Temat Liberté! – spór o godło

Drukuj

Prokuratura ciężko pracuje. Właśnie postawiła zarzuty artystom, którzy rzekomo znieważyli polskie godło. A nawet jeśli faktycznie do znieważenia godła doszło, to co w tym złego?

Wygląda na to, że w III RP odżyły tradycje dawnej Polski – tolerancyjnej i racjonalnej, słynącej m.in. z polowań na czarownice. A poważnie, gdańska prokuratura postawiła zarzut znieważenia godła muzykowi zespołu Behemoth.

Prokuratorka stwierdziła: „W projekcie graficznym, który był wykorzystany do promocji trasy, wykorzystano i celowo zniekształcono wzór godła Rzeczpospolitej Polskiej. Do wzoru wprowadzono elementy i symbole kojarzone jako satanistyczne i antychrześcijańskie” (1).

O jakież to symbole chodzi? Jak donosi portal <interia.pl>, „na koszulkach i plakacie znalazł się wizerunek białego orła bez korony, zamiast której z głowy wyrastają diabelskie rogi. W postać orła wpisano też dwa węże oraz czaszki i odwrócony krzyż. Orzeł umieszczony został na czerwonym tle, a całość utrzymana jest w stylistyce nawiązującej do polskiego godła. Nad orłem umieszczono też napis »Rzeczpospolita Niewierna«” (2).

Na zarzutach się nie skończyło. Artyście nakazano zaprzestanie upubliczniania dzieła sztuki. Cenzura?

Jak ocenić decyzję organów ścigania? Czy w III RP w 2017 roku zagrożona jest wolność artystyczna? Jeśli nawet przyjąć, że muzykom faktycznie chodziło o pewną krytyczną reprodukcję godła, czy to wystarczający powód, aby ścigać artystów?

Jako pierwszy głos zabiera Jacek W. Bartyzel. Publicysta „Liberté!” w ostrych słowach rozprawia się z decyzją prokuratury. „Fałszywe zarzuty (…) są kpiną ze sprawiedliwości i przykładem politycznej usłużności PiS-prokuratury – niestety, zgodnej z oczekiwaniami, które były wyrażane, gdy niezależną prokuraturę likwidowano”.

Bartyzel dowodzi, że „(…) godłem Rzeczypospolitej Polskiej nie jest i nie może być rysunek orła (czy też dowolnego innego stworzenia) bez korony, ale za to z rogami, dwoma wężami i odwróconym krzyżem”. Czyżby prokuratura nie rozumiała zapisów ustawy, na podstawie której stawia zarzuty?

Z kolei Marcin Ilski zwraca uwagę na inne aspekty problemu. W Nergalu dostrzega artystę, który zderza się z machiną państwa porażonego obsesją kontrolowania kolejnych dziedzin życia społecznego: „Nergal, artysta, staje przeciwko państwu z całym arsenałem jego środków przymusu. Jego jedyną winą jest to, że wykorzystał motyw orła i krzyża do opowiadania o swojej sztuce”. Cała ta krucjata jest skazana na niepowodzenie.

Ilski rozumiejąc wagę symboliczną i emocjonalną związaną z państwowym godłem, kwestionuje zarazem sensowność jego prawnej ochrony. „Nie można (…) obrazić godła jako takiego. Z prostej przyczyny: nie posiada ono podmiotowości, uczuć, refleksyjności, emocji”.

Kwestię prawnej ochrony symboli Rzeczypospolitej przybliża prawnik Agnieszka Filak. Autorka wskazuje, że „zgodnie z art. 16 ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej symbole RP nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego, za wyjątkiem ich formy stylizowanej lub artystycznie przetworzonej”. Zdaniem Filak „przepisy prawa nie definiują pojęć: forma stylizowana lub artystycznie przetworzona. Teoretycznie zatem można założyć, że nawet nieznaczna przeróbka godła czy też zastosowanie innych od wskazanych w ustawie odcieni barw narodowych dopuszczają ich komercyjne wykorzystanie”.

Tylko co z tego, że symbole narodowe podlegają ochronie skoro, jak trafnie zauważa Magdalena M. Baran, „łatwiej ukarać obywatela, który wywiesi flagę państwową w dniu innym niż oficjalne święto niż gnojka, który w biało-czerwonej koszulce z orzełkiem na piersi dumnie leży zalany w rowie”. Co więcej, według publicystki musimy zdecydować, czy konsekwentnie chronić symbole, czy dopuścić swobodę ich manifestowania: „albo chronimy owe symbole na poważnie, albo rezygnujemy z obwarowania ich prawem i pozwolimy realizować własne pomysły na motywy ojczyźniane w zakresie, w jakim obywatelowi się podoba. Wtedy przeciętny Kowalski czy Nowak mógłby szczycić się flagą na ogródkowym maszcie, jednocześnie nie narażając się na mandat, inny w geście protestu mógłby bez obaw flagę spalić, zaś sklepy z »odzieżą narodową« zapewne rozszerzyłyby swój asortyment o »patriotyczne« stringi”.

Redakcja

Teksty

Jacek W. Bartyzel – PiS-prokuratura i rogaty orzeł bez korony

Marcin Ilski – Tekturowe mury empatii i mężczyźni z zapałkami

Agnieszka Filak – Symbole narodowe a prawo

Magdalena M. Baran – Orzeł czy reszka?

 

(1) „Zarzut znieważenia polskiego godła dla muzyków grupy Behemoth. Chodzi o grafikę na plakacie”, <gazeta.pl>, 04.11.2017.

(2) „Znany muzyk z zarzutem znieważenia polskiego godła”, <interia.pl>, 04.11.2017.

Ilustracja: godło Sargans (Szwajcaria). Domena publiczna.

Czytaj również
O autorze
*
RedakcjaLiberté!