Ukazanie stopniowego przechodzenia od kreowania wyrobów lokalnych do rozwiązywania problemów globalnych może się okazać dla szczególnie stymulujące, zwłaszcza wówczas, gdy tematyka podejmowana przez japońskich dizajnerów odnosi się do zagadnień, z którymi zmaga się dzisiaj cały świat.
Do końca sierpnia 2026 roku w Muzeum Manggha w Krakowie obejrzeć można wystawę „Japanese Design Today 100”, przygotowaną przez Japan Foundation i Ambasadę Japonii w Polsce. Jej kuratorami są Hiroshi Kashiwagi, Masafumi Fukagawa, Taku Satoh i Yuko Hashimoto. Na zlecenie Julii Goin, polskiej koordynatorki tego przedsięwzięcia, parająca się już od wielu lat ekspozycją dizajnu projektantka Anna Zabdyrska zajęła się aranżacją i oprawą graficzną wystawy. Podjęty przez nią wysiłek merytoryczny umożliwił jej na tyle głębokie rozpoznanie prezentowanych zagadnień, że często zajmuje się również oprowadzaniem gości wizytujących krakowski pokaz.
Nie jest rzeczą przypadku, że pierwszym z eksponowanych w muzeum obiektów jest ryżowar z 1955 roku. Urządzenie to uznawane jest za jeden z najważniejszych faktorów odpowiedzialnych za przemiany w zhierarchizowanym i zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie kraju kwitnących wiśni. Przed wynalezieniem tego kuchennego sprzętu kobiety japońskie zwykły spędzać wiele godzin przy piecu, gotując lub podgrzewając ryż serwowany w domach tej części Azji niemal do każdego posiłku. Podczas badań terenowych prowadzonych w okresie elektryfikacji kraju odpowiedzialny za obwoźną sprzedaż sprzętów elektrycznych produkowanych przez Tokyo Shibaura Electric (dzisiejsza Toshiba) ajent Shogo Yamada dość wcześnie zorientował się, że najbardziej przydatnym w gospodarstwach domowych sprzętem byłoby urządzenie do gotowania ryżu. Jego wynalezienie zlecił współpracującej z TSE niewielkiej fabryce „Koshinsha”, należącej do Yoshitady Minamiego, a ten z kolei zatrudnił swoją żonę i sześcioro dzieci do codziennego prowadzenia kulinarnych eksperymentów. Współpracujący z tokijską firmą projektant przemysłowy Yoshiharu Iwata opracował wygląd zewnętrzny urządzenia wymyślonego przez Minamiego, które było niezwykle funkcjonalne, lecz zbyt toporne, by można je było wprowadzić do sprzedaży. Produkt ten nie przyjął się od razu. Dopiero dzięki akcji reklamowej prowadzonej przez Yamadę w miastach i wioskach wyspiarskich około 1960 roku udało się ryżowar na tyle rozpropagować, że wkrótce stał się podstawowym wyposażeniem wielu japońskich kuchni.

