Racja stanu musi mieć koszt, który wspólnota gotowa jest ponieść – rozmowa z Jadwigą Emilewicz

Drukuj

Agnieszka Rozner, Michal Vit: Czy rosnące tendencje nacjonalistyczne i populistyczne w Europie stanowią realne zagrożenie dla mniejszości narodowych i etnicznych w poszczególnych krajach? Jak sytuacja ta wygląda w Polsce?

Jadwiga Emilewicz: W Europie coraz częściej może dochodzić do lokalnych zamieszek powodowanych niezadowoleniem ekonomicznym, frustracje takie będą wyładowywane także na tle etnicznym. Możliwe są także rewizje polityki migracyjnej w Europie, co od jakiegoś czasu możemy już obserwować. Nie sądzę natomiast by tendencje te doprowadziły do poważnego, ogólnoeuropejskiego zagrożenia agresywnym nacjonalizmem. Polskie społeczeństwo mimo 25 lat transformacji wciąż jest na tyle homogeniczne, że nie jest targane silnymi konfliktami na tle etnicznym. Oczywiście dochodzi do incydentów, ale jak sądzę środowiska ostentacyjnie wznoszące hasła nienawiści rasowej są marginalne.

W jaki sposób skutecznie przeciwdziałać aktom przemocy wobec mniejszości narodowych i etnicznych takim jak mowa nienawiści?

Mowa nienawiści jako termin ideologiczny często rozumiany jest już jako podkreślenie twardej tożsamości większościowej danej grupy. Wolę zatem mówić o wzywaniu do nienawiści, czy nawoływaniu do przemocy fizycznej na tle rasowym czy innej odmienności, wówczas należy sie temu zdecydowanie przeciwstawiać zarówno w kulturze, publicystyce jak i na drodze politycznej i prawnej. Czy na przykład stwierdzenie, ze religia katolicka jest trwale spleciona z polska tożsamością narodową jest wyrazem niechęci do polskich muzułmanów czy protestantów? Nie. Polska ma piękną tradycję podkreślania swej tożsamości wiodącej, z umożliwianiem rozwoju innych grup etnicznych, religijnych czy kulturowych. To bogata i warta twórczej kontynuacji tradycja I RP, której sposób rozumienia tolerancji nie przekłada się na zanik tożsamości wiodącej, ale pozwalając ją utrzymać, wspiera mniejszości.

Czy edukacja kształtująca postawy narodowe i patriotyczne powinna być obowiązkowa w szkołach podstawowych i średnich?

Rolą szkoły w społeczeństwie jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale również kształtowanie obywateli. Stąd w procesie edukacji nie tylko nauka, ale również wychowanie młodego pokolenia jest niezwykle istotne. Dobre wychowanie z kolei nie może pomijać aspektu obywatelskiego i patriotycznego. Edukacja kształtująca postawy patriotyczne i narodowe (w tej kolejności) jest zatem bezwzględnie konieczna na wszystkich etapach kształcenia obowiązkowego. Warto jednak podkreślić, że owo wychowanie patriotyczne powinno odbywać się w trakcie nauczania takich przedmiotów jak historia, czy język polski a nie stanowić osobną ścieżkę edukacyjną. Chodzi zatem o takie ukształtowanie programów przedmiotów naturalnie niosących wymiar patriotyczny, by poprzez nie wychowywać przyszłych obywateli Ojczyzny.

Rola Kościoła Katolickiego we współczesnym państwie demokratycznym. Czy Kościół Katolicki powinien brać czynny udział w procesie budowania tożsamości narodowej?

W Polskiej historii Kościół Katolicki odegrał od początków polskiej państwowości (chrzest Polski) fundamentalną rolę państwowo i narodowotwórczą. Także w XIX i XX wieku stał się ostoją polskiej kultury i wolności. Patrząc na to zagadnienie z tej perspektywy, niemożliwe jest mówienie o polskiej tożsamości bez Kościoła Katolickiego, co nie oznacza narzucania konfesji katolickiej innowiercom.

Problematyka Polonii. Czy państwo polskie powinno nawiązywać kontakty z Polakami żyjącymi za granicą i oferować możliwości utrzymania kontaktu z krajem?

Absolutnie tak. Wielkim zaniedbaniem państwa polskiego jest brak skutecznych działań jeśli chodzi o umożliwienie powrotu do Polski Polakom ze wschodu.

