Przedmurze kapitalizmu Ayn Rand

Drukuj

Zbudowany system kolektywistyczny, wpływający na człowieka od wczesnego dzieciństwa do wieku średniego i niszcząc jego samodzielność, powoduje, że „(…) niekompetentni mogą przejąć fabryki, ignoranci mogą przejąć uniwersytety, troglodyci (…) laboratoria badawcze, a w społeczeństwie zapanuje siła zachcianek i pięści”.

W czasach, gdy padają ostatnie bastiony kapitalizmu podmywane przez wody ideologii, która jak naiwnie sądziliśmy została skompromitowana. Wtedy, gdy w ramach politycznej poprawności, która nakazuje nam być stadem a nie jednostką i kiedy sami narzucamy sobie pęta ograniczające naszą przedsiębiorczość, innowacyjność, pomysłowość warto sięgnąć po książki Ayn Rand. A jest po temu szczególna okazja, gdyż w tych dniach na półki księgarskie trafiła jedna z najlepszych jej prac – „Kapitalizm. Nieznany ideał.”

Pisać

Jak to się stało, że żydowska emigrantka, w przeciągu kilkunastu lat stała się w Ameryce jedną z najbardziej poczytnych literatek, twórcą własnej teorii filozoficznej i czołową apologetką kapitalizmu?

Alissa Zinowiewna Rosembaum, bo tak brzmiało faktyczne nazwisko Rand, przyszła na świat 2 lutego 1905 r. w Petersburgu, kilkanaście dni po demonstracjach robotników, brutalnie stłumionych przez carat, w wyniku których zginęło ponad tysiąc osób. Tej rewolucji Alissa nie mogła pamiętać, ale podobny zryw, skończony udanym przewrotem zapamiętała na pewno. W 1917 r. żyła w samym środku rewolucji bolszewickiej. Na własne oczy obserwowała jej przebieg. Jej rodzina osobiście doświadczyła koszmaru komunistycznego raju na ziemi. Urodziła się w rodzinie aptekarze o zacięciu humanistycznym. Wczytując się w książki z biblioteki ojca, jak sama twierdziła, w wieku dziewięciu lat podjęła decyzję, że będzie pisarką. Musiała jednak poczekać na lepsze okoliczności. W międzyczasie komuniści znacjonalizowali rodzinną aptekę, a młodą dziewczynę skutecznie zniechęcili do swojej ideologii. Od tego czasu datuje się strach i sceptycyzm Alissy wobec rewolucyjnych ruchów masowych. W jednym z esejów pisała; „Przewaga tłumu nad pojedynczą osobą polega wyłącznie na sile mięśni (…)” i dalej „Społeczeństwo tolerujące fizyczne zastraszanie niektórych osób przez grupy innych, jako sposób rozstrzygania sporów tracie swe moralne prawo do istnienia (…)”. Prześladowana rodzina uciekła na Krym pod skrzydła Białej Armii, a po jej klęsce i wycofaniu, powróciła do Petersburga.

W wieku szesnastu lat rozpoczyna studia uniwersyteckie wybierając historię i filozofię, która miała na „celu osiągnięcia obiektywnej definicji mych wartości. Przekonałam się, że o ile pierwszej (historii – przyp. aut.) muszę się uczyć, drugą muszę stworzyć sama”. W międzyczasie została relegowana za „burżuazyjne pochodzenie”, lecz w wyniku protestów naukowców powróciła na studia i ukończyła je w 1924 r. Następnie zaczęła studiować scenopisarstwo, a jej pierwszą opublikowaną pracą był esej o polskiej aktorce Poli Negri. Z uniwersytetu oprócz dyplomu wyniosła dodatkowo sceptycyzm do środowiska naukowego, który cechował także jej dalsze życie. Według Rand, bo już wtedy podjęła decyzje o pisaniu pod pseudonimem, akademicy, to ideolodzy i oportuniści. „Oczywiście są wyjątki; istnieją kompetentni wykładowcy, znakomite umysły i racjonalnie myślący członkowie grona profesorskiego, ale pochłania ich szalejący główny nurt irracjonalności”.

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Ayn_Rand1.jpg
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Ayn_Rand1.jpg

W wieku dwudziestu lat uśmiechnął się do niej los. Dostała zezwolenie na odwiedzenie rodziny w Stanach Zjednoczonych. Do Nowego Jorku dotarła w lutym 1926 r. Po krótkim pobycie w Chicago, gdzie jej rodzina prowadziła kino, postanowiła najpewniej pod wpływem obejrzanych filmów, rozpocząć karierę scenopisarską w Hollywood. Pierwsze lata w fabryce snów były typowe dla tego okresu. Ayn chwyta się dorywczych prac, aby mieć jakiekolwiek środki na utrzymanie. Pierwsze sukcesy przychodzą w latach trzydziestych. Jej scenariusz Red Pawn” zostaje zakupiony przez Universal Studio, sztuka „The Night of January 16th” jest wystawiana na Broadwayu, a w 1936 i 1938 r. wydane zostają jej pierwsze powieści „We the living” i „Hymn”, które w późniejszym okresie osiągnęły ponad trzymilionowe nakłady. Prawdziwy sukces nadchodzi w 1943.r wraz z powieścią „Źródło”. Praca nad tym dziełem zajęła Rand kilka lat życia, a maszynopis odrzuciło kilku wydawców, po publikacji jednak książka stała się prawdziwym bestsellerem. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że „Źródło” miało być tylko wprawką do napisania kolejnej najbardziej znanej powieści Rand.