Znawców dobrze zaprojektowanych produktów z tego kraju nie zdziwi obecność na wystawie zaprezentowanego w postaci fotografii fotela ratanowego autorstwa Isamu Kenmochiego (1912-1971), projektanta zafascynowanego bauhausowskim funkcjonalizmem, zaszczepionym mu przez przybyłego do Tokio w 1933 roku niemieckiego modernistę Brunona Tauta. Wprawdzie ratan jako tworzywo nie wywodzi się z Japonii, jednak tamtejsi rzemieślnicy opanowali związane z nim techniki plecionkowe jeszcze w XVII wieku, a jego popularność w XX wieku podsycana była dodatkowo zamiłowaniem Japończyków do wzornictwa skandynawskiego. Ciekawa jest historia ratanowych mebli, zaproponowanych przez Kenmochiego w 1960 roku jako wyposażenie holu w hotelu Nowa Japonia i zastosowanych potem także we wnętrzach Atami Garden Hotel, wzniesionego według projektu Kenzo Tange. Kenmochi starał się w tym projekcie połączyć idee modernizmu z tradycją rodzimego rzemiosła. Wewnętrzna konstrukcja szkieletowa ratanowego fotela opiera się na technologii gięcia drewna nasycanego parą, a krągłość jego plecionkowej bryły podyktowana jest z jednej strony zamiłowaniem projektanta do miękkich kształtów organicznych, z drugiej zaś wynika z chęci cofnięcia dolnej części podstawy w taki sposób, by osoba siedząca mogła wygodnie ułożyć pięty. Pomimo znaczącego uznania, jakim cieszył się Kenmochi jako jeden z pionierów nowoczesnego japońskiego dizajnu, z początkiem lat 70. XX wieku popadł on w głęboką depresję, uznając, że jego kraj nie był właściwie przygotowany na profesjonalne podejście do projektowania przemysłowego, toteż w dniu hucznego przyjęcia z okazji otwarcia hotelu Keio Plaza, przy którego urządzaniu wcześniej intensywnie pracował, zdecydował się gwałtownie zakończyć życie, trując się gazem w swoim instytucie badawczym w Shinjuku w Tokio.

Głoszone przez Kenmochiego opinie na temat negatywnego stosunku Japończyków do nowoczesnego dizajnu nie były do końca uzasadnione. Już bowiem w 1957 roku studenci Narodowego Uniwersytetu Sztuk Pięknych i Muzyki w Tokio zorganizowali pod wpływem prowadzącego z nimi zajęcia profesora Koike specjalne laboratorium Projektowania Przemysłowego, działające pod kryptonimem GK (Group of Koike), w którym kształcił się m. in. późniejszy Prezydent Międzynarodowej Rady Stowarzyszenia Projektowania Przemysłowego, wybitny praktyk i teoretyk japońskiego dizajnu, Kenji Ekuan. Jego twórczość projektową reprezentuje w Muzeum Manggha kultowa butelka do sosu sojowego z 1961 roku. Kiedy kilka dekad później projektant został poproszony o zmodernizowanie tego popularnego pojemnika, po wielu próbach zauważył, że jego ręka zawsze bezwiednie rysowała dokładnie ten sam kształt, ponieważ nawet podświadomie uznawał on to rozwiązanie za idealne i ostateczne.
Ekuan jest autorem książki tłumaczącej zasady japońskiego dizajnu, która po angielsku ukazała się pod tytułem „The Aesthetics of the Japanese Lunchbox”. Główną tezą tego swoistego traktatu jest stwierdzenie, że Japończycy w odniesieniu do każdej czynności życiowej tworzą skomplikowany i długotrwały rytuał. Lunch wymaga wielu naczyń, w których osobno serwuje się poszczególne elementy posiłku, gdyż w ten sposób długo spożywana mała ilość jedzenia pozwala zaspokoić nawet wielki głód. Celebrowaniu posiłku służy m. in. eksponowany w Krakowie zestaw naczyń z laki z dystryktu Kiso (dziś miasto Shiojiri w prefekturze Nagano), gdzie zimny klimat sprzyja rozwojowi tej skomplikowanej techniki zdobniczej. Laką pokrywa się tam zazwyczaj naczynia wykonywane z drewna cyprysu lub tui. Wybrane do pokazu talerze i miseczki mają nowoczesne, minimalistyczne kształty, podobnie jak eksponowany tam drewniany fotel z 2008 roku zaprojektowany przez Naoto Fukasawę, który bezpośrednio wzorowany jest na meblach skandynawskich. Wyraźnie więc kuratorom wystawy zależało na stworzeniu wrażenia, że japońskie produkty są dziś na tyle nowoczesne, że mogą skutecznie konkurować na rynku globalnym, znajdując nabywców również w Europie. Nie powstrzymali się nawet od prezentacji żeliwnego czajnika do herbaty, którego zaprojektowanie powierzono fińskiemu projektantowi Harriemu Koskinenowi. T
