Wieś polska a Holocaust

Drukuj

Liberte! objęło patronat nad spotkaniem w ramach cyklu „Plus czy minus – konfrontacje historyczne w Muzeum Tradycji Niepodległościowych” – zatytułowanym „Wieś polska a Holocaust”. W programie pokaz i dyskusja wokół filmu „Miejsce urodzenia”.

Wieś polska a Holocaust_plakat

Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi chciałoby zaprosić na specjalny pokaz filmu dokumentalnego Pawła Łozińskiego „Miejsce urodzenia” a następnie na dyskusję zatytułowaną: „Wieś polska a Holocaust”

Problem stosunku ludności wiejskiej (z uwzględnieniem jej zróżnicowania społecznego) do Zagłady lokalnych skupisk żydowskich oraz do pojedynczych Żydów, którzy uniknęli (najczęściej chwilowo) śmierci z rąk Niemców i na wsi właśnie poszukiwali schronienia – jest tematem który stosunkowo niedawno został podjęty przez polskich historyków. W sferze publicznej natomiast problem ten zafunkcjonował wraz z publikacją w 2000 r. książki Jana Tomasz Grossa „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka”. Celem dyskusji jest podsumowanie badań historycznych w tym względzie a także refleksja nad współczesną świadomością polską dotyczącą tzw. trzeciej fali Holocaustu.

Filmową ilustracją i punktem wyjścia do dyskusji na ten temat będzie dokument Pawła Łozińskiego zatytułowany „Miejsce urodzenia”. Ukazuję on historię z przeszłości znanego pisarza żydowskiego pochodzenia Henryka Grynberga. Grynberg, który przeżył Holokaust w Polsce, obecnie żyje i tworzy w Ameryce. W dokumencie Łozińskiego pisarz powraca po blisko 50 latach do wsi Radoszyna,  w której się urodził; odwiedza również okolice, w których się ukrywał w czasie  wojny razem z ojcem, matką i młodszym bratem. Z całej rodziny przeżył tylko on i jego matka. Pozostali zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach.  Pragnienie zrozumienia i poznania  tych czasów  sprowadza Grynberga ponownie do tych miejsc. W filmie obserwujemy pisarza, który puka do drzwi domostw i wypytuje  mieszkańców o  wydarzenia z przeszłości. Okazuje się, że czas działał na jego korzyść. Ludzie pamiętają wiele faktów, bo przecież  nie można ich zapomnieć. We wspomnieniach ożywają młodzi rodzice Grynberga: ich ślub, wesele, praca, narodziny synów, ukrywanie się, zdobywanie żywności, strach przed donosem. Dopiero teraz po wielu zawirowaniach historii ludzie mogą otwarcie mówić i choć niechętnie, ale jednak ujawniają  bolesną prawdę: ojca  zabili Polacy, a małego brata wydali Niemcom. Pisarz dowiaduje się także  o miejscu spoczynku swojego ojca. Przy jego szczątkach odnajduje butelkę, z którą wyszedł po mleko. Teraz już zna odpowiedź na pytanie, dlaczego jego tata opuścił  kryjówkę w lesie i już nigdy do nich nie powrócił.

Film „Miejsce urodzenia” otrzymał wyróżnienie oraz nagrodę Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych podczas XXII Lubuskiego Lata Filmowego w Łagowie w 1992 roku, I nagrodę w kategorii filmu dokumentalnego na Bałtyckim Festiwalu Filmowym i Telewizyjnym w Bornholmie w 1993 roku i w tymże roku Grand Prix, Nagrodę Europejskiej Fundacji Kultury na IV Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Vue Sur Les Docs” w Marsylii.

Początek spotkania:

25 luty 2013 r. (poniedziałek), godz. 17:00, Muzeum Tradycji Niepodległościowych – Oddział Martyrologii Radogoszcz, ul. Zgierska 147

Program:

godz. 17:00

Pokaz filmu „Miejsce urodzenia” w reżyserii Pawła Łozińskiego. Czas trwania: 47 min.

godz. 18:00:

Dyskusja na temat: „Wieś polska a Holocaust”. Zaproszeni goście: dr Krzysztof Persak (Instytut Pamięci Narodowej), prof. Andrzej Żbikowski (Żydowski Instytut Historyczny, Centrum Badań nad Zagładą Żydów) prof. Tomasz Majewski (Instytut Kultury Współczesnej UŁ) – prowadzenie: dr Mikołaj Mirowski

Czytaj również
  • marek urbański

    Drodzy Państwo
    ośmielam się zwrócić uwagę, że ludzie w miarę normalni dyskutują „o” czymś, a nie „wokół” czegoś – chyba, że przy okrągłym stole siedzą, ale to już w nieco innym znaczeniu.
    Odnoszę wrażenie, ze i poziom wielu dyskusji wynika z tego, że się dyskutuje wokół, a nie o. Często nawet w kółko Macieju. Pozwolę sobie też zauważyć, że ten usus, a gruncie ze czy dziś już powszechnik, puścił w obieg niejaki Jerzy Urban ., w dniach swojej największej chwały(stanowo)wojennej
    z wyrazami najgłębszego szacunku
    marek urbański,

O autorze
*
RedakcjaLiberté!