„Atlas zbuntowany” zawdzięcza swój tytuł mężowi autorki Francowi O’Connorowi, sama Rand chciała dać jej tytuł „Strajk”.  Powieść to połączenie science-fiction, thrillera i romansu. Historia dzieje się w alternatywnej rzeczywistości w Stanach Zjednoczonych niszczonych przez kolektywizację i socjalizm. Grupa ludzi, wybitnych jednostek, za namową tajemniczego Johna Galta postanawia ogłosić „swoisty” strajk i wycofać się z życia gospodarczego kraju, co powoduje „zatrzymanie silnika świata”, który napędzał rozwój. „Atlas” odniósł niebywały sukces i według danych Biblioteki Kongresu jest najlepiej sprzedającą się książką po Biblii.

Opisać

Sukces i przesłanie „Źródła” a zwłaszcza „Atlasa Zbuntowanego” doprowadził do powstania swoistej mody na Rand i stworzył grono jej fanatycznych wyznawców. Autorka, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zamierzeniami dążyła do stworzenia własnej filozofii, która ostatecznie otrzymała nazwę „obiektywizmu”, a u złośliwych, odmawiających autorce oryginalności „randyzmu”.

W skrócie filozofia Rand opierała się na odrzuceniu mistycyzmu, czyli losu, przeznaczenia, istot nadprzyrodzonych w tym Boga a promowała rozum i siłę własnej woli i przedsiębiorczości. Rand sprzeciwiała się altruizmowi, gdyż w naturze człowieka jest dbanie o własny interes, który gwarantuje mu przeżycie. Nie miała wątpliwości, że jej idee są w mniejszości, a wokół panuje kultura „zachcianek”, altruizmu i socjalizmu. Pomimo, że filozofia obiektywizmu jest filozofią walczącą, sama Rand pisała, że „gdy atakowany jest rozum, zdrowy rozsądek nie wystarcza” i „niekwestionowane absurdy dnia dzisiejszego jutro staną się akceptowanymi sloganami”.  Dlaego też, człowiek – według tej filozofii – powinien sam zadbać o swój rozwój, zwłaszcza intelektualny i nie poddawać się masowym modom.

Ta walka o niezależność zaczyna się już na poziomie przedszkola; „umysłowego karła należy zacząć tworzyć, gdy jeszcze jest mały”. (…) dziecko jest umieszczane przez (…) przedszkole w gromadzie dzieciaków tak samo bezradnych i nieświadomych jak ono samo. (…) Dziecko chce się uczyć, a słyszy, że ma się bawić (…), mówi mu się, że ma robić to, na co ma ochotę. Małe dziecko nie jest zbyt ciekawe rówieśników (…), maluchy preferują towarzystwo starszych dzieci lub dorosłych. (…) Dziecko musi osiągnąć pewien stopień rozwoju, poczucie swojej tożsamości, zanim będzie się mogło cieszyć towarzystwem równych sobie”. Tymczasem mały człowiek miast rozwijać swój charakter i umysł ma się dostosować „Dostosować, do czego?” pyta Ayn Rand i odpowiada „Do okrucieństwa, do niesprawiedliwości, do ślepoty, do głupoty, do pretensjonalności, do ofuknięć, (…) do narzucanych objawów miłości, a przede wszystkim do przytłaczającej, dominującej obecności kaprysu rządzącego wszystkim”. „Trzylatek wydany na pastwę gromady rówieśników jest w gorszej sytuacji niż lis osaczony przez psy. Ten przynajmniej może się starać uciec, a od trzylatka oczekuje się, że będzie próbował ugłaskać psy i zabiegał o ich miłość(…)”.

Tak wychowany człowiek, zbudowany wyłącznie z oczekiwań i kaprysów, z przekonaniem, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zajmie się jego problemami i je rozwiąże – matka, przedszkolanka, nauczyciel, psycholog, państwo – trafia na studia. Tam z kolei wpada w schemat studenta, „który jest zbyt inteligentny, by nie zauważyć logicznych konsekwencji teorii, których go uczono, ale nie dość inteligentny, by te teorie przemyśleć i odrzucić”. A po studiach młody człowiek narażony jest na nieudane próby przebicia się przez „szklany sufit” stworzony przez zawodowe monopole. „Przyznać zawodowy monopol jakiejkolwiek grupie to poświęcić ludzkie zdolności i zatrzymać wszelki postęp(…)” – twierdziła Rand, dodając, że „socjalizm cechowy to rządy przeciętności, dla przeciętności i przez przeciętność”. Te bariery są nie do przebicia. Zbudowany system kolektywistyczny, wpływający na człowieka od wczesnego dzieciństwa do wieku średniego i niszcząc jego samodzielność, powoduje, że „(…) niekompetentni mogą przejąć fabryki, ignoranci mogą przejąć uniwersytety, troglodyci (…) laboratoria badawcze, a w społeczeństwie zapanuje siła zachcianek i pięści”. Filozoficzne założenia obiektywizmu, doprowadziły Rand do wniosku, że tylko kapitalizm jest odpowiedzią na próbę zniewolenia jednostek i całych społeczeństw, gdyż „żaden ustrój polityczno-ekonomiczny w dziejach nie wykazał tak wymownie wartości ani nie przyniósł ludzkości tyle korzyści”. Nadzieją mieli być ludzie młodzi, bądź młodzi duchem, nieskażeni systemem i gotowi do buntu.