Czy Polska powinna uprościć procedury nadawania obywatelstwa?

Obecne polskie regulacje dotyczące przyznawania obywatelstwa są dobrą propozycją. Nowa ustawa, która weszła w życie w 2012, uporządkowała procedury i tworzy bariery, które nie budzą wątpliwości starających się osób. Pozostaje pytanie o legalizację pobytu na terenie Polski na innych możliwych szczeblach. Obywatelstwo jest zwieńczeniem obecności obcokrajowca na terenie danego kraju. W dobie globalizacji, potrzeb rynku pracy i fatalnych prognoz demograficznych powinniśmy przemyśleć gotowość do większego otwarcia się na innych. W maju tego roku wejdzie w życie nowa ustawa o cudzoziemcach, która wciąż podchodzi do obcokrajowców jak do potencjalnego zagrożenia dla rynku pracy czy systemu ubezpieczeń. Tymczasem przyjeżdżający dziś do Polski radzą sobie bardzo dobrze na naszym rynku. Warto zatem przemyśleć przepisy dotyczące udzielania karty czasowego czy stałego pobytu. Dziś do Polski przyjeżdżają Ukraińcy, którzy chcą tu zainwestować np. w nieruchomości. Nie przyjeżdżają do pracy, ale chcieliby wiedzieć, że przyjazd na wakacje nie będzie zawsze oznaczał ubiegania się o wizę. Te przepisy powinny być zatem bezwzględnie zmienione. Nowa ustawa tego nie przewiduje.

1

W jakim zakresie polityka zagraniczna Polski wobec Rosji powinna być podporządkowana interesom ekonomicznym?

Polityka zagraniczna zawsze w jakimś stopniu jest ograniczona kwestiami ekonomicznymi. Nie ma tu prostego wzoru matematycznego. Istnieje jednak konieczność w ustaleniu hierarchii dla polskiego bezpieczeństwa zarówno energetycznego, jak i gospodarczego a także dla integralności terytorialnej względem zagadnień ekonomicznych. Innymi słowy, podmiotowość w polityce zagranicznej mimo, iż jest zjawiskiem stopniowalnym, nie może być traktowana na równi z każdym innym interesem ekonomicznym. Polska racja stanu musi mieć koszt, który wspólnota polityczna jest gotowa ponieść.

Czy Europejska Unia Bankowa zagraża suwerenności narodowej Polski? A jeśli, na czym mogłoby polegać owo zagrożenie?

Każdy kraj, który zdecyduje się na przystąpienie do Unii Bankowej, jak i wszyscy członkowie strefy euro będą musieli zrezygnować z części swojej suwerenności. Dlaczego? Ponieważ krajowy regulator rynku bankowego, jakim w Polsce jest KNF, utraci część swoich uprawnień. Również europejski regulator, który powstanie po powołaniu takiej Unii, będzie mógł interweniować w przypadkach, gdy stwierdzi, że krajowa instytucja podejmuje błędne decyzje. Wiemy, że system bankowy jest krwioobiegiem gospodarki, dlatego bardzo ważne jest w jaki sposób ten krwioobieg się reguluje. Warto pamiętać, że Polsce udało się uniknąć głębokiego kryzysu finansów właśnie dzięki dobrym decyzjom KNF.

Unia Bankowa to jednocześnie krok w stronę dalszego pogłębienia integracji. Następnym będzie już unia fiskalna. Można się zatem spodziewać jeszcze większej utraty suwerenności. Jak pokazał trwający wciąż kryzys – atrybuty zarządzania systemem finansowym pozwalają omijać rafy.

Czy Unia Europejska powinna dążyć do pełnej politycznej integracji w ramach federacji?

Dążenie do federalizacji Unii Europejskiej jest błędem. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż nie istnieje europejski lud – demos, który pełniłby rolę suwerena w zintegrowanym państwie europejskim. W dalszym ciągu różnice pomiędzy poszczególnymi narodami tworzącymi Unię Europejską są bardzo duże, zarówno kulturowe, jak i gospodarcze. Ten rozziew dobitnie pokazuje kryzys strefy euro. Widać tutaj wyraźnie podział na północ i południe Europy, który prowadzi do olbrzymich kłopotów w koordynacji zarządzania. Innym przykładem pokazującym problemy integracyjne jest Belgia. Poziom federalny królestwa Belgów jest bardzo trudno sterowalny, widać to na przykładzie ostatniego kryzysu rządowego, kiedy to państwo funkcjonowało bez rządu przez 541 dni. Jeśli UE w dalszym ciągu będzie dążyła do ściślejszej integracji politycznej to podobne kryzysy również będą się zdarzać także na poziomie europejskim. Unia Europejska powinna zatem być Europą Ojczyzn, gdzie każde państwo będzie oddzielnym bytem politycznym, funkcjonującym na poziomie europejskim we współpracy razem z innymi państwami członkowskimi. Zamiast na integracji politycznej europejscy politycy powinni skupić się na budowaniu silniejszego wspólnego rynku.

