Presja ma sens [IGRZYSKA WOLNOŚCI]

Drukuj

Protesty społeczne w Polsce mogą odnieść pozytywny skutek. Warunek jest jeden – muszą być masowe i prawdziwe, w obronie wartości i zasad.

#PresjaMaSens. To proste hasło, a zarazem hashtag, w ostatnich miesiącach stało się w Polsce wyjątkowo aktualne.

Mija właśnie rok od tzw. Czarnego Protestu, który jest dowodem potwierdzającym tezę, że protesty społeczne oddziałują wprost na procesy polityczne. Dość przypomnieć, że bezpośrednim skutkiem masowych, jak na polskie warunki po 1989 roku, protestów społecznych było wycofanie się większości parlamentarnej z zaawansowanego procesu legislacyjnego zmierzającego do złamania tzw. kompromisu aborcyjnego i próby zaostrzenia przepisów, zezwalających na dokonanie zabiegu przerwania ciąży, a nawet całkowitego wyeliminowania takiej możliwości.

Jak zgodnie przyznają eksperci, skala i zasięg protestu zaskoczyła polityków obozu rządowego, którzy nie byli przygotowani na tak wielką falę manifestacji. Po nich rządzący zrobili rachunek zysków i strat. Uznali, że w tym momencie wycofanie się z proponowanych rozwiązań będzie rozwiązaniem najmniej kosztownym.

Drugim przykładem skutecznego, choć być może tylko na pewien czas, oddziaływania protestów społecznych na procesy polityczne były lipcowe wydarzenia w obronie niezależnego wymiaru sprawiedliwości i manifestowanie braku zgody na upartyjnienie polskich sądów.

W tym przypadku kalkulacja polityczna większości parlamentarnej dała odmienny rezultat i zdecydowano się na przyjęcie rozwiązań rażąco sprzecznych z polską Konstytucją oraz prawem międzynarodowym. Jednak eskalacja protestów była na tyle duża, że efekt osiągnięto na innym polu – prezydent zdecydował się na zawetowanie dwóch z trzech kontrowersyjnych ustaw. To zaś spowodowało największe od czasów wyborów w 2015 roku zawirowania na polskiej scenie politycznej.

I choć wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że refleksja ze strony głowy państwa była chwilowa, nie zmienia to faktu, że ponowne protesty społeczne mogą odnieść pozytywny skutek. Warunek jest jeden – muszą być masowe i prawdziwe, w obronie wartości i zasad. Bo tak jak wspomniałem na początku, #PresjaMaSens.

Borys Budka – poseł Platformy Obywatelskiej. Prawnik, samorządowiec, parlamentarzysta. Ukończył prawo na Uniwersytecie Śląskim, jest doktorem ekonomii i wykładowcą w katedrze prawa Akademii Ekonomicznej. Ponad 60 razy reprezentował parlament przed Trybunałem Konstytucyjnym. W 2015 r. minister sprawiedliwości, od 2016 r. wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

21 października o godz. 15:30 w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi (Więckowskiego 15) Jan Gebert (Inicjatywa Wolna Białoruś i Ukraina) poprowadzi spotkanie „Jaki wpływ mają protesty społeczne na procesy polityczne państw demokratycznych?” z udziałem Borysa Budki (Platforma Obywatelska), Detmara Doeringa (Fundacja im. Friedricha Naumanna na Rzecz Wolności w Europie Środkowej i Krajach Bałtyckich), Sylwii Gregorczyk-Abram (Clifford Chance), Kamili Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), Katarzyny Kotuli (Strajk Kobiet), Jarosława Płuciennika (Komitet Obrony Demokracji, Uniwersytet Łódzki).

Program Igrzysk Wolności

Wejściówki

Foto: Bohdan Bobrowski/flickr.com, Warszawa 22.07.2017, demonstracja pod Sądem Najwyższym, CC BY-NC-ND 2.0.

Czytaj również
O autorze
*
BorysBudka
nauczyciel akademicki, poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej
@ bbudka