Świat wielkiej finansjery wciąż ma swoje gniazdko na Wall Street, ale rozwijający się biznes kryptowalut swoje miejsce znalazł gdzie indziej – na Brooklynie. Coraz więcej start-upów opierających swoją działalność na systemie blockchain lokuje się w poprzemysłowych rejonach, przyczyniając się do gentryfikacji całej okolicy. Za nimi podążają bary z ramenem, kawiarnie, sklepy z ekologiczną żywnością i artyści tworzący murale.
