Paulina Młynarska komentuje zachowanie posła Jacka Żalka, który najpierw wypowiadał się z pogardą o rodzinach osób niepełnosprawnych protestujących w Sejmie, a następnie zmuszony do przeprosin, starał się zatrzeć złe wrażenie bukietem kwiatów i wykrętem, że jego słowa zostały źle zrozumiane. „jest w tym coś jeszcze. Coś, co zawsze mnie poraża, gdy widzę, jak ktoś, kto naprawdę zrobił coś bardzo nie ok, nie potrafi przyznać się do błędu i szczerze, bez zbędnych ceregieli, walnąć się w pierś. Powiedzieć, że się wstydzi, zbłądził i fatalnie się z tym czuje. To coś, to ledwo skrywana pogarda dla ofiary i kompletny brak poczucia winy.”
