ŚPIEWAJĄCA REWOLUCJA, czyli estoński kurs na niepodległość

Drukuj

Starzy Estończycy wierzyli, że dusze zmarłych wznoszą się do nieba
wraz z dymem z płonących łodzi, tworząc później gwiazdy na drodze mlecznej.
W noc świętojańską gromadzili się więc wokół ognia i śpiewali im pieśni…
Priit Vesilind

Śpiewająca Rewolucja przyczyniła się do odzyskania niepodległości przez Estonię 20 sierpnia 1991 roku. Nie była ona prowadzona przez elity polityczne czy władze na emigracji, które miały raczej niewielkie pojęcie o tym, co działo się wewnątrz kraju. Estońskie przebudzenie to masowa, spójna i demokratyczna celebracja narodu i jego kultury. Zadziwiające, głębokie odrodzenie tożsamości.

Większość ludzi nie myśli o śpiewaniu, kiedy przychodzi im przedstawić obraz rewolucji. Tego typu przewroty, gwałtowne zburzenie starego porządku, przynoszące głębokie zmiany społeczno-polityczne, przebiegają zazwyczaj w stosunkowo krótkim czasie. Rewolucji nie robi się w białych rękawiczkach [J. Stalin], ona wymaga ofiar. Jednym z najmłodszych i najmniejszych republik Europy, państwom bałtyckim, niepodległość przyniosła rewolucja z końca lat 80. XX w. Nie był to jednak przewrót krwawy, a rewolucja bez przemocy, taka, która wykorzystuje opór cywilny, którą charakteryzuje ogólne poparcie dla wartości demokratycznych, przestrzegania praw człowieka i dążenia niepodległościowe. Estonia, okupowana przez Związek Radziecki przez ponad 50 lat, dosłownie wyśpiewała sobie drogę do wolności, a Śpiewająca Rewolucja zapisała się złotymi zgłoskami w historii pokojowo rozwiązanych konfliktów.

EESTI LAULU- JA TANTSUPIDU – FESTIWAL PIEŚNI I TAŃCA

Republika Estońska przez wieki pozostawała pod okupacją innych nacji – Niemców, Duńczyków, Szwedów, wreszcie Polaków. Od 1721 do 1920 r. stanowiła część Imperium Rosyjskiego, a niepodległością cieszyła się niecałe 20 lat, gdyż w 1940 roku została bezprawnie inkorporowana w granice Związku Radzieckiego. Stalin stosunkowo szybko rozpoczął realizację polityki wynarodowienia – zakazał stosowania symboli narodowych, językiem oficjalnym stał się rosyjski, na tereny te przesiedlono setki tysięcy rosyjskojęzycznych obywateli ZSRR, co doprowadziło do zmiany składu narodowościowego kraju (ostatecznie liczba samych Rosjan osiągnęła ok. 40% całej populacji).

http://www.flickr.com/photos/didkovskaya/5454698982/sizes/m/
by didkovskaya

Po dojściu do władzy Gorbaczowa, i obraniu nowego kursu politycznego KPZR (pierestrojka, głasnost), Estończycy postanowili sprawdzić zakres swobody, na jaki mogą sobie pozwolić, poprzez spontaniczne okazywanie uczuć narodowych – śpiewanie zakazanych pieśni patriotycznych, masowe demonstracje, pochody. Mając w pamięci II wojnę światową, daleko im było do sięgania po siłowe metody rozwiązywania sporów. Niechęć do używania przemocy wzmagały masowe deportacje na Syberię. Siłę do oporu dała Estończykom siła ludzkich głosów i bogata tradycja pieśni ludowych, które przez setki lat pomagały im zachować tożsamość narodową.

