Zmiany dla firm dobre, problemów nie brakuje

Drukuj

Pakiet 50 ułatwień dla firm ma odmienić sytuację przedsiębiorców. Efekty pojawią się dopiero w 2018 roku.

Pakiet 50 ułatwień dla firm to kolejne po Konstytucji Biznesu pomysły wicepremiera Mateusza Morawieckiego mające odmienić sytuację przedsiębiorców. Sporo rozwiązań „Konstytucji” weszło już w życie. Na kolejne ułatwienia poczekamy do 2018 roku.

Warto przypomnieć, jak kuriozalny był sam początek pierwszego projektu. Został on ogłoszony po dość absurdalnej wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. W wywiadzie dla TVP Kaczyński oskarżył o niezbyt prężny wzrost gospodarczy… samych przedsiębiorców. Niedługo potem projekt „Konstytucji” oficjalnie zapowiedział wicepremier Morawiecki.

Kuriozum tej sytuacji przejawiało się i w tym, że mimo zapowiedzi zmiana ta nie wpłynęła znacznie na Ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Trzeba było jeszcze poczekać na kolejne propozycje resortu.

Pakiet, który jest pierwszą częścią większego projektu zmian przyjmowany jest nie tylko z zadowoleniem, ale i ulgą. Rzeczywiście, jest on proprzedsiębiorczy i ma wzbudzić większą ochotę do inwestowania.

Wprowadza ułatwienia, które można podzielić na trzy rodzaje: zmniejszenie obciążeń biurokratycznych, rozszerzenie niektórych przywilejów oraz jednoznaczne wyjaśnienie wątpliwości w niektórych przepisach (zmora codziennej działalności firm). Pora przedstawić kilka konkretnych rozwiązań, które ułatwiają życie przedsiębiorcom.

1. Podwyższenie progu przychodów uprawniającego do uzyskania statusu tzw. małego podatnika

Próg ten zwiększy się z 1,2 mln euro do 2 mln euro. Dzięki podwyższeniu limitu więcej firm będzie mogło korzystać z przywilejów tzw. małego podatnika. To korzyści związane z prawem do jednorazowej amortyzacji, dogodny sposób rozliczania zaliczek oraz 15-proc. VAT.

2. Wynagrodzenie małżonka jako koszt uzyskania przychodu

Przedsiębiorca będzie mógł uwzględnić wynagrodzenie wypłacane współmałżonkowi w kosztach uzyskania przychodu, niezależnie od formy zatrudnienia (umowa o pracę, umowa o dzieło, umowa-zlecenie). Dzięki temu zapłaci mniejszy podatek.

W praktyce oznacza to, że podatnik zatrudniający współmałżonka będzie przez fiskusa traktowany tak samo jak podatnik zatrudniający osobę spoza najbliższej rodziny. Ministerstwo Rozwoju wylicza, że wypłacając małżonkowi pensję w wysokości 104 tys. zł rocznie (tj. mniej więcej dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia w I kwartale 2017 r., czyli 4 355 zł miesięcznie), dzięki uznaniu tej kwoty za koszt uzyskania przychodu zapłaci rocznie ponad 15 tys. zł podatku mniej. Ministerstwo szacuje, że to rozwiązanie ułatwi działalność prawie 40 tys. firm.

3. Uproszczenia w księgowości dla mikroprzedsiębiorców

Uproszczenia w sprawozdawczości finansowej będą dotyczyć także firm prowadzonych przez osoby fizyczne – próg przychodów nie mniej niż 2 mln euro i nie więcej niż 3 mln euro.

Wymienię tu tylko najważniejsze korzyści płynące z tej zmiany. Po pierwsze zostanie podniesiony próg, co jak nietrudno zauważyć spowoduje, że większa ilość przedsiębiorców będzie mogła korzystać z tego udogodnienia. Po drugie sam charakter tych zmian ułatwi możliwość sporządzania uproszczonego bilansu, rachunku zysków i strat oraz niesporządzania informacji dodatkowej, niestosowanie wartości godziwej, która jest trudniejsza do określenia w przeciwieństwie do ceny historycznej. Po trzecie zmiana ta zniweluje obowiązek podwójnego zawiadamiania o prowadzeniu ksiąg rachunkowych przez podatników podatku dochodowego. Zawiadomienie nastąpi tylko w zeznaniu rocznym składanym za rok podatkowy.

