromne wyzwanie dla polskiej administracji rządowej, której owocem może być jeszcze lepsza koordynacja działań Polski w Brukseli i znajomość meandrów unijnego procesu decyzyjnego. Zwiększenie politycznego znaczenia Warszawy w Brukseli oznaczać będzie silniejszą pozycję polityczną wobec Moskwy oraz szersze pole manewru w rozmowach bilateralnych.

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu: www.stosunki.pl 

Czytaj również
*
MariuszRuszel