Trzy wartości, które jako drogowskaz dla młodych wyznaczył prof. Zbigniew Pełczyński – aktywność, solidaryzm i altruizm – kształtują agendę konferencji od lat, pomagając nam odnaleźć swój głos w gąszczu akademickich debat, nurtów intelektualnych, problemów życia codziennego i dylematów związanych z wyborem drogi zawodowej.
Wraz z rosnącą liczbą Polaków studiujących za granicą – jeszcze kilka lat temu głównie w Wielkiej Brytanii, a teraz rozsianych po całej Europie – zaczęły pojawiać się Polish Societies, zwane również „PolSocami”. Zaczęły oddolnie zrzeszać Polaków w poszczególnych miastach zapewniając im stały kontakt z językiem i kulturą, dając przestrzeń do rozwoju zawodowego i osobistego oraz organizując codzienne życie studenckie. Chodząc po korytarzach europejskich uniwersytetów nietrudno zauważyć, że tak rozwinięte i trwałe struktury wyróżniają polskich studentów wśród innych narodowości. Powoli zaczynają tworzyć międzymiastowe, a nawet ogólnokrajowe struktury i własne tradycje. Jedną z tradycji wyrastających z tych społeczności jest Międzynarodowy Kongres Polskich Stowarzyszeń Studenckich, którego pomysłodawcą był nieżyjący już Profesor Zbigniew Pełczyński, niegdyś publikujący również na łamach „Liberte!”.
Profesor w jednym z wywiadów wyliczył trzy wartości, którymi kierował się w swojej działalności publicznej – aktywność, solidaryzm i altruizm¹. Zagłębiając się w ideę stojącą za Międzynarodowym Kongresem Polskich Stowarzyszeń Studenckich błędem byłoby podążyć innym tropem niż tym wyznaczonym przez Profesora Pełczyńskiego. W 2007 roku, inicjując coroczną konferencję, zapewne chciał pomóc nam – pokoleniu Z, a wcześniej millenialsom – ugruntować nasze działania w motywacji, którą on sam kierował się od lat studenckich: pozostawić ślad nie tylko po sobie, ale po całym pokoleniu. Trzy wartości, które wyznaczył we wspomnianym wywiadzie jako drogowskaz dla młodych, kształtują agendę konferencji od lat, pomagając nam odnaleźć swój głos w gąszczu akademickich debat, nurtów intelektualnych, problemów życia codziennego i dylematów związanych z wyborem drogi zawodowej.
Aktywność zdaje się być najprostsza dla wszystkich zaangażowanych, w końcu poświęcamy wiele miesięcy na to, aby nie tylko utrzymać tradycję corocznego spotkania, ale i znaleźć nowych mówców, sponsorów, dotrzeć z zaproszeniem do tych, którzy jeszcze o nas nie słyszeli. W ostatnich latach często jednak działania nie tylko polityków, ale i młodych, ocenia się raczej w kategoriach sprawczości. Te dwa pojęcia, choć pozornie sobie bliskie, znacznie się różnią.
O sprawczość pytają nas nieraz obecni na wydarzeniu dziennikarze i goście. Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Każdy z nas, organizatorów, czuje i widzi, że coś zmieniamy – łączymy młodą badaczkę kultury z jej przyszłą promotorką, studenta-pasjonata biznesu z pracodawcą, który pozwoli mu rozwinąć skrzydła. Tworzymy miejsce, gdzie spotka się politolożka z Krakowa, ekonomista spod Szczecina i przyszła lekarka z Warszawy – ludzie, których ścieżki mogłyby się nie przeciąć. Ale czy to już jest sprawczość?
Sprawczość podnosi poprzeczkę, zadaje aktywności pytanie o kierunek i cel. Żeby ocenić, czy wywarliśmy wpływ, musimy zastanowić się nad tym, jaki miał on być oraz na kogo chcieliśmy wpłynąć. Przez lata działania Kongresu odpowiedź na te pytania kształtowała się poprzez motta poszczególnych edycji, dyskusje na scenie i w kuluarach. Chcemy łączyć młodych ludzi z Polską oraz tworzyć społeczność studiujących za granicą i pokazać jak wiele można w ojczyźnie zbudować. Czy pozostawimy ślad pokolenia, które wraca do kraju lub godnie go reprezentuje budując na doświadczeniu studiów na najlepszych uczelniach, okaże się za dobrych kilka lat.
Pytanie o solidaryzm zadamy w tym roku wprost dyskutując o siostrzeństwie i przeciwstawiając je obrazowi girlboss. Kobiety z różnych środowisk porozmawiają o trudnych (choć może niekoniecznie?) relacjach w miejscu pracy. Pytanie to zadamy również między wierszami dyskutując o tym, komu ufają młodzi wyborcy i czego oczekują od polityków. Od kilku lat kolejne edycje wydarzenia skupiają się na tym, jak jako Polacy możemy działać razem, a w zeszłym roku to właśnie pytanie było tematem przewodnim konferencji.