O Estończykach mówi się: śpiewający naród. Nie bez przyczyny, bo kultura i tradycja pieśni była przekazywana w estońskiej kulturze ludowej przez pokolenia od czasów pierwszych najazdów na terytoria Estów przez Duńczyków. Zainteresowanie kulturą ludową przyniósł XIX-wieczny romantyzm, kiedy zaczęto badać estońskie mity narodowe i wierzenia. Odkryto wtedy, że Estonia posiada jedne z najbogatszych zbiorów pieśni ludowych opiewających przede wszystkim życie codzienne – lamenty, narodziny, śluby, życie rodzinne, pracę, które tworzą swoistą mitologię narodową. (Kompilacją wszystkich form muzycznych obecnych w kulturze ludowej stał się poemat narodowy Kalevipoeg). Dzięki tej tradycji, dość długo na estońskich ziemiach zachowały się obrzędy i wierzenia pogańskie. Śpiewy chóralne zaczęli wdrażać później Bracia Morawscy, którzy próbowali skutecznie zaszczepić wśród Estończyków religię chrześcijańską.

XIX wiek zbiegł się ze znaczącym wzrostem poziomu edukacji wśród chłopów (Estończyków), co w ostateczności wykształciło tradycję festiwali pieśni. Amatorskie śpiewy chóralne były niezwykle istotnym elementem utrzymującym estońską tożsamość. Pierwszy festiwal pieśni Laulupidu miał miejsce w 1869 r. w Tartu, jako ważny element ruchów narodowościowych próbujących zmierzyć się z władzą rosyjskiego caratu. Festiwal, nieprzerwanie, trwa do tej pory (począwszy od jego 6. edycji odbywa się co 5 lat na tzw. polu pieśni w Tallinnie – Lauluväljak). Od 1934 festiwal połączony jest również z występami tanecznymi prezentującymi regionalny folklor, zaś w listopadzie 2003 r., wpisano go na listę UNESCO jako przykład Arcydzieła Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości.

W XX wieku, wspólne śpiewanie pieśni ludowych stało się czynnikiem kształtującym samoidentyfikację Estończyków i solidarność w oporze przeciwko komunizmowi. Estończycy używali swojej muzyki jako broni politycznej od wieków – przeciw niemieckim najeźdźcom w XII wieku, jako akt oporu przeciwko jarzmu Piotra I w XVIII wieku. Ta celebracja pieśni i tańca traktowana jest do tej pory jak świętość, niezwykłe, duchowe przeżycie.

Sowieci nigdy nie znieśli Laulupidu, choć starali się kontrolować repertuar wykonywany przez chóry. W 1947 r. estoński kompozytor i dyrygent Gustav Ernesaks napisał muzykę do poematu Lydii Koidula pt: Mu isama on minu arm [aut. Ojczyzna moich ojców, ojczyzna, którą kocham]. Pieśń ta bardzo szybko stała się nieoficjalnym hymnem Estończyków, której wykonywania zakazano podczas wszelkich zgromadzeń publicznych.

FOSFORIIDISÕDA – WOJNA O FOSFORYTY.

Śpiewająca Rewolucja – okres pokojowych demonstracji z lat: 1987-1991, nie mogłaby mieć miejsca, gdyby nie wydarzenia wiosny 87. ZSRR przedstawił projekt uruchomienia w regionie Virumaa kolejnej kopalni fosforytów. Estończycy zaczęli masowo protestować, gdyż realizacja takiego planu doprowadziłaby do poważniej degradacji środowiska naturalnego oraz kolejnej fali migracji ludzi za pracą (w domyśle: imigracji Rosjan). W wyniku tych wydarzeń powstała koalicja broniąca środowisko naturalne złożona z naukowców, ekologów, pisarzy i dziennikarzy, która nie tylko dopięła swego, ale poprzez zdecydowane działania umocniła społeczne nastroje narodowościowe. Estończycy masowo zaczęli podpisywać się pod petycjami, które miały uniemożliwić otwarcie nowej kopalni. Rozpoczęły się debaty publiczne na uniwersytecie w Tartu oraz pochody wyrażające powszechny sprzeciw wobec projektu. W tym  starciu walczący odnieśli przede wszystkim zwycięstwo moralne. Koalicja przerodziła się zaś w ruch polityczny, walczący z czasem o wolność estońskiego narodu (Eesti Rahvusliku Sõltumatuse Partei – Estońska Narodowa Partia Niepodległości).

Plan budowy kopalni dotarł do opinii publicznej dokładnie 25 lutego 1987 r., co uważa się za początek Wojny o Fosforyty oraz zapoczątkowanie Śpiewającej Rewolucji.