Działać

Naturalną konsekwencją jej pasji literackich i filozoficznych była aktywność polityczna. Po przeprowadzce z Los Angeles do Nowego Jorku, we własnym mieszkaniu utworzyła salon polityczny. Do największych jej wyznawców i uczestników tej grupy, a jednocześnie obecnie najbardziej znanym jest Alan Greenspan, szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Rand zaangażowała się w serię wykładów w największych i najlepszych uniwersytetach promując swoją ideę i poszerzając grono wyznawców.

Jeszcze w Hollywood zaangażowała się w wiele inicjatyw antykomunistycznych, w tym przede wszystkim w Stowarzyszenie Pisarzy Amerykańskich i Sojuszu Filmowców dla Obrony Amerykańskich Ideałów. Występowała, jako świadek do spraw przemysłu filmowego przez kongresową komisją do spraw badania działalności antyamerykańskiej. W Nowym Jorku, aktywnie uczestniczyła w nieudanych republikańskich kampaniach prezydenckich 1940 i 1964 r. Z czasem stała się też ikoną walki z poprawnością polityczną. Ostro wypowiadał się na tematy zwiększenia przywilejów dla homoseksualistów czy konfliktu arabsko-izraelskiego, nazywając tych pierwszych dzikusami. Jednak jej eseje szczególnie mocno pomogły w walce z lewicowym obłędem lat sześćdziesiątych. W jednym z nich pisała:  „Hipisi są zdesperowanym stadem szukającym dla siebie pana, gotowym oddać się każdemu (…), kto powie im, jak żyć, nie wymagając wysiłku myślenia. (…) są żywym dowodem tego, co znaczy porzucić rozum i polegać jedynie na swych pierwotnych instynktach, intuicjach i zachciankach. Posługując się takimi narzędziami, nie mogą pojąć nawet tego, czego potrzeba do zaspokojenia ich pragnień(…).

Od drugiej połowy lat siedemdziesiątych powoli wycofywała się z działalności publicznej i pisarstwa. Postępował nowotwór płuc, związany z nałogiem tytoniowym. Ayn Rand zmarła w trzy lata po swoim mężu 6 marca 1982 r. Pozostawiła po sobie pięć powieści, siedem książek fachowych i dziesiątki tysięcy zwolenników jej teorii filozoficznych. Idea, którą „wszczepiła” swoim zwolennikom trwa, lecz świat, stacza się coraz bardziej w kierunku pesymistycznej przyszłości rodem z „Atlasa zbuntowanego”, więc być może warto ponownie sięgnąć do „Źródła” w przenośni i dosłownie.

Wszystkie cytaty w tekście pochodzą z książek A. Rand wydanych  przez wydawnictwo Zysk i ska; Atlas zbuntowany, Cnota egoizmu, Kapitalizm. Nieznany ideał, Powrót człowieka pierwotnego.

Czytaj również
  • andauu

    Głupia pipa. Zniszczyła mi małżeństwo, bo „była” przeczytała „Atlasa…” i wydało jej się, że leczenie ludzi za pomocą reiki i kasowanie forsy to kapitalizm, a ona jest nadczłowiekiem. Nie chodzi o wielkie liczby, lecz o życie pojedynczego człowieka. Dwie durne pipy.

  • JR

    No nie – jeszcze niedawno był to całkiem ciekawy serwis, choć ideologicznie mi obcy. Ale teksty o Rand to totalna kompromitacja. Przecież to była, lekko mówiąc, idiotka. Filozoficznie i literacko zwyczajnie bez znaczenia – sławna tylko z powodu swojego radykalizmu i pochodzenia, niczego więcej.

    • http://kelthuz.blogspot.com KelThuz

      właśnie pokazałeś, że jesteś nic nie wartym troglodytą z jej powieści

  • Wojciech Kłosowski

    „Możesz uciekać od rzeczywistości, ale nie możesz uciec od skutków uciekania od rzeczywistości” – cytat z Ayn Rand, wart przemyślenia. Wprawdzie to nie jest moja ulubiona autorka i w zasadniczych sprawach się z nią nie zgadzam, ale czytuję ją, bo – warto czytać mądrych zwolenników poglądu przeciwnego, niż mój własny ;)

  • Jerzy Kubiszewski

    Brutalna prawda ale prawda. Wystarczy posluchać populistow . przeciez oni chcą tylko równo dzielić nie troszcząc sie skad brać na ich zachcianki.
    \

O autorze
*
SebastianRybarczyk