Uzasadnienie do wniosku o odwołanie marszałka Kuchcińskiego

Drukuj

Analizując pod kątem prawnym wczorajszą sytuację w sejmie doszedłem do wniosku, że „pisze mi się” uzasadnienie do wniosku o odwołanie Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka sejmu.

Marszałek sejmu, wbrew obiegowej opinii, nie może robić w sejmie „co mu się żywnie podoba”. Ograniczają go ustawy i przede wszystkim dość precyzyjny regulamin sejmu. Marszałek Kuchciński w istotnych punktach ten regulamin naruszył, ograniczając fundamentalne prawa opozycji. Wbrew regulaminowi wykluczył posła Michała Szczerbę, wbrew regulaminowi zblokował głosowanie nad poprawkami, ułatwiając odrzucenie poprawek opozycji, wbrew ustawie i regulaminowi ograniczył posłom możliwość uczestniczenia w posiedzeniu sejmu. To także nie kto inny, ale Kuchciński we własnej osobie sprokurował #DzieńBezPolityków – wprowadzając ograniczenie dostępu do sejmu dla dziennikarzy, który we wspólnym proteście przeciw połączył m.in. tak nieoczywistych sojuszników jak Tomasza Lisa i Tomasza Sakiewicza, wywołując żywe protesty także w prawicowych prorządowych mediach.

I. Kuchciński bezprawnie wykluczył posła Szczerbę z obrad (co było bezpośrednią przyczyną blokady mównicy przez opozycję). Warunki, w których może dojść do wykluczenia posła z obrad szczegółowo precyzuje artykuł 175 regulaminu sejmu.

Art. 175

1. Marszałek Sejmu czuwa nad przestrzeganiem w toku obrad Regulaminu Sejmu oraz powagi i porządku na sali posiedzeń.

2. Marszałek Sejmu może zwrócić uwagę posłowi, który w wystąpieniu swoim odbiega od przedmiotu obrad określonego w porządku dziennym, przywołaniem posła „do rzeczy”. Po dwukrotnym przywołaniu posła „do rzeczy” Marszałek może odebrać przemawiającemu głos.

3. Marszałek Sejmu po uprzednim zwróceniu uwagi ma prawo przywołać posła „do porządku”, jeżeli uniemożliwia on prowadzenie obrad.

4. W przypadku niezastosowania się przez posła do polecenia Marszałka Sejmu, o którym mowa w ust. 3, Marszałek Sejmu ma prawo ponownie przywołać posła „do porządku”, stwierdzając, że uniemożliwia on prowadzenie obrad.

5. Marszałek ma prawo podjąć decyzję o wykluczeniu posła z posiedzenia Sejmu, jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym samym posiedzeniu został już upomniany w trybie ust. 4; poseł wykluczony z posiedzenia Sejmu jest obowiązany natychmiast opuścić salę posiedzeń. Jeżeli poseł nie opuści sali posiedzeń, Marszałek Sejmu zarządza przerwę w obradach.

6. Od decyzji Marszałka Sejmu poseł może odwołać się do Prezydium Sejmu, które niezwłocznie rozstrzyga sprawę po zasięgnięciu opinii Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy poseł nie bierze udziału w posiedzeniu.

7. O sposobie załatwienia odwołania Prezydium Sejmu niezwłocznie zawiadamia Sejm, jednak nie później niż na następnym posiedzeniu. Decyzja Prezydium Sejmu jest ostateczna.

Poseł Szczerba stojąc na mównicy z kartką z hasłem, które marszałkowi się nie podobało w żaden sposób nie uniemożliwiał prowadzenia obrad. Gdyby uznać, że komunikowanie z mównicy haseł, które marszałkowi się nie podobają mogą stanowić podstawę do wykluczenia z obrad wówczas mielibyśmy do czynienia z końcem parlamentaryzmu w Polsce. Poseł musi uniemożliwiać prowadzenie obrad. Inaczej marszałek nie ma prawa go z nich wykluczać. Skoro wykluczył, złamał regulamin sejmu. Po raz pierwszy.

II. Przedmiotem obrad była najważniejsza ustawa w roku – ustawa budżetowa. Opozycja zgłaszała złamanie regulaminu sejmu przez marszałka, który pozwolił na głosowanie blokiem nad zgłoszonymi poprawkami (czyli zamiast rozpatrywać każdą z osobna można przyjąć lub odrzucić je wszystkie na raz). Art. 50 Regulaminu sejmu odnosi się wprost również i do tej kwestii.

Art. 50

1. Porządek głosowania jest następujący:

1) głosowanie wniosku o odrzucenie projektu w całości, jeżeli wniosek taki został postawiony,

2) głosowanie poprawek do poszczególnych artykułów, przy czym w pierwszej kolejności głosuje się poprawki, których przyjęcie lub odrzucenie rozstrzyga o innych poprawkach,

3) głosowanie projektu w całości w brzmieniu zaproponowanym przez komisje, ze zmianami wynikającymi z przegłosowanych poprawek.

