„Film nie musi być tożsamy, tak w stu procentach, z autorem. To ma być uczciwa robota, ale nie musi kraść mi duszy. Robiąc film, nie muszę dawać siebie w zastaw” – mówi Kantemir Bałagow, uznawany za cudowne dziecko rosyjskiego kina. Jego film „Bliskość” uhonorowany w Cannes Nagrodą Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) właśnie wchodzi na polskie ekrany. Rozmowa Anny Serdiukow z reżyserem do przeczytania na portalu dwutygodnik.com.