            LAULEV REVOLUTSIOON – ŚPIEWAJĄCA REWOLUCJA

Gorbaczowowskie reformy z drugiej połowy lat 80. sprawiły, że uliczne manifestacje stały się coraz częściej wyrazem niezadowolenia ludności w Estonii. Wśród państw Paktu Warszawskiego, tego typu pokojowe demonstracje również zaczęły przybierać na sile w NRD, Czechosłowacji, Bułgarii. W 1986 i 1987 pierwsze akcje protestacyjne w stolicach krajów bałtyckich były oczywiście zakazywane i sprawnie rozpędzane przez milicję. Dopiero w 1988 r. władze zgodziły się na przeprowadzenie pierwszych pokojowych demonstracji. 23 sierpnia 1987 odbyła się pierwsza pokojowa pikieta w Hirvepark, bez aresztowań, bez przemocy. Nie jest jednak powiedziane, że działacze wolnościowi nie trafiali w ręce KGB, nie byli wysyłani do gułagów, czy też nie byli zmuszani do emigracji. Utworzony oddolnie ruch narodowy podzielony był na 3 wiodące frakcje: Społeczność Dziedzictwa Narodowego (Eesti Muinsuskaitse Selts), które w głoszonych poglądach podkreślało kulturową i historyczną stronę nacjonalizmu, Front Ludowy (Rahvarinne), który początkowo był gotów współpracować z estońskimi komunistami (Eestimaa Kommunistlik Partei) nad wprowadzeniem reform w kraju i bardziej radykalną Estońską Narodową Partię Niepodległości (Eesti Rahvusliku Sõltumatuse Partei). Choć ugrupowania te pozostawały nierzadko w sprzeczności ideologicznej, były w stanie sprawnie porozumieć się w kwestii organizacji wspólnych pochodów i manifestacji.  

Po Wojnie o Fosforyty, pokojowe rozruchy nabrały na sile - latem 1987 r. Estończycy masowo zaprotestowali przeciwko okupacji sowieckiej na polu pieśni; 14 kwietnia 1988 r. 10 000 osób śpiewało zakazane patriotyczne pieśni podczas obchodów Dni Dziedzictwa Narodowego w Tartu, gdzie studenci tłumnie uczestniczyli w nocnych pochodach z lampionami. Ludzie powoli zaczęli nabierać odwagi. Muzyką zmian stał się też rock and roll i festiwal rockowy w Tartu w maju 88, gdzie w repertuarze pojawił się patriotyczny rock i pop.

10 czerwca 1988 r., podczas Dni Starego Miasta w Tallinnie, ponad 200 000 osób  śpiewając przeszło kilka mil na pole pieśni. Przez sześć nocy setki tysięcy ludzi gromadziło się tam by śpiewać i cieszyć oczy widokiem estońskich flag, które przez lata chowali w ukryciu. To właśnie te spontaniczne, masowe nocne śpiewy, wystąpienia i przemowy, dały początek określeniu: Śpiewająca Rewolucja, którego użył Heinz Valk w artykule prasowym opublikowanym w gazecie Sirp ja Vasar. Śpiewające, rytmicznie poruszające się tłumy ludzi z powiewającymi flagami, z uśmiechem na twarzy, bez gniewu i agresji, były niesamowitym obrazem, zwłaszcza dla młodych, którzy nie pamiętali czasów sprzed okupacji radzieckiej. Serca wszystkich biły w jednym rytmie, z jedną myślą: Estonia!

Z dnia na dzień utwierdzano się w przekonaniu, że rewolucja bez przemocy okazała się właściwym sposobem walki. 26-28 sierpnia 1988 r. podczas letniego festiwalu muzyki rockowej wykonano kolejne patriotyczne piosenki skomponowane przez Alo Mattiisen, a już we wrześniu 88 festiwal pieśni w Tallinnie osiągnął rekordową liczbę widzów – 300 000 osób (prawie 1/4 populacji Estończyków). Latem i jesienią 1988 aż 860 000 Estończyków podpisało petycję podważającą reżim Sowietów i ustanawiającą wszystkich podpisanych obywatelami Republiki Estońskiej. Estończycy wreszcie doczekali się otwartych nawoływań do odzyskania przez kraj niepodległości.

