Ruchy prawicowe używają metafor zaczerpniętych ze świata przyrody, odnoszą się do dzieł opisujących ją, fotografują się na jej tle, pielęgnują leśne miejsca pamięci po poległych patriotach i – wreszcie – stawiają się w roli jej obrońców w obliczu zagrożenia oraz obrońców Polaków przed zagrożeniem z jej strony. Ten ostatni przypadek może zdawać się sprzeczny z opisanym sprzeciwem wobec regulacji i technologii mających na celu amortyzację skutków katastrofy klimatycznej.
Spór o naturę w narracji politycznej wybrzmiewa najczęściej w kontekście dyskusji nad konkretnymi regulacjami, nowymi raportami klimatycznymi, polityką energetyczną i kompetencjami Unii Europejskiej. Donald Trump w ramach swojej „walki z wiatrakami” zablokował w kwietniu dwie inwestycje w energię wiatrową². W zamian zaoferował firmom realizującym niedoszłą inwestycję miliony dolarów zwrotu pod warunkiem zainwestowania ich w projekty związane z ropą naftową i gazem. Przemysław Czarnek, niedawno ogłoszony kandydatem PiS na premiera, podczas wystąpienia sprzeciwiał się OZE i systemowi ETS, niedawno zreformowanemu przez Unię Europejską³. Analizując podejście prawicy (choć nie tylko prawicy) do środowiska naturalnego, patrzymy często przez pryzmat produkcji energii i stosunku polityków do (mniej lub bardziej) konkretnych, choć często przedstawianych powierzchownie i hasłowo, rozwiązań.
Obserwując aktywność ruchów prawicowych w mediach społecznościowych pod kątem tego, jak zaprzęgają naturę do przedstawiania siebie i swoich postulatów, po przebiciu się przez wierzchnią warstwę komunikatu odnoszącego się do „tu i teraz”, można jednak dostrzec inne motywy. Ruchy prawicowe używają metafor zaczerpniętych ze świata przyrody, odnoszą się do dzieł opisujących ją, fotografują się na jej tle, pielęgnują leśne miejsca pamięci po poległych patriotach i – wreszcie – stawiają się w roli jej obrońców w obliczu zagrożenia oraz obrońców Polaków przed zagrożeniem z jej strony. Ten ostatni przypadek może zdawać się sprzeczny z opisanym sprzeciwem wobec regulacji i technologii mających na celu amortyzację skutków katastrofy klimatycznej.

Kto nas zaleje?
Powtarzającą się metaforą (i nie-metaforą) używaną w wypowiedziach medialnych i w mediach społecznościowych Konfederacji jest zalewanie⁴. W tej narracji Polska jest zalana lub stoi przed niebezpieczeństwem zalania i metaforycznie, i dosłownie. Używając metafory zalewania, działacze nagłaśniają w mediach problem zalewania Polski przez tanie produkty z Ukrainy, szczególnie spożywcze i rolnicze. Zalać 400 tysięcy hektarów ziemi uprawnej miała, już niemetaforycznie, Unia Europejska.
Być może popularność zalewania jako zagrożenia ze strony natury wynikała po części z wciąż żywej w pamięci Polaków powodzi z września 2024, która sprawiała, że „metafory zalaniowe” łatwo przemawiały nie tylko do tych, którzy poczuli skutki kataklizmu na własnej skórze, ale również tych, którzy śledzili postępy akcji ratowniczych i brali w nich udział. Metafora zalania miała na pewno zastosowanie przy próbie ugruntowania i pozyskania elektoratu rolniczego. Obok wspomnianej polityki energetycznej rolnictwo jest przewodnim tematem w komunikacji Konfederacji na temat przyrody. Pomimo metafory zalania – zagrożenia ze strony natury, wrogiem zdaje się być tu Unia Europejska (w tym przypadku jej rozporządzenie o odbudowie zasobów przyrodniczych) i Ukraina, która w narracji Konfederatów zalewa Polskę tanią żywnością. Z jednej strony więc niebezpieczeństwo czyhające na rolników jest prezentowane w formie metafory nawiązującej do zagrażających człowiekowi zjawisk przyrodniczych, a z drugiej to im i ich ziemi wraz z jej plonami grozi niebezpieczeństwo.
Zielona Granica
Dyskusja na temat migracji w latach 2024-2025 krążyła wokół podlaskich lasów na granicy Polsko-Białogórskiej i granicy z Niemcami⁵. W ramach tej dyskusji, ponownie, Unia Europejska jest wrogiem ze względu na Pakt Migracyjny. Zagrożeniem biologicznym są choroby przenoszone przez migrantów, którzy bez zgody polskich władz są, w narracji Konfederacji, niemal przepychani przez granicę. Zaraza, podobnie jak zalanie, jest hasłem działającym na wyobraźnię Polaków ze względu na niedawną pandemię COVID-19. Przenosząc się na wschodnią granicę można znaleźć bardziej symboliczne ujęcie przyrody. Członkowie partii udostępniają fotografie na tle lasu i płotu na granicy, często stojąc w rzędzie, jak gdyby chcieli zapewnić dodatkową linię obrony, jednocześnie dziękując żołnierzom za służbę na granicy. W przypadku granicy niemieckiej klęska choroby jest zagrożeniem, przed którym należy bronić narodu. W kontekście granicy polsko-białoruskiej przyroda i las zdają się osłaniać Polskę, a fotografując się wśród drzew na granicy działacze pokazują oddanie ochronie ojczyzny.