Czy partia polityczna powinna współpracować z grupami interesu niezależnie od ich poglądów politycznych, jeśli reprezentują one znaczącą część społeczeństwa?

Partie polityczne powinny tak prowadzić swą politykę, by być gotowymi do współpracy i dialogu z każdym podmiotem istotnym dla realizacji dobra wspólnego. Posłowie sprawują mandat wolny. To cecha współczesnych demokracji. Reprezentują interes ogółu społeczeństwa. Bronią zasad i wartości, dzięki którym zostali wybrani.

Czy partie polityczne mogą używać tożsamości narodowej jako strategicznego narzędzia w kampanii wyborczej?

Zawłaszczanie patriotyzmu czy symboli ważnych dla tożsamości narodowej nie służy wspólnocie i budowaniu inkluzywnego modelu nowoczesnego patriotyzmu. Nie oznacza to jednak, że posługiwanie się kodem kulturowym czytelnym dla tożsamości narodowej – w tym wypadku Polaków – jest czymś złym. Jednym z zadań partii politycznych jest właśnie wskazywanie takich wątków polskiej tradycji narodowej, które służyły by budowie inkluzywnego i atrakcyjnego dla możliwie licznych obywateli projektu polskiej tożsamości.

W jakim zakresie winny być wspierane dążenia do autonomii oparte na poczuciu tożsamości regionalnej, jak ma to miejsce w przypadku Śląska?

Narodowość śląska nie istnieje, ponieważ nie występują wszystkie przesłanki konieczne do określenia tej wspólnoty jako narodu. Ślązacy to Polacy zamieszkujący pewien geograficznie zamknięty region, posługujący się swoją gwarą, tak jak górale. Zgodnie z konstytucją Polska jest krajem unitarnym, dlatego nie możliwe jest wspieranie autonomii. Wychodząc zaś poza polską perspektywę – wspieranie procesów autonomizacyjnych, które opierają się na tożsamości regionalnej nie występuje nigdzie w świecie. Silna tożsamość regionalna nie prowadzi Bretończyka do pomysłów odłączania się od Francji, czy Bawarczyka od Niemiec. Silne tożsamości regionalne powinny być raczej inspiracją do wykorzystywania wszystkich możliwości jakie daje ustawa o samorządzie terytorialnym. Na jej podstawie można śmiało definiować kierunki rozwoju danego regionu.

Jak pogodzić pojęcie tożsamości europejskiej z pojęciem silnego narodu polskiego? Czy pomiędzy tymi pojęciami zachodzi konieczna sprzeczność, czy też można je uspójnić?

Europa od zawsze była zbiorem wielu narodów, wciąż na nowo definiujących się, zdolnych ustalać ramy współistnienia na podstawie uniwersalnych wartości opartych na tradycji greckiej, rzymskiej i chrześcijańskiej. Polska tożsamość w takim samym stopniu buduje tożsamość europejską, jak francuska czy niemiecka. Budowanie zatem tożsamości europejskiej poza, czy wbrew tożsamościom narodowym wydaje się być sztucznym i szkodliwym konstruktywizmem ideologicznym.

 —————————————————————————

Jadwiga Emilewicz – polityk, politolog i wykładowca w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, członek grona ekspertów Klubu Jagiellońskiego, była dyrektor Muzeum Historii PRL-u w Krakowie, stypendystka British Council w Wadham College, Oxford University, a także American Council on Germany, Dräger Foundation, ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius Young Leaders Study Group: The Future of Europe: Perspectives for European Integration. Od 2013 roku zaangażowana w tworzenie Polski Razem Jarosława Gowina (PRJG). Kandydatka do Parlamentu Europejskiego z ramienia tej partii.

 

Czytaj również
*
Gość