BALTI KETT – BAŁTYCKI ŁAŃCUCH

Wreszcie, w 50. rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow o podziale stref wpływu w Europie, na skutek, którego kraje bałtyckie popadły w zależność od Związku Radzieckiego, Estończycy, Łotysze i Litwini chwycili się za ręce i utworzyli żywy łańcuch złożony z 2 milionów osób. 23 sierpnia 1989 r. łańcuch o długości ponad 600 km połączył stolice republik – Tallin, Rygę i Wilno. Wydarzenie zorganizowały organizacje niepodległościowe: Rahvarinne z Estonii, Latvijas Tautas Fronte (Łotwa) i Sąjūdis z Litwy. Idea tej pokojowej demonstracji pojawiła się przy okazji trójstronnego spotkania aktywistów w estońskim Pärnu 15 lipca, zaś oficjalne porozumienie podpisano 12 sierpnia w łotewskim Cēsis. By Łańcuch Wolności mógł pozostać nieprzerwany, z każdego kraju musiało zgłosić się minimum 200 tysięcy osób. Szacunki odnośnie liczby uczestników protestu różnią się – agencja Reuters podała następujące dane: 700 tysięcy Estończyków, 500 tysięcy Łotyszy i 1 milion Litwinów. Według tych ocen, w proteście uczestniczył zatem co czwarty mieszkaniec krajów bałtyckich.

Bałtycki Łańcuch był wyrazem protestu przeciwko ówczesnej sytuacji politycznej trzech  krajów wchodzących w skład Związku Radzieckiego. Akcja miała przyciągnąć uwagę opinii międzynarodowej – niepodległość tych trzech republik nie miała być wyłącznie sprawą polityczną, ale także moralną – kwestią zwrócenia uwagi na sprawiedliwość historyczną.

Na tydzień przed opisywanym wydarzeniem, Związek Radziecki ujawnił istnienie tajnego protokołu (Paktu Ribbentrop-Mołotow). Sowiecka propaganda nadal podtrzymywała jednak informacje, że republiki nadbałtyckie wstąpiły do ZSRR dobrowolnie. Litewska, łotewska i estońska opinia publiczna wiedziała jednak, że Pakt jest dowodem na bezprawną inkorporację ziem republik w granice ZSRR. Okupacja radziecka była więc nielegalna, a co za tym idzie, porządek i wszelkie regulacje, począwszy od 1940 r., nie miały umocowania prawnego. Państwa te de jure nigdy nie były republikami radzieckimi.

Społeczeństwo, zdając sobie sprawę z wagi odtajnionego dokumentu, ponownie zaczęło się burzyć – na Litwie zebrano ok. 2 milionów podpisów obywateli opowiadających się za wycofaniem z kraju oddziałów Armii Czerwonej. W sierpniu 1989 r. w Estonii próbowano wprowadzić poprawkę do prawa wyborczego, która miała ograniczyć możliwość głosowania nowym imigrantom (głównie rosyjskim robotnikom); w latach 1987-1988 zaczęło funkcjonować   ugrupowanie MRP-AEG, które publicznie piętnowało Pakt Ribbentrop-Mołotow i starało się na swój sposób zlikwidować jego ówczesne konsekwencje. W tym okresie, to mieszkańcy państw byli ambasadorami i politykami walczącymi o niezależność. Wszystkie najważniejsze media zachodnie opisywały i ochoczo komentowały sytuację nad Bałtykiem.

Utworzenie Bałtyckiego Łańcucha opracowano w taki sposób, by nie było w nim żadnych przerw. Władze gmin i miast ustalały miejsca zbiórek, do których dowoziły ludzi autobusami. Pomoc w koordynacji akcji udzieliły także stacje radiowe. O godzinie 19.00 czasu lokalnego nastąpił moment kulminacyjny protestu – wzniesienie połączonych rąk demonstrantów na 15 minut. Następnie w wielu miejscach odbywały się kolejne demonstracje.