4. Prawo do jednorazowej amortyzacji

Jest to jednorazowe zaliczenie całej wartości środków trwałych w koszty uzyskania przychodu w miesiącu wprowadzenia do ewidencji (wartość maksymalna do 50 tys. euro rocznie). Nie ma już konieczności rozdzielania kosztu zakupu na cały okres amortyzacji.

Oznacza to, że w przypadku dużego kosztu uzyskania przychodu przedsiębiorca będzie mieć mniejszy podatek w danym roku. I tak, zakładając przychody na poziomie 7,6 mln zł (ok. 1,8 mln euro) i maksymalną wartość kosztu uzyskania przychodów na poziomie 200 tys. zł (50 tys. euro) przy jednorazowej amortyzacji podatnik w pierwszym roku zyskuje prawie 25 tys. zł. Co może spokojnie przeznaczyć na inwestycje, których nie mógłby zaplanować.

5. Kwartalny sposób rozliczania zaliczek

Przedsiębiorca może płacić zaliczki na podatek CIT co kwartał. Oznacza to mniej formalności związanych ze składaniem deklaracji oraz dokonywaniem przelewów – 4 przelewy zamiast 12. Jest to kolejny przykład zmniejszenia drobiazgowości w zbiurokratyzowanej rzeczywistości, w jakiej funkcjonuje przedsiębiorca.

Jeśli chodzi o przepisy dotyczące kontroli, to zmienią się ich zasady. Urzędy będą przeprowadzać je wspólnie, jeśli będą dotyczyć tego samego zagadnienia. Pojawi się zakaz przeprowadzania ponownej kontroli przez dany organ, jeśli ma ona dotyczyć obszaru objętego uprzednio zakończoną kontrolą, przeprowadzoną przez ten sam organ. W przypadku, gdy urzędnik zmieni zdanie co do wykładni przepisów, firma nie poniesie kary.

Czeka nas też koniec absurdalnego obowiązku przechowywania papierowej dokumentacji dotyczącej pracowników przez 50 lat do okresu 10 lat od zakończenia stosunku pracy.

Profesor Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego stwierdziła (1), że ułatwienia te mogą sprzyjać poprawie efektywności przedsiębiorstw i dynamizacji inwestycji, a jednocześnie zmniejszeniu szarej strefy. Według Mączyńskiej w Polsce mniej więcej co trzecia osoba w wieku od 15 do 65 lat jest bierna zawodowo. Zdaniem ekonomistki tego typu zachęty dla małego biznesu mogą sprzyjać aktywizacji pasywnych osób na rynku pracy.

Podsumowując zmiany te są bez dwóch zdań korzystne dla biznesu, ale niestety nie rozwiązują wszystkich problemów. Pozostaje np. kwestia nieprzejrzystości prawa w Polsce. Małych przedsiębiorców nie stać na usługi dobrych kancelarii prawnych, a sami nie do końca potrafią sobie poradzić z inflacją prawa. Jak w takiej sytuacji skupić się na bezpośrednim dbaniu o rozwój firmy?

Problemem są także niejednolite interpretacje w prawie, np. jeśli chodzi o VAT, co wpływa też negatywnie na zdrową konkurencję rynkową, a przez to szkodzi zwłaszcza uczciwym przedsiębiorcom.

(1) Zob. „Mączyńska chwali propozycje rządowe. »To rozwiązania probiznesowe«”, opr. P. Ciszak, PAP, money.pl.

Tomasz Markiewka – członek krakowskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber, student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuje się geopolityką i geostrategią, dlatego w KoLibrze najwięcej uwagi poświęca działalności geopolitycznej i analitycznej. Pół-góral, pół-krakus. Prywatnie fan piłki nożnej, dobrego filmu i muzyki.

Tytuł, lead, skróty od redakcji.

Foto: manoftaste.de via Foter.com / CC BY

Czytaj również
O autorze
*
TomaszMarkiewka
członek krakowskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber, student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim