Prawdziwa historia Draculi (1) Od historii do legendy (na marginesie „Dracula. Historia prawdziwa”)

Drukuj

Czarny PR Hospodara był częściowo efektem konfliktu o panowanie nad Węgrami. Oczywiście nie znaczy to, że Wład Palownik był miłującym pokój wzorem dobrego władcy. Rządził on twardą ręką, krwawo, toczył wojny i mordował jeńców. Dla utrzymania tronu rozprawiał się z opozycja. To jednak nie znaczy, że współcześni byli od niego lepsi, bardziej sprawiedliwi, czy łagodni.

Niedawno w naszych kinach można było oglądać kolejną wariację filmową o losach Draculi. Jak wiadomo Stoker wymyślając postać najsłynniejszego z wampirów, wykorzystał imię rzeczywistego Hospodara Wołoszczyzny Włada Palownika. Najsłynniejszy z wampirów ukazany jest w filmie jako odpowiedzialny władca, ratujący swój kraj Siedmiogród [sic!] przed wrogiem, czyli Turcją (w tej produkcji Drakula zabija Mehmeta II [sic!]). Miłość do ojczyzny i rodziny doprowadza go do przekształcenia się w wampira. Film rozgrywa się w XV wieku. Z jednej strony odnajdujemy tu fakty historyczne (Wład Palownik był zakładnikiem tureckim, Turcy nakazali wydać mu chłopców do oddziałów janczarów, doszło do najazdu Turcji na Wołoszczyznę), z drugiej przeszłość została pokazana bardzo swobodnie (Wład Palownik rządził Wołoszczyzną, a nie Siedmiogrodem, Mehmet II nie stracił życia podczas walk z Rumunami, odparcie Turków było zasługą strategi Włada Palownika i dzielności jego żołnierzy, a nie nieistniejących mocy). Film jest dobrym pretekstem do przypomnienia, kim był rzeczywisty hospodar i z jakich powodów stał się słynny.

vladoo

            Urodził się on w 1429 lub 1430 roku w Sighișoara (Segesvarze). Jego ojciec Vlad Dracul (czyli Diabeł) kierował miejscową mennicą. Pochodził on z dynastii Besarabów, która od XIV wieku rządziła Wołoszczyzna.  Wład Dracul próbował zdobyć tron Wołoszczyzny kilka razy, ale rządził nią krótko (1436, 1444-1446), po czym został stracony z rozkazu ówczesnego węgierskiego regenta Jana Hunyadyego. W tym czasie Wołoszczyzna była przedmiotem konfliktów pomiędzy Turcją a Węgrami. Imperium Osmańskie prowadziło ekspansję na Bałkanach i zajmowało kolejne państwa. Najtrwalszy opór stawiali im Węgrzy. Raz zwycięstwa odnosili Turcy (np. w bitwie pod Warną w 1444 r., czy w bitwie na kosowskim polu w 1448 r.), a raz Węgrzy (np. podczas oblężenia Belgradu w 1456 roku). Raz jedno, a raz drugie mocarstwo wynosiło do władzy swojego człowieka w hospodarstwach rumuńskich. Także Wład Palownik był początkowo sprzymierzony z Turkami. To im zawdzięczał zdobycie władzy w 1448 roku. Przy czym szybko tron utracił w wyniku węgierskiej interwencji. W 1456 roku pojednał się z Węgrami i stał się klientem możnego rodu Hunyadych. Im zawdzięczał powrót na tron wołoski. W tym czasie na Węgrzech istniał konflikt pomiędzy zwolennikami Hunyadych (reprezentowanych po śmierci Jana Hunyady i straceniu Władysława Hunyady przez syna pierwszego i brata drugiego – Macieja Korwina) a Habsburgami. Po stronie tych ostatnich opowiedziały się niemieckie (saskie) miasta Siedmiogrodu – Sibin i Braszów. Jako zwolennik Macieja Korwina łupił jego siedmiogrodzkich przeciwników. Wład Palownik krajem rządził twardą ręką (zaprosił do siebie bojarów, a następnie kazał wbić na pal, jak również rozkazał stracić rywala do tronu), pokonał turecką inwazję w 1462 roku, ale nie uchroniło to go od utraty tronu na rzecz protureckiego Radu Pięknego (zresztą brata Włada). Następnie Wład Palownik uciekł na Węgry. Tam jednak po zawarciu ugody pomiędzy Maciejem Korwinem i Habsburgami nie był potrzebny i król Węgier wtrącił go do więzienia. W 1476 roku Wład Palownik ponownie objął władzę nad Wołoszczyzną dzięki poparciu węgierskiego wojewody Stefana Batorego. Tym razem jego rządy trwały bardzo krótko. Stracił on życie w starciu z Besarabem III (co zresztą opisuje Długosz). Tak więc Wład Palownik rządził krótko, poza odparciem Turków niczym szczególnym się nie wyróżnił, nie był także bardziej okrutny niż jego krewniacy.