Protesty przebiegły w sposób pokojowy, choć niektórzy komunistyczni przywódcy (Nicolae Ceauşescu, Erich Honecker) deklarowali wsparcie dla ZSRR przy ewentualnym stłumieniu manifestacji. Komitety Centralne lokalnych partii komunistycznych w Estonii, na Litwie i Łotwie, wreszcie zaakceptowały tę formę sprzeciwu społecznego. Przez dwa lata od tego wydarzenia masowe zgromadzenia i pikiety nabrały na sile i znaczeniu.

Olbrzymia mobilizacja mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii uświadomiła im siłę, jaka w nich tkwiła i wzmocniła ich dążenia do niepodległości. 9 listopada 1989 r. upadł mur berliński, w grudniu 1989 r. Gorbaczow podpisał deklarację potępiającą tajny protokół. W pierwszych miesiącach 1990 we wszystkich republikach przeprowadzono wolne wybory do Rad Najwyższych, w których w większości zwyciężyli reprezentanci ruchów niepodległościowych. 11 marca 1990 r., Litwa, jako pierwsza republika radziecka, ogłosiła niepodległość. W dwa lata po utworzeniu Łańcucha Wolności, niepodległość wszystkich trzech krajów została uznana przez wspólnotę międzynarodową. Sama demonstracja została upamiętniona wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa – Bałtycki Łańcuch do grudnia 2004 utrzymywał status najdłuższego łańcucha ludzi.

NSVL-I SEKKUMINE – INTERWENCJA ZSRR

Dopóki Estończycy manifestowali swoją tożsamość poprzez śpiewanie pieśni patriotycznych, Związek Radziecki nie interweniował. W obliczu powszechnie realizowanej polityki głasnosti i pierestrojki, atak zbrojny na śpiewających Estończyków wydawał się absurdem. W ESSR i tak stacjonowało 80 000 radzieckich żołnierzy – 1 żołnierz na 12 obywateli. Mimo regularnych doniesień KGB Gorbaczowa o wiele bardziej niepokoiły wydarzenia w Polsce, później w NRD, a największe siły bojowe skoncentrowane były w Afganistanie. Dopiero pod koniec 1988 r. Gorbaczow rozpaczliwie zaczął szukać rozwiązań jak zapobiec odłączeniu się republik od ZSRR. Był jednak zawsze o krok za późno. W styczniu 1989 Estońska Rada Najwyższa ogłosiła język estoński oficjalnym językiem tego kraju. Miesiąc później, po raz pierwszy od 1944, na najwyższej wieży zamkowej Tompea, zawisła estońska flaga państwowa, a Rada Najwyższa zakazała symbolu sierpa i młota. Decyzja ta wzburzyła społeczność rosyjską, która podążając za głosem Gorbaczowa ruszyła okupować Tompea – wzgórze zamkowe i siedzibę Rady. Oczami rosyjskich przesiedleńców, Estończycy byli niewdzięcznymi faszystami, którzy zapomnieli, że Armia Czerwona wyzwoliła ich spod okupacji nazistów. Estończycy ruszyli na ratunek i otoczyli zamek. Wszystko obyło się bez zamieszek i rozlewu krwi, Estończycy rozstąpili się, dając możliwość pokojowego opuszczenia dziedzińca przez rosyjskojęzycznych.

Wszyscy wiedzieli już, że wydarzenia przybrały nieodwracalny kurs. 24 lutego 1990 r. w rocznicę dnia niepodległości Republiki Estońskiej, powołano alternatywne dla Rady Najwyższej ciało parlamentarne – Kongres Estonii (wybierając 450 delegatów), dążące do odzyskania spuścizny przedwojennej. Komunistyczna Partia Estonii miała już od tej pory marginalne znaczenie. Podczas swojego pierwszego posiedzenia 11 i 12 marca 1990 r., Kongres ogłosił kontynuację państwowości Republiki Estońskiej pomimo wielu dekad okupacji sowieckiej.

