Wilczek stworzył bardzo ciekawy i osobisty przewodnik po polsko-brytyjskiej historii i kulturze. Ten zbiór esejów pozwala lepiej zrozumieć, co jest esencją dyplomacji – niekoniecznie oficjalne uroczystości i flagi, a nieformalne, czasami nawet przypadkowe spotkania czy długie kolacje.
Dotychczas wspomnienia byłych dyplomatów czy urzędników dzieliłem na dwie kategorie. W pierwszej lądowały książki bardzo oficjalne, często pisane przez ghost writerów. Nieraz zdarzało się, że publikacje te powstawały na potrzeby kampanii wyborczej. Potęgowało to tylko ostrożne cyzelowanie słów przez autorów, byle tylko nie narobić sobie przykrości przed nadchodzącą elekcją. Z perspektywy czytelnika jest to okropne, bo z takich książek nie dowiadujemy się z reguły niczego nowego. Zarazem muszę stanąć w obronie przynajmniej niektórych autorów „nudnych” wspomnień. Często nie jest to zła wola, a troska o państwo i świadomość, że dyplomatom (nawet tym emerytowanym) ani dyplomacji nie służą sensacje.
Druga kategoria to wspomnienia, które czytamy z wypiekami na twarzy. Dyplomatyczna kuchnia, intrygi, osobiste animozje, czyli wszystko to, co powinno pozostać tajemnicą, jest niewątpliwie dla odbiorców ciekawe. Takie pozycje nieraz już wywołały międzynarodowe skandale (np. D.C. Confidential Christophera Meyera, byłego brytyjskiego ambasadora w Waszyngtonie, którego wydane w 2005 r. wspomnienia wywołały w Wielkiej Brytanii publiczną burzę, bo ujawniały poufne relacje z osobami wciąż urzędującymi). Czytelnicy zadowoleni, rządy niekoniecznie.
Książka profesora Piotra Wilczka, byłego polskiego Ambasadora w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, wymyka się powyższemu podziałowi. Entwined Histories nie zdradza dyplomatycznych tajemnic (jako państwowca mnie to cieszy), ale bynajmniej nie jest to pozycja nudna. Wilczek stworzył bardzo ciekawy i osobisty przewodnik po polsko-brytyjskiej historii i kulturze. Ten zbiór esejów pozwala lepiej zrozumieć, co jest esencją dyplomacji – niekoniecznie oficjalne uroczystości i flagi, a nieformalne, czasami nawet przypadkowe spotkania czy długie kolacje. Choć warto zauważyć, że bez tego pierwszego, czyli protokołu dyplomatycznego, to drugie nie byłoby możliwe. Zwraca na to uwagę także sam Wilczek, wspominając złożenie swoich listów uwierzytelniających Prezydentowi Obamie i Królowej Elżbiecie II (w wypadku tej głowy państwa nastąpiło to dwa razy), bez których ambasador nie mógłby pełnić swojej funkcji w kraju akredytacji. W obydwu przypadkach ceremoniał ten odbył się w nieoczywisty sposób – w Waszyngtonie z powodu zmiany Prezydenta, a w Londynie przez pandemię koronawirusa. W jaki? Tego dowiedzą się Państwo z lektury.
Entwined Histories opowiada nie tylko o dyplomacji, ale jest także osobistą podróżą po Londynie. Wilczek oprowadza czytelników po dyplomatycznych salonach, księgarniach, muzeach, pomnikach, a także po prywatnych klubach dla członków (ang. private members clubs), którym autor poświęcił oddzielny esej. Jak słusznie zauważa, w Polsce brakuje takich instytucji, która dają nie tyle dostęp do eleganckiej przestrzeni, ile „stanowią schronienie od zgiełku miejskiego życia, oferując przestrzeń, w której członkowie mogą prowadzić ożywione dyskusje przy kieliszku porto lub pogrążyć się w pełnej zadumy ciszy pośród oprawionych w skórę tomów klubowej biblioteki”.
Z książki dowiemy się, co z okien widzi Ambasador RP w Londynie, a także jakie wielkie postaci towarzyszą pracy w gabinecie naszego przedstawiciela nad Tamizą. Wilczek zabiera czytelnika w podróż w czasie, kiedy Londyn był nieformalną drugą stolicą Polski (esej na ten temat trafił na podium najczęściej czytanych publikacji magazynu „The Spectator”) czy przytacza historię, kiedy – uwaga! – Książę Kentu mógł zostać Królem Polski. Był to pomysł z późnych lat 30. ubiegłego wieku, którego celem była próba podtrzymania polskiej państwowości.
O naszej trudnej historii Wilczek opowiada bez zbędnej martyrologii, a raczej odnajduje w niej receptę na mądrą przyszłość. Z pewnością również lektura tej pozycji ułatwi zagranicznemu czytelnikowi zrozumienie Polski, zarówno tej dawnej, jak i teraźniejszej.
Jak słusznie zauważył profesor Norman Davies: „zbyt mało osób pisze i komentuje bogate związki między Wielką Brytanią a Polską, a zbiór błyskotliwych esejów Piotra Wilczka to wyjątkowy wkład w tę dziedzinę”. Trudno się z tym nie zgodzić. Jak widać, istnieje trzecia droga w pisaniu wspomnień. Książka nie musi wybierać między nudą a skandalem – receptą jest dobry styl, uważne dyplomatyczne oko i erudycja autora.