Łęko Zygmuntówne
ciepły oddech siostry
panowało dmące lato i nastał las z bólem głowy
podczas silnych wiatrów przechadzają się przez
ludzi infradźwięki dzięki czemu częściej widzą
duchy czy zły wpływ niedosłyszenia przyrody
wicher duł ciepły a tym samym media chwytały
dodatni potencjał paranormalnego dobra
tego lata jako dziecko bawiłom się piaskiem
z bobikiem imię to zaś przyzywało ryżego psa
najdotkliwiej porażały mnie raźnie sunące chmury
znad afryki i moje oczy wypatrywały w zachłyśnięciu
tornada – infrasoniczne ektoplazmy wychynęły
somnicznie burzyły trąbą powietrzną dom
zabrały mi wszystkie maskotki
po pobudce jako dziecko spytałom siostry
czy wir porwie cegłę którą bym mogło
stłumić złodziejki południce letnie
pralki pluszaków
odparła nie kłamiąc
———————————
Łęko Zygmuntówne (ur. 1990) jest poeciem, laureaciem m.in. Nagrody Głównej w konkursie im. Jacka Bierezina (2017), Nagrody Głównej w konkursie im. Klemensa Janickiego (2019) i Nagrody im. Adama Włodka (2020). Wydało pięć książek poetyckich, m.in. Kokosty (2018, II nagroda w „Złotym Środku Poezji”), Hiobby (Łódź 2023, z pracami Piotra Bosackiego) i Ξένο- (Krzywogoniec 2025, z własnymi kolażami). Publikowało w licznych antologiach. Wiersze miało przekładane na język angielski, bułgarski, niemiecki i słowacki. Od 2025 jest członczem łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Łodzi. Publikowany wiersz pochodzi z książki pt. K.Ł.M., która ukaże się we wrześniu tego roku.
———————————
Wiersz wolny to przestrzeń „Liberté!”, uwzględniająca istotne, najbardziej progresywne i dynamiczne przemiany w polskiej poezji ostatnich lat. Wiersze będą reagować na bieżące wydarzenia, ale i stronić od nich, kiedy czasy wymagają politycznego wyciszenia, a afekty nie są dobrym doradcą w interpretacji rzeczywistości.
Redaguje Rafał Gawin