To państwa tworzą narody [wstęp do książki "Budowanie narodu"]

Drukuj

W dobie płynnej ponowoczesności potrzeba znalezienia jakiegoś trwałego fundamentu okazuje się przemożna. Jak pisze Zygmunt Bauman, porządek społeczny, w którym żyjemy jest rozmyty i pozbawiony stałych kształtów. W takim płynnym porządku (nieporządku) ludzie łakną jakiegoś zakorzenienia, jakieś identyfikacji, jakiejś tożsamości. Te pragnienia spełnia naród.

Ukazała się właśnie kontynuacja „Narodu urojonego” – mojej książki wydanej przez Liberté! w zeszłym roku. Nosi ona tytuł „Budowanie narodu. Przypadek Polski w latach 2015-2017″. Oto kilka akapitów jej wstępu.

M.Migalski, "Budowanie narodu", wyd. Liberté!, Łódź 2018 - okładka
M. Migalski, „Budowanie narodu”, wyd. Liberté!, Łódź 2018

Celem książki jest omówienie procesu budowania narodu: tego, kiedy powstał, kto go „wymyślił”, jak pojęcie to upowszechniało się w ciągu ostatnich kilku stuleci, jaka była tajemnica jego sukcesu oraz jakimi sposobami państwa stwarzały narody. Ten ostatni proces zostanie szczegółowo omówiony na przykładzie Polski w latach 2015-2017.

Główna teza postawiona w niniejszej publikacji brzmi: w latach 2015-2017 rząd Beaty Szydło konsekwentnie, skutecznie, z pełnym rozmysłem i determinacją podjął się dzieła budowania narodu1. Użył do tego wszelkich dostępnych mu środków i narzędzi; nie szczędził czasu i nakładów finansowych w realizacji tego dzieła; wykorzystywał zarówno instrumentarium rządowe, jak i pozarządowe, do osiągnięcia zamierzonego celu. Była to konsekwencja zawartych w programach PiS postulatów narodowotwórczych. Działania te były doskonałą egzemplifikacją tworzenia narodu przez państwo.

W celu udowodnienia prawdziwości głównej tezy, w poszczególnych rozdziałach rozważone będą problematy pozwalające lepiej zrozumieć, na czym polega sukces działań rządu PiS. I tak: w rozdziale pierwszym analizuję czym jest naród i jak doszło do jego powstania w niedalekiej przeszłości. W debacie tej uzasadnię sensowność przyjęcia nominalistycznej koncepcji tego fenomenu, którą nazwę ujęciem nominalistyczno-wolicjonalnym. Omówię także dyskusję o tym, jak stare są narody i kiedy powstały – w debacie tej zajmę stanowisko umiarkowanie modernistyczne (uwzględniające część postulatów ento symbolistów) oraz przedstawię argumenty za takim właśnie wyborem. Przedstawię także te procesy historyczne, polityczne, ideowe i ekonomiczne, które pozwoliły na wyłonienie się narodów. Najważniejszymi z nich będą: laicyzacja, delegitymizacja władzy, demokratyzacja, nowy sposób prowadzenia wojen, kapitalizm oraz świadome działania inteligencji.

W rozdziale drugim odpowiem na pytanie o sukces nacjonalizmu. Na podstawie dorobku badaczy z innych, niż politologia, dziedzin nauki (takich jak kognitywistyka, prymatologia czy neurobiologia), postaram się znaleźć wytłumaczenie tego, dlaczego naród okazał się tak atrakcyjną formą łączenia się ludzi w grupy. W ewolucji gatunku ludzkiego, oraz w rozwoju naszych przedczłowieczych przodków, szukać będę odpowiedzi na pytanie o sukces narodowej identyfikacji człowieka. Obiektem moich zainteresowań będzie zatem nasza „grupolubność”, konformizm, altruizm odwzajemniony, zdolność do posługiwania się mową oraz – płynąca z tego faktu – skłonność do snucia opowieści i tworzenia treści wyobrażonych.

Rozdział trzeci jest poświęcony szczegółowej analizie tego, w jaki sposób państwo buduje naród. Budowanie narodu rozumiem jako świadome działania polityków (lub szerzej – działaczy społecznych) w celu implementacji w umysłach ludzi poczucia więzi narodowej. Uznaję, iż tego typu myślenie wynikać może również z procesów od polityków niezależnych, ale w efekcie końcowym sprzyjających odczuwaniu przez poszczególne populacje wrażenia wspólnoty. Postawiona w tym rozdziale teza brzmi bowiem następująco: to nie tyle narody stwarzają państwa, co raczej państwa narody. By to udowodnić pokażę na konkretnych przykładach, jakimi narzędziami posługują się państwa, by „wyprodukować sobie” naród. Do najważniejszych z nich należeć będą: edukacja, język, praca elit, polityka historyczna i kulturalna, media, wojna, religia. W rozdziale tym skupię swoją, i Czytelnika – miejmy nadzieję – uwagę na sposobach, w jaki aparat państwowy, politycy i liderzy społeczni, budują poczucie narodowej więzi, a potem je podtrzymują u swych obywateli/poddanych.

W czwartym, najobszerniejszym, rozdziale zastosuję poznaną wcześniej wiedzę i pozytywnie zweryfikowane tezy, do analizy konkretnego przypadku tworzenia poczucia narodowego w konkretnym państwie przez konkretną władzę. Odbędzie się to na podstawie badania działań rządu PiS w latach 2015-2017 oraz instytucji mu podległych lub współdziałających z nim. Pokażę bardzo szczegółowo narodowotwórczą aktywność poszczególnych ministerstw gabinetu B. Szydło, a także powiązanych z nią agend rządowych czy fundacji. Na podstawie lektury programów oraz, co ważniejsze, codziennej działalności resortów tego rządu, udowodnię, że prowadził on w inkryminowanym czasie świadomą, zakrojoną na szeroką skalę, konsekwentną i skuteczną budowę narodu polskiego oraz celowo i systematycznie dążył do tworzenia więzi wspólnotowej obywateli RP opartej na kryterium narodowym.

Rozprawa ma charakter politologiczny, ale nie stronię w niej od rozważań zarezerwowanych dla socjologii, psychologii społecznej, nauk historycznych, a nawet kognitywistyki czy prymatologii. Język zachowuje zasady naukowości, ale staram się zjawiska skomplikowane opisywać w sposób prosty, a nie na odwrót. Adresatem książki jest bowiem przeciętny inteligent, zainteresowany sprawami społecznymi – chcę by śledził mój tok rozumowania, a nie podziwiał hermetyczność wywodu. Stosuję w rozprawie różnorodne metody i techniki badawcze, w zależności od potrzeb: porównawczą, analizy dokumentów, historyczną, ilościową, studium przypadku.

Podziękowania należą się tym, którzy nolens volens przyczynili się do powstania tego dzieła: nacjonalistom, których poglądy skłoniły mnie do sprawdzenia, jak działają ich mózgi; wyborcom, którzy zdecydowali o tym, że powróciłem z polityki do świata nauki; przyjaciołom, którzy cierpliwie znosili moje antynacjonalistyczne filipiki; wrogom, których uczucia zawsze mobilizowały mnie do intensywnej pracy; rządowi PiS za dostarczenie materiału do udowodnienia postawionych tez; Wydawcy za publikację książki; Czytelnikom za jej zakup i lekturę.

Marek Migalski – politolog, publicysta polityczny i polityk.

Książka jest do kupienia w e-sklepie Liberté!.

Czytaj również
O autorze
*
MarekMigalski
politolog, publicysta polityczny i polityk
@ mmigalski