Kosciół kontra społeczeństwo obywatelskie: Święta walka o Sobór św. Izaaka w Petersburgu

Drukuj

 

KSP_014931_00017_1_t222_160907 (1)
Autor zdjęcia: David Frenkel

Był zimny i mglisty lutowy poranek, gdy cztery tysiące ludzi w różnym wieku, reprezentujących odmienne profesje i religie, którzy nie znali siebie nawzajem, chwyciło się za ręce i uformowało wokół Soboru świętego Izaaka Dalmatyńskiego w Petersburgu (największej prawosławnej świątyni w mieście) trzy pierścienie. Była to największa spontanicznie zorganizowana akcja na ulicach tego rosyjskiego miasta od wielu lat.

Dziś, sobór – jedna z największych budowli sakralnych na świecie, zwieńczona złocistą kopułą widoczną niemal z każdego punktu w Petersburgu – jest zarządzana przez muzeum założone przez władze sowieckie w 1928 roku. Zanim rewolucja dotarła do stolicy, soborem zarządzało imperialne ministerstwo. Do dziś, sobór św. Izaaka był w posiadaniu miasta, z sukcesem łącząc funkcje religijne i muzealne, jednocześnie przynosząc miastu dochody z tytułu turystycznych opłat za wstęp rzędu 13 milionów dolarów każdego roku. Jednak nie tak dawno Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP) podjął decyzję o przejęciu Soboru, domagając się od władz miasta odstąpienia prawa własności do kościoła. Nie pytając o zdanie mieszkańców Petersburga, Gieorgij Połtawczenko, gubernator miasta, przeprowadził za zamkniętymi drzwiami rozmowę z rosyjskim patriarchą, w efekcie której ogłosił, iż podjął decyzję o przekazaniu soboru św. Izaaka pod jurysdykcję RKP.

CRoE2XXyZvk
Autor zdjęcia: David Frenkel

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie ma się czym martwić. Jednak decyzja ta poważnie rozzłościła mieszkańców Petersburga. Po pierwsze, od teraz wszystkie dochody z soboru będą trafiać do kieszeni RKP, a nie do budżetu miasta. Jednak już renowacja budynku ma wciąż być finansowana przez miasto. Po drugie, sobór będzie już wyłącznie świątynią, a nie muzeum, którą to funkcję pełnił dotychczas. I wreszcie przede wszystkim: decyzja o przekazaniu soboru zostałą podjęta bez jakichkolwiek konsultacji z mieszkańcami Petersburga. Opinia publiczna została po prostu postawiona przed faktem dokonanym.

Należy także nadmienić, że RKP ma nieco podejrzany stosunek do religii jako takiej. Obecnie wykorzystuje ją głównie jako jedno z narzędzi do generowania zysków. Uciskany w czasach Związku Radzieckiego, dziś RKP stara się sobie odbić za stracony czas. Najwyźsi dygnitarze pławią się w luksusie. Nabywają wille i konsewkentnie skupują majątek państwowy. Patriarcha nosi na nadgarstku zegarek, za który możnaby kupić mały kościół, a do dyspozycji ma całą flotę kosztownych samochodów. Teraz na celowniku RKP znalazł się sobór św. Izaaka.

gwTBNaqCW3c
Autor zdjęcia: David Frenkel

Młodzieżowy Ruch Demokratyczny Vesna przeprowadził kilka kampanii mających na celu zwrócenie uwagi na ów problem. W ramach jednej z nich, grupa wywiesiła na froncie soboru baner z napisem “Nie dla RKP”, a kilka tygodni później zorganizowała akcję uliczną na schodach prowadzących do soboru – jeden z aktywistów, przebrany za księdza, leżał na schodach w otoczeniu worków wypchanych sztucznymi dolarami i wymachiwał tabliczką z napisem “Chcę więcej”.

Tymczasem, dwóch opozycyjnych radnych razem z miejskimi aktywistami, ruchami i przedstawicielami Vesny zorganizowali manifestację w obronie soboru św. Izaaka. W przeprowadzonym tydzień później zgromadzeniu wzięło udział ponad 6.000 mieszkańców, którzy domagali się rezygnacji gubernatora i anulowania decyzji o przekazaniu soboru.

Jednak przedstawiciele Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego nie stracili na czujności. Kilka tygodni później zorganizowali wokół soboru własną masową procesję ze świętymi sztandarami. Rozpoczęła się konfrontacja między kościołem a społeczeństwem obywatelskim. Pomimo zapewnień gubernatora, że przekazanie soboru w ręce RKP ma na celu właśnie zjednoczenie i pojednanie społeczeństwa, krok ten doprowadził do jeszcze głębszych podziałów. Przeciętni obywatele rozpoczęli zbiórkę podpisów pod odwołaniem się od decyzji o przekazaniu soboru. W odpowiedzi, kościół oskarżył ich o obskurantyzm i obrzucił inwektywami, nazywając swoich przeciwników niewiernymi i apostatami. Akcje protestacyjne obywateli osiągnęły punkt kulminacyjny wraz z akcją „Niebieski pierścień” (symbolem zbawienia soboru stała się niebieska wstążka), gdy to tysiące mieszkańców Petersburga chwyciło się za dłonie tworząc potrójny pierścień wokół budynku.

5GSZEUgVvd0
Autor zdjęcia: David Frenkel

Dziś, protesty wokół soboru trwają nadal. Nie sprzeciwiamy się religii jako takiej, nie jesteśmy także przeciwnikami RKP. Protestujemy przeciw obowiązującemu w Rosji mechanizmowi o długiej tradycji, według którego zdanie obywateli nie ma żadnej wartości, gdyż jeden człowiek (w tym przypadku gubernator Petersburga, który doszedł do władzy w efekcie częściowo sfałszowanych i pełnych nieprawidłowości wyborów) decyduje o losie soboru, który jest własnością wszystkich mieszkańców Petersburga i całej Rosji. Nie tak powinno to wyglądać. Dlatego też zrobimy co w naszej mocy by doprowadzić docofnięcia podjętej decyzji.

Artykuł ukazał się pierwotnie w języku angielskim na: http://libel.iflry.com/2017/03/the-holy-fight-for-st-isaacs-cathedral/

Przełożyła Olga Łabendowicz

Czytaj również
O autorze
*
NikolayArtemenko
Federalny koordynator rosyjskiego Młodzieżowego Ruchu Demokratycznego Vesna. Obecnie mieszka w Petersburgu
O autorze
*
Libel
Libel to międzynarodowa platforma informacyjna i blogowa dla młodych liberałów z całego świata, koordynowana przez IFLRY