Tymczasem Wład Palownik  był pierwszym Rumunem, który stał się słynny w Europie. W 1463 roku w Wiedniu wydrukowano przez Urlicha Hana niewielką, gdyż liczącą sobie jedynie 6 stron broszurkę Historia Wojewody Draculi (Geschichte Dracole Waide). Opisuje ona Włada Palownika jako okrutnika i skupia się na jego rywalizacji z miastami Siedmiogrodu. W 1463-1464 roku okrucieństwa Hospodara opisali Tomasz Ebendorfer, papież Pius II, oraz Michał Behelm (autor poematu (O tyranie Drakulą zwanym, wojewodzie Wołoszczyzny). Wszystkie te postacie były w jakimś stopniu związane z Habsburgami. Tomasz Ebendorfer był rektorem uniwersytetu w Wiedniu i ambasadorem cesarza Fryderyka III, Pius II zanim został biskupem, kardynałem i papieżem był sekretarzem tego cesarza. Także Michał Behelm był związany z Habsburgami, choć nie zrobił tak zawrotnej kariery jak dwaj pozostali autorzy. Te zależności pozwalają nam zrozumieć, powód, dla których poświęcili oni tyle miejsca zbrodniom Włada Palownika. W czasach konfliktu pomiędzy Hunyadymi a Habsburgami o tron Węgier podkreślanie ciężkich zbrodni sojusznika Macieja Korwina było argumentem za Habsburgami (mimo, że Maciej Korwin uwięził Włada Palownika). W końcu alians z tyranem był kompromitujący dla ich przeciwnika. Do tego po stronie Habsburgów opowiadały się miasta siedmiogrodzkie, które padły ofiarą najazdów Włada Palownika. To oni zapewne stali za próbą dyskredytacji swojego przeciwnika, który najechał na ich ziemie, co oczywiście zostało wykorzystane przez Habsburgów.

Tak więc czarny PR Hospodara był częściowo efektem konfliktu o panowanie nad Węgrami. Oczywiście nie znaczy to, że Wład Palownik był miłującym pokój wzorem dobrego władcy. Rządził on twardą ręką, krwawo,  toczył wojny i mordował jeńców. Dla utrzymania tronu rozprawiał się z opozycja. To jednak nie znaczy, że współcześni byli od niego lepsi, bardziej sprawiedliwi, czy łagodni. Po prostu czasy były krwawe. Do tego zapewne dosyć mocno podkoloryzowano czyny hospodara. Wszystkie źródła, które opisują jego krótkie rządy są mu bardzo wrogie. Widzimy jego panowanie oczyma jego wrogów, którzy rozpamiętywali swoje krzywdy, zapominając o własnych knowaniach. Za wyolbrzymieniem jego czynów stała jednak polityka, rozgrywki między możnymi tego świata, a nie chęć moralnego osądzenia krwawego tyrana.

Okrucieństwa Włada Palownika opisane przez Beheima (i jego poprzedników) uczyniły go rozpoznawalnym w Niemczech. W końcu wymieniały one nie tylko wbijanie na pal jeńców, palenie  przypadkowych ofiar wojny, zniszczenie kościołów, mordowanie kupców, spalenie żywcem młodzieży sprowadzonej do Wołoszczyzny pod pretekstem nauki języka rumuńskiego, czy kalek podstępnie zaproszonych na ucztę. Przypisywano Władowi Palownikowi także ugotowanie przywódców cygańskich, którzy nie chcieli walczyć z Turkami i zmuszenie ich współbraci do ich konsumpcji. W tych pracach czytelnik mógł odnaleźć historie o wbitym na pal bojarze, któremu przeszkadzał zapach rozkładających się trupów, czy przybijaniu beretów gwoździami do głów posłów z Italii, gdyż nie chcieli ich zdjąć przed hospodarem. W 1488 r. w Norymberdze ukazało się drugie wydanie poematu Beheima. Do 1568 roku wydrukowano ich aż 13. To dzięki temu Wład Palownik stał się postacią obecną w wyobraźni intelektualnej ówczesnej niemieckiej elity, która przyrównywała go do topicznych tyranów i wspominała o nim w takim samym kontekście jak np. Nerona.

Nie tylko w Niemczech Wład Palownik stał się postacią rozpoznawalną. Powstała też częściowo biała jego legenda. Opisywano go jako władcę surowego lecz wprowadzającego porządek w państwie, prawie prawdziwy wzór do naśladowanie (co widać dobrze po ruskiej Opowieści o wojewodzie Draculi). Z tego dzieła przypisywanego bojarowi Fiodora Kuricyna pochodzą tak fantastyczne opowieści jak ta o budowie studni przy gościńcach, w których spragnieni podróżni mieli móc zaczerpnąć wodę ze złotego kupka. Ludzie tak bali się hospodara, że nikt nie kradł złotych kubków. Z drugiej strony hospodar w węgierskim więzieniu miał wbijać na paliki złapane szczury i myszy i obcinać głowy  ptaków. Tak on czynił, gdyż nie mógł torturować ludzi. Utwór ten nie  bez powodu powstał na dworze Wielkiego księcia Moskiewskiego, który sam miał problem z bojarami.

Sława Włada Palownika nie była trwała i w XVII w. zaczęła zanikać. Tak, że w XIX wieku Mickiewicz wątpił w jego istnienie i sądził, że jest on postacią literacką, która utożsamia zalety sprawiedliwego i kochanego przez lud władcę. W XIX w. Wład Palownik był przypominany na kartach prac historycznych. W końcu ważne jest nie jak rozgrywały się wydarzenia, ale jak je opisano. Przy czym trzeba pamiętać, że przed Stokerem nikt go z wampiryzmem nie kojarzył. To dopiero Stoker uczynił z niego wampira

ciąg dalszy nastąpi….

Czytaj również
*
RobertSuski