Gorbaczow jednoznacznie stwierdził, że republiki radzieckie nie mogą poddać się takiej dezintegracji jak państwa satelity (np. Polska). W obliczu rozpadu Związku zdecydował się zorganizować referendum dotyczące zachowania spójności ZSRR. 3 marca 1991 r. takie referendum miało miejsce w Estonii; 77% głosujących odpowiedziało się za niepodległością Republiki Estońskiej, czego Moskwa nie zaakceptowała. W 1989 odwiedził Estonię, a w styczniu  1990 odbył podróż na Litwę, by przekonać Litwinów do pozostania wewnątrz ZSRR, grożąc koniecznością zapłacenia 33 mln $ w przypadku odłączenia się tego kraju od Związku Radzieckiego. Po ogłoszeniu niepodległości przez Litwę (11 marca 1990), Gorbaczow wysłał do Wilna oddziały i czołgi, które miały spacyfikować ludność, wprowadził embargo na ropę i inne środki zaopatrzenia.

Gorbaczow, pod pretekstem ataków bombowych – radzieckich prowokacji, postanowił zbrojnie rozwiązać problem państw bałtyckich, i zarządził najazd na republiki. W Wilnie podczas obrony wieży telewizyjnej zginęło 13 Litwinów, kilkuset zostało rannych. W Rydze podczas szturmu budynków rządowych zginęło 6 Łotyszy. Estonia, jako następny cel radzieckich czołgów  mogła zakładać więc, że tym razem bez ofiar się nie obędzie…

Po ogłoszeniu przez Estonię deklaracji niepodległości 20 sierpnia 1991 r., 21 sierpnia, kiedy radzieckie wojska szykowały się do powstrzymania rozruchów i szturmu na wieżę telewizyjną w Tallinnie, Estończycy zgromadzili się wokół siedziby radia i telewizji, by własnym ciałem bronić budynków. Wydarzenie to zbiegło się z Puczem Janajewa, co pozwoliło Jelcynowi szybko skupić pełnię władzy w swoich rękach i zmarginalizować Gorbaczowa. Odzyskanie niepodległości obyło się bez rozlewu krwi, oddziały wojskowe zostały wezwane do opuszczenia wieży telewizyjnej.

Choć państwa Zachodu przez cały czas konfliktu z dużym dystansem spoglądały na wydarzenia w republikach bałtyckich, 22 sierpnia Islandia jako pierwsze państwo na świecie uznało niepodległość Estonii, 6 września rząd rosyjski uznał niepodległość Litwy, Łotwy i Estonii, a 17 września Republika Estońska dołączyła do ONZ. Rozpoczęła się powolna odbudowa kraju i podnoszenie się z ponad pół wieku radzieckiej okupacji.

Prawdą jest, że trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek zbrojne wystąpienie przeciwko ZSRR w latach 80. Pokojowe demonstracje doprowadziły do tzw. paradoksu represji – wzrastającego poparcia dla dysydentów i osłabiły reżim. Tradycja działań opozycyjnych w republikach bałtyckich nie była znana i praktykowana, jednak protesty w krajach satelickich znacząco przyczyniły się do powstania rozłamów i rozruchów wewnątrz ZSRR.

Warto zauważyć, że kraje bałtyckie wybrały inną drogę niż ta charakterystyczna dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, którą to dysydenci doprowadzali ugrupowania i organizacje do stołu negocjacji z krajowymi partiami komunistycznymi. Estończycy walczyli poprzez wspólnie unoszone ręce i śpiewanie pieśni patriotycznych. 10 000 czy 300 000 protestujących to dla narodu polskiego niewielkie liczby, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż całą Estonię zamieszkuje ok 1milion 300 osób, to słowa: dziesiątki i setki tysięcy zgromadzonych, nabierają na znaczeniu.

Śpiewająca Rewolucja przyczyniła się do odzyskania niepodległości przez Estonię 20 sierpnia 1991 roku. Nie była ona prowadzona przez elity polityczne czy władze na emigracji, które miały raczej niewielkie pojęcie o tym, co działo się wewnątrz kraju. Estońskie przebudzenie to masowa, spójna i demokratyczna celebracja narodu i jego kultury. Zadziwiające, głębokie odrodzenie tożsamości. Wszystkie te wartości są aktualne do dziś.

Czytaj również
  • Agata

    Bardzo ciekawy artykuł!
    Intersuje mnie ten temat i chciałam zapytać o źródła, z jakich Pani korzystała.
    Dziękuję z góry i pozdrawiam

*
KatarzynaRytko