Nie bez przyczyny. Obserwując wyniki kilku ostatnich wyborów nietrudno zauważyć, że młodzi (i nie tylko) lgną ku prawicy i lewicy, a odpływają od centrum. Podczas debat będziemy dyskutować nie tylko o tym dlaczego, ale również o tym, co dalej w oparciu o pracę badaczy i badaczek z Inkubatora Umowy Społecznej. Jak zauważają oni w książce Let’s Agree On Poland² z 2025 roku, projekty depolaryzacyjne nie są w stanie podważyć przekonań i poglądów politycznych obywateli. Można natomiast szukać wspólnych spraw i budować dialog, w którym reprezentowani są wyborcy o różnych przekonaniach. Tych spraw szukamy patrząc w przyszłość. Poprzez zapraszanie polskich innowatorów i przedsiębiorców, którzy dokładają cegiełkę do rozwoju technologii. Poprzez rozmowy o obronności Polski i jej międzynarodowych sojuszach i o tym, jaką pozycję chcielibyśmy budować dla siebie w ramach Unii Europejskiej. Nasz solidaryzm to rezygnacja z ukrywania różnic na rzecz wiary w procesy demokratyczne. Tę wiarę staramy się zakorzenić w wartościach takich jak szczerość, odwaga, poszerzanie horyzontów oraz tworzenie wspólnego frontu.
Altruizm, o którym wspomina Profesor Pełczyński, jest w kontekście Kongresu nieco trudniejszy do wskazania od dwóch poprzednich wartości. Co dla dwudziestokilkulatka w XXI wieku oznacza (bezinteresownie) postawić dobro wspólne ponad własnym i jak to zrobić, gdy brutalny rynek pracy czyha na nas już za kilka lat czy miesięcy? Być może i na to pytanie uda nam się, choćby częściowo, znaleźć odpowiedź. Tworzymy przestrzeń do spotkań osób pragnących rozpocząć karierę z tymi, którzy szukają młodych i ambitnych do pracy. Takich młodych i ambitnych jest mnóstwo, w wielu branżach więcej niż szukających. Zbierając ich w jednym miejscu otwieramy wiele drzwi, ale niestety samodzielnie nie zmienimy obecnego systemu i rynku pracy. Pomagamy dotrzeć do pracodawców, ale wciąż pozostaje przestrzeń rywalizacji, gdzie wielu czuje, że musi postawić przede wszystkim, a nawet wyłącznie, na własną przyszłość.

Być może altruizm jest pojęciem, nad którym uczestnicy i organizatorzy Kongresu powinni pochylić się w przyszłości. Debata wokół niego stała się parę lat temu głośna w kontekście kontrowersji wokół idei efektywnego altruizmu – dobroczynności skupionej na skuteczności, opartej na analizach i badaniach naukowych, matematyce, statystyce i zarządzaniu. O altruizmie dyskutuje się również krytycznie jako o sposobie na poczucie się „lepiej ze sobą” poprzez pomoc, gubiąc po drodze bezinteresowność. Można też zacząć rozważania na temat altruizmu gdzie indziej, pochylając się najpierw na zbudowaniu – lub odbudowaniu – poczucia przynależności do wspólnoty. Od „członków” wspólnoty, którzy nie czują się jej członkami, trudno wymagać poświęceń na jej rzecz. W tym zakresie Kongres działa od samego początku. Skłania młodych do zwrócenia się ku Polsce w trakcie formacyjnego okresu studiów, co jest szczególnie ważne, gdy na co dzień obracamy się w środowisku międzynarodowym. Buduje naszą wspólnotę. Poprzez coroczne spotkanie, chcemy przygotować grunt pod przyszłe decyzje młodych (nas samych), którzy znajdują się w newralgicznym okresie odnajdywania siebie i swojego głosu w świecie. Decyzje, które być może postawią dobro wspólnoty, narodowej i innych, ponad własną ambicją.
Motyw odnajdywania własnego głosu powraca przy próbie zsyntetyzowania idei przyświecających Kongresowi – wartości, którymi kierujemy się zapraszając prelegentów, gości i opowiadając potencjalnym słuchaczom o tym, co chcemy stworzyć w Mediolanie. Dyskusje toczące się na scenie złożą się na opowieść o współczesnej Polsce – jej kulturze, politycznych sporach, innowacjach i bagażu historycznym.
Podążając za przykładem Profesora Zbigniewa Pełczyńskiego i w duchu budowania wspólnej tożsamości, będziemy rozmawiać o polityce historycznej. Zadamy pytania o tworzenie wspólnoty narodowej, relacje polsko-ukraińskie i o to, czy duma z bohaterów oraz wielkich sukcesów historycznych stoi w sprzeczności z refleksją i pokorą. Stworzymy przestrzeń do rozmowy o tym, jak aktorzy sektora prywatnego inwestują w kulturę oraz o tym, jak Polska dyplomacja kulturowa buduje obraz naszego kraju za granicą. Myśląc o naszej wspólnej przyszłości poruszymy temat reindustrializacji przemysłu i stanu Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rozmawiając o najnowszych technologiach będziemy wsłuchiwać się w głos Polaków robiących karierę w kraju i na całym świecie.
Aby jednak ta opowieść miała sens, dopełnić ją muszą głosy z widowni. Nasze hasło – openning horizons, fostering unity – posłuży za punkt wyjścia i inspirację dla budowania aktywności, sprawczości, solidaryzmu i altruizmu.
¹ Wierzbowska, K. (2021, 28 czerwca). Profesor Zbigniew Andrzej Pełczyński: Nienawidzę bierności i rezygnacji [Wywiad]. ngo.pl. https://publicystyka.ngo.pl/profesor-zbigniew-andrzej-pelczynski-nienawidze-biernosci-i-rezygnacji-wywiad
² Dudek, A., Kisilowski, M., & Wojciuk, A. (2025). The Republic of Our Dreams. W: M. Kisilowski & A. Wojciuk (red.), Let’s Agree on Poland: A Case Study in Strategic Cnstitutional Design. Oxford University Press.