Żyli prawem wilka
Nie jest zaskakującym, że w wielu patriotycznych utworach odnaleźć można odniesienia do polskiej przyrody. Jej piękno zachwyca, a ona sama była świadkiem burzliwej historii Polski. Konfederacja w swoim przekazie kładącym nacisk na nacjonalizm i etniczną wizję narodu posługuje się fragmentami tych tekstów. Opatrując fotorelację z Marszu Niepodległości 2024 fragmentem Roty: Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, Nie damy pogrześć mowy! Polski my naród, polski lud, Królewski szczep Piastowy. Nie damy, by nas zniemczył wróg, — Tak nam dopomóż Bóg! zaznacza tę wizję. Słowa tego fragmentu pieśni patriotycznej podkreślają znaczenie polskiej ziemi przez zaznaczenie zakorzenienia w niej ludu Polskiego, który następnie łączony jest z rodem Piastowskim. Warto zaznaczyć przy tym, że tekst Roty, sam w sobie, jest patriotycznie ważny dla Polaków o poglądach z niemal całego spektrum politycznego, a jego użytek przy podniosłych wydarzeniach nie jest niczym nowym. Natomiast, połączenie fragmentu opisującego konkretną wizję narodu ze zdjęciami z wydarzenia kojarzonego jednoznacznie ze środowiskami nacjonalistycznymi nadaje mu kontekst typowy dla narracji prawicowej.
Innym motywem historycznym popularnym w prawicowej narracji jest historia Żołnierzy Wyklętych. W jego ramach również znaleźć można odniesienie do natury, lasu, gdzie mieli się ukrywać, nie składając broni. „Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy”, cytuje Sławomir Mentzen pod postem na Instagramie z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych⁷. Dzień Pamięci, ustanowiony początkowo przy szerokim poparciu partii politycznych, staje się z czasem kojarzony głownie z postaciami i partiami prawicowymi. Fragment wiersza Zbigniewa Herberta, cytowany przy okazji wspomnień Żołnierzy Wyklętych, wspomina „prawo wilka”, aby podkreślić ich izolację, zmagania, ale także siłę i niezłomność. Odniesienie do utworu Herberta, a przez to do przyrody, pomaga podkreślić pożądane w prawicowej wizji patriotyzmu wartości i cnoty Polaków.
Gdzie i jak prawica widzi przyrodę?
Podejście prawicy do środowiska jest więc wielowymiarowe, a przy tym bywa wewnętrznie sprzeczne i zagmatwane. Po pierwsze, poprzez porównanie do katastrof naturalnych prawica pokazuje zagrożenia ekonomiczne dla Polski ze strony Unii Europejskiej i Ukrainy. Jednocześnie, co ciekawe, te zagrożenia uderzać mają właśnie w polską przyrodę i tych, którzy pracują najbliżej niej – rolników. Po drugie, duża część narracji toczy się wokół granic. Choroby mają docierać do Polski przez niekontrolowane przejścia migrantów przez Polsko-Niemiecką granicę. Na pierwszy plan wysuwa się jednak granica polsko-białoruska, gdzie granicę fortyfikuje nie tylko płot, ale również podlaskie lasy, na tle których fotografują się działacze, stojąc w sposób sugerujący tworzenie kolejnej zapory wraz z otaczającą ich zielenią. Po trzecie, zakorzenienie narodu polskiego w polskiej naturze, która jest nośnikiem pamięci narodowej i historii polskich bohaterów (w prawicowej narracji szczególnie często Żołnierzy Wyklętych). Za pomocą odniesień do natury przedstawiane są pożądane cnoty oraz wizja narodu.
¹ Tekst oparty jest na badaniach prowadzonych przez autorkę w ramach pracy licencjackiej na Uniwersytecie w Lejdzie w 2025 roku. W ramach nich zebranych i przeanalizowanych zostało 171 postów Konfederacji i 33 posty Młodzieży Wszechpolskiej opublikowane na Instagramie między styczniem 2024 a marcem 2025. Promotorką pracy była prof. Rebecca Ploof, a po otrzymaniu wysokich ocen od komisji została ona włączona do repozytorium uniwersyteckiego (https://hdl.handle.net/1887/4252772).
² https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/28/trump-administration-wind-projects.
³ https://oko.press/czarnek-oze-wegiel.
⁴ Por. https://www.instagram.com/p/C4LWKi2o5by/?img_index=2 (Konfederacja, 6.03.2024); https://www.instagram.com/p/C32P4mRoPXB/ (Konfederacja, 27.02.2024); https://www.instagram.com/p/C2hL1CtNvzC/ (Konfederacja, 25.01.2024); https://www.instagram.com/p/C8jUYW1IPi9/ (Konfederacja, 23.06.2024); https://www.instagram.com/p/C8bhuWUIa9s/ (Konfederacja, 20.06.2024).
⁵ Por. na przykład: https://www.instagram.com/p/C8Wo4TqoN1v/ (Konfederacja, 18.06.2024); https://www.instagram.com/p/C706pfXIXM5/ (Konfederacja, 5.06.2024); https://www.instagram.com/p/C66iE6TI5mo/ (Konfederacja, 13.05.2024); https://www.instagram.com/reels/DCbJ5MUNm2A/ (Konfederacja, 16.11.2024); https://www.instagram.com/p/DBBbpgIuqSa/?img_index=1 (Konfederacja, 12.10.2024).
⁶ https://www.instagram.com/p/DCPKkPpImLa/?img_index=1 (Konfederacja, 11.11.2024).
⁷ https://www.instagram.com/p/DGpzo4RoY95/ (Sławomir Mentzen, 1.03.2025).