ymczasem w moim przekonaniu można było wytypować na tę wystawę nowoczesne przedmioty, w których unikatowy charakter japońskiego dizajnu ujawnia się w znacznie większym stopniu. Jest on, na przykład, szczególnie ewidentny w niewystawionym przez kuratorów sprzęcie radiofonicznym autorstwa Naoto Fukasawy, produkowanym przez firmę MUJI od 1999 roku. Mam tu na myśli kultowy już dzisiaj odtwarzacz do płyt CD, wieszany na ścianie, z obrotową tacką na płytę i sznureczkiem uruchamiającym mechanizm startowy urządzenia. Obydwa te rozwiązania nie wynikały z rzeczywistych potrzeb technicznych, lecz zostały wymyślone po to, by ustanowić pewien ciąg zachowań składających się na specyficzny rytuał słuchania muzyki w ciepłej, domowej atmosferze. Okazuje się jednak, że organizatorzy wystawy są jednak o wiele bardziej dumni z zaprojektowanego przez Fukasawę w 2005 roku minimalistycznego zegarka na rękę, który równie dobrze mógłby reprezentować dizajn niemiecki.
Niektóre z dizajnerskich powodów do dumy Japończyków zostały przedstawione w formie fotografii, przede wszystkim z uwagi na ich pokaźne gabaryty. Wśród takich obiektów miejsce szczególne zajmuje pierwszy w świecie ekspresowy pociąg z lokomotywą z „okrągłym nosem”, obsługujący od 1964 roku linię kolejową pomiędzy Tokio i Osaką, kursujący w ramach sieci Tokaido Shinkansen. Gdy w latach 50. XX wieku zapadały decyzje o utworzeniu tej szybkiej linii, prezydent Narodowych Kolei Shinji Sogō i główny inżynier Hideo Shima borykali się z wielkim sprzeciwem społecznym, a ich pomysł etykietowano określeniem „wyżyny szaleństwa”. Obydwaj zostali potem zwolnieni z pełnionych funkcji z powodu wielokrotnego przekroczenia przewidzianego budżetu, pomimo wykazania się wyjątkowymi wręcz umiejętnościami w zakresie pozyskania kredytów gwarantujących płynność finansową temu przedsięwzięciu. Szczęśliwie Sogō zdążył dożyć czasów, w których doceniono jego determinację i nawet cesarz Hirohito odznaczył go za jego zasługi najwyższym państwowym orderem. Z kolei Shima podjął później pracę w przemyśle rakietowym, a jego inżynierskie dokonania doceniono także poza Japonią, przyznając mu prestiżowe nagrody międzynarodowe, m. in. złoty medal Jamesa Watta.
Krakowski pokaz japońskiego dizajnu jest wyjątkowo interesujący nie tylko dlatego, że umożliwia obejrzenie ponad stu unikatowych projektów oznaczających milowe kroki w rozwoju powojennej Japonii. Ukazanie stopniowego przechodzenia od kreowania wyrobów lokalnych do rozwiązywania problemów globalnych może się okazać dla zwiedzających szczególnie stymulujące, zwłaszcza wówczas, gdy tematyka podejmowana przez japońskich dizajnerów odnosi się do zagadnień, z którymi zmaga się dzisiaj cały świat. W takim ogólnoświatowym kontekście należałoby rozpatrywać nie tylko architekturę tymczasowych schronów konstruowanych przez Shigeru Bana z użyciem pochodzących z recyklingu kartonowych tub, ale także – ważne zwłaszcza w okresie pandemii – stanowiska do mycia rąk (z 2020 roku), które pozwalają na niemal całkowite odzyskanie używanej w nich wody. Dostępna w bocznym pawilonie wystawa z całą pewnością zainteresuje nie tylko fanów dalekowschodniego dizajnu.