Normy zarządzania emocjonalnością różnią się w zależności od społeczeństwa. Może to mieć swój oddźwięk w technologii, której coraz częściej wchodzi w rolę obdarzonego namiastką emocji towarzysza codziennego życia. Banalny przykład pokazuje, że uczenie maszyn uzależnione jest od kontekstu kulturowego. Na zdanie „Jest mi smutno” dwa różne systemy odpowiedziały zupełnie inaczej. Amerykański oparł się na empatii, rosyjski – na nihilizmie. To pokazuje, że uniwersalny międzynarodowy język technologii, który był marzeniem wielu futurologów, może być nieosiągalnym mirażem.