Głosowanie poprawek do poszczególnych artykułów [ustawy]. Czyli każdą poprawkę należy głosować osobno. A nie na zasadzie: przyjmujemy poprawkę, że wszystkie poprawki złożone przez klub PiS (np. przez całe posiedzenie sejmu) z założenia idą do kosza (mogą trafić do kosza tak czy inaczej, ale najpierw należy je odrzucić).

Art. 184 punkt 9, na który powoływał się we wniosku do prezydium sejmu o blokowanie poprawek przewodniczący komisji finansów publicznych poseł PiS Jacek Sasin dotyczy sposobu głosowania.

Art. 184

3. Do wniosków formalnych zalicza się wnioski o:

9) zmianę w sposobie przeprowadzenia głosowania

Co to jest „sposób przeprowadzenia głosowania”? Regulamin sejmu precyzuje to dokładnie w artykule 188.

Art. 188

1. Po zamknięciu dyskusji Marszałek Sejmu oznajmia, że Sejm przystępuje do głosowania. Od tej chwili można zabierać głos tylko dla zgłoszenia lub uzasadnienia wniosku formalnego o sposobie lub porządku głosowania i to jedynie przed wezwaniem posłów przez Marszałka do głosowania.

2. Głosowanie jest jawne i odbywa się przez:

1) podniesienie ręki przy równoczesnym wykorzystaniu urządzenia do liczenia głosów,

2) użycie kart do głosowania podpisanych imieniem i nazwiskiem posła (głosowanie imienne).

3. W razie niemożności przeprowadzenia głosowania przy pomocy urządzenia do liczenia głosów, Marszałek Sejmu może zarządzić głosowanie przez podniesienie ręki i obliczenie głosów przez sekretarzy.

Ani słowa o możliwości blokowania poprawek. Powołując się na artykuł 184 Sasin mógł wnioskować o głosowanie imienne. Gdyby przyjąć rozszerzającą definicję artykułu 184 należałoby uznać że przy procedowaniu ustaw nie obowiązują żadne zapisy regulaminu sejmu – co byłoby oczywistym nonsensem, w związku z czym takiej definicji przyjmować nie można. Można co najwyżej zmienić zapisy regulaminu sejmu, czego PiS nie uczynił.

III. Po wykluczeniu Szczerby opozycja w proteście zablokowała mównicę. Kuchciński, poinstruowany przez Kaczyńskiego, poszedł na zwarcie. Zwołał posiedzenie do sali kolumnowej. Profesor Chmaj twierdzi, że sala kolumnowa z góry wykluczała (przez swój rozmiar) możliwość udziału wszystkich posłów w posiedzeniu. Do tego momentu można było uznać sytuację w sejmie za nadzwyczajną, ale wciąż mieszczącą się w obowiązujących regułach. Sytuacja zmieniła się kiedy – jak wskazują na to opublikowane w sieci filmy wideo – do sali kolumnowej nie wpuszczano posłów opozycji. Straż marszałkowska zablokowała posłom przejścia, dochodziło do kuriozalnych uwag ze strony strażników: „idźcie pod wejście X, tam stoi tylko dwóch”. Dostać się na salę kolumnową można było tylko głównym wejściem, posłowie mieli na to dziesięć minut. Na sali ciasno rozsadzeni posłowie PiSu blokowali dostęp do marszałka. Tak zorganizowane głosowanie stoi w sprzeczności z zapisami ustawy o wykonywaniu mandatu przez posła i senatora Art. 14. 1. W wykonywaniu obowiązków poselskich poseł w szczególności ma prawo: 1) wyrażać swoje stanowisko oraz zgłaszać wnioski w sprawach rozpatrywanych na posiedzeniach Sejmu i jego organów; Posłowie mogą swobodnie poruszać się po budynkach administracji publicznej, w tym po sejmie.

IV. W kwestiach najistotniejszych – czyli prawomocności głosowań nad ustawami budżetowymi (których procedowanie i tak łamało regulamin sejmu – patrz pkt II, odpowiedź mogą dać tylko analizy protokołu, stenogramów oraz wyników głosowań z wczorajszego posiedzenia. Nie ma np. pewności czy w momencie głosowań było kworum. Widać jak m.in. Zbigniew Ziobro podpisuje się na liście obecności już po zamknięciu obrad sejmu. Wniosek posła Nitrasa z PO o ponowne sprawdzenie kworum nie został rozpatrzony (złamanie art. 14 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora) – pytanie czy winnym są blokujący go posłowie PiS czy nieuwzględniający wniosku marszałek Kuchciński.

Marszałek „stoi na straży praw i godności Sejmu”. Marszałek Kuchciński niestety wcielił się w rolę strażnika w zbuntowanym więzieniu. Należy wybawić go z tej schizofrenicznej sytuacji i odwołać na najbliższym posiedzeniu sejmu. Dla dobra polskiego parlamentaryzmu.

Tekst ukazał się na blogu redaktora naczelnego „Liberté!” na portalu tygodnika „Polityka”

Leszek Jażdżewski na Twitterze.

Czytaj również
O autorze
*
LeszekJażdżewski
Politolog, publicysta, redaktor naczelny LIBERTÉ!
